wolę bez
mam włosy i podkoszulkę
znaleźli murzyna
Dla mnie jednak największy wkład miał Mery pozdrawiam
Tak, Mery wygrał nawet ze mną
Po dziesiątym (a może wcześniej) zlocie trzeba będzie się cieszyć że człowiek nie szczekał, taka była biba.
To Ty pojedź kiedyś z nami na targi
A co do wszelkiego rodzajów zlotów to zawsze przy obecności potomstwa członkowie starają się trzymać poziom, no i sam fakt pierwszego zlotu też troszkę deprymował (pomijam fakt jakiejś "patologii" czy twarzy na talerzyku z sałatką).