Ja kiedyś kupiłem wiertarkę Bosch z wiertłami i bitami gratis oraz śrubokręt z grzechotką wraz z kompletem bitów imb, torx, płaskie, ph/pz i nasadkowe milimetrowe i calowe.
Wiertła do betonu - raczej do cegły bo widia się odkleiła od temperatury czego nigdy nie doświadczyłem w irwinie
wiertła do drewna - niezłe używam do dzisiaj
wiertła do metalu - bardzo łamliwe
bity ph/pz były ok jak wkręcałem wkręty w płyty laminowane lub do karton gipsu w profile. Gdy musiałem wkręcić czarnego wkręta chyba 4,8x70 to popękały.
bity płaskie pogięły się (śmigło) czego nie udało mi się zrobić na komunistycznym śrubokręcie
bity imb, torx, i nasadkowe są ok.
śrubokręt z grzechotką rozleciał się po jednym upadku na kafelki - przerobiłem na wersję bezgrzechotkową.
wiertarka bardzo mocno katowana nawet otwornicą diamentową do wiercenia otworów do puszek elektrycznych w żelbetonie, otwornicami do drewna, sednikami i wiertłem do konfirmatów... po kilku przeróbkach i własnoręcznych naprawach dalej działa i nie ma bicia...
Wniosek - unikam ręcznych narzędzi Boscha.
Unikam też Condora - kupiłem wiertło do drewna 4mm dłuuuuugie i co chwila je ostrzę... to samo z wiertłem do konfirmatów - frez jeszcze ok ale wiertło od ręki wymieniłem na inne...
co do setów... to samo co inni czyli połowy nie wykorzystałem ale za to nigdy nie byłem zaskoczony przez żadną śrubę czy wkręta
