GEX 125-150 AVE
W skład zestawu wchodzą:
- maszyna
- talerz 125mm i 150mm
-klucz imbusowy do przykręcania talerzy i uchwytu
- mikrofiltr
- dodatkowy uchwyt do przykręcenia z przodu maszyny
- przewód zasilający w Boschach zawsze zintegrowany i wystarczająco długi
- L-Boxx
(celowo nie podaję danych technicznych bo ich nie pamiętam a jak ktoś będzie potrzebował to je na pewno znajdzie)
Szlifowałem nią tylko drewna więc nie wypowiem się jak się sprawdza jako polerka.
W zestawie są dwa talerze 125mm i 150mm. Ten 150mm jest dość miękki. Używałem jej z oboma talerzami do szlifowania kantówek prosto z tartaku. Od papieru 40 do 120 z talerzem 125mm. Nie mogłem dostać papierów powyżej 200 na mniejszy talerz ale na 150mm papier 400 robi lusterko z sosny, bukowej klejonki czy jesionowej deski.
Sama maszyna jest dość lekka i wygodnie pracuje się zarówno z mikrofiltrem i odkurzaczem. Jest dobrze wyważona i nawet odstawiona na wąską łatę stoi stabilnie. Pracowałem w 90% w poziomie ale testowałem też pionowo i jest ok. Na początku używałem tylko mikrofiltra z powodu braku odkurzacza. Myślę że daje rade i naprawdę sporo pochłania pyłów. Nie jestem pewien ale ma chyba dość wysoki stopień ochrony. Dopiero od niedawna używam z odkurzaczem i jestem w szoku bo pochłania chyba cały urobek. Jest też minus – króciec do którego podłącza się odkurzacz jest nietypowy i dostosowany do odkurzaczy Boscha ale lekko kombinując da się podłączyć tez macallistera.
Jeśli chodzi o drgania to na pewno jest jakiś system który je dość mocno redukuje bo naprawdę po całym dniu szlifowania nie ma dyskomfortu. A hałas… jest ale zatyczki też są

Maszyna ma płynną regulację prędkości 1-6. Korzystałem tylko z 5-6. Oczywiście włącznik można zablokować na stałe. Nie wiem co jeszcze można napisać o szlifierce. Nigdy nie używałem innej w podobnej klasie więc moja opinia dotyczy tylko ww. Boscha.
Teraz napiszę dlaczego moja szlifierka odwiedziła serwis już 2 razy (mam nadzieję że ostatnie 2

). Jako że nie jestem stolarzem to ta maszynka była moją pierwszym sprzętem do obróbki drewna. Zakupiona została do oszlifowania drewna na altankę, drewutnię itp. przydomowe prace. Ale że tych prac było więcej niż zakładałem to papierem 40 a później 120 „heblowałem” ok. 4m3 różnych kantówek. Po kilku miesiącach słychać było łożysko ale nie przeszkadzało to w pracy. Jak wiedziałem że nie będzie mi kilka dni potrzebna to postanowiłem sprawdzić jak działa serwis gwarancyjny. Zapakował samą maszynkę do jakiegoś pudełka i zadzwoniłem po kuriera. Zabrał ją w środę ok. 13 a bardzo zdziwiłem się jak przed 8 w piątek przywiózł z powrotem z adnotację że wymieniono łożysko. Drugi raz Gex pojechał na wymianę szczotek i równie szybko wrócił.
Jak ktoś dotarł do końca to gratuluję, bo na początku zapomniałem napisać, że jest to moja pierwsza opinia jaką piszę o jakimkolwiek sprzęcie i pewnie jest mało składna.
Jeśli będą jakieś pytania to zapraszam do ich zadawania. Mam zamiar wrzucić kilka fotek ale czy mi się uda to nie wiem
PS. Jak poszedłem do warsztatu zrobić Wam kilka fotek szlifierki to „znalazłem” w L-Boxxie jeszcze jeden talerz 150mm, którego nigdy nie używałem i szczerze to nie wiem do czego jest bo ma otwory o dziwnym rozstawie

Pozdrawiam