05 Maja 2026, 05:23:33 czas Polski

Autor Wątek: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych  (Przeczytany 3566 razy)

Offline krit 6

Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« dnia: 27 Marca 2017, 19:12:14 czas Polski »
Nie dość że jeden z najprostszych to pewnie i najtańszy. Podczas wizyty na targowisku spotkałem podnośnik FSO, jeden taki zakupiłem już dawno. Cena nie była wygórowana (10 zł), więc zakupiłem. Poprzedni który miałem trzymałem na śrubę pociągową do pewnej maszyny( ale co tam, potrzebne mi na gwałt jakieś imadło ), też zakupiłem za 10 zł . Drewno na imadło to stary sosnowy oflis, który dostałem za "fre" od rodziny, pewnie skończył by w piecu. Ochoczo zabrałem się dzisiaj za pracę, najpierw pociąłem  drewno, a następnie czarna robota, czyli rozbiórka podnośników. Dla naśladowców którzy jeszcze tego nie robili powiem, że podnośnik należy rozbierać od dołu, jest przyspawany do stopy tylko z dwóch stron, i jak się piłuje sam spaw nie uszkodzi się reszty, to kiedyś znowu można pospawać i mieć podnośnik. Mnie poszło sprawnie, i tak jak pisałem, jak mi się znudzi imadło to znowu mogę zrobić podnośnik. Stare podnośniki to kupa brudu i to  strasznego, który zabrudzi Wam wszystko wkoło , a ciężko się go również pozbyć. Najlepiej ropą umyć wszystko, to znaczy śrubę i kwadratową nakrętkę, a później wysuszyć, i dopiero wtedy można myśleć o dalszej pracy. Oczywiście ja w swoim miejskim zaciszu nie mam gdzie tego zrobić, więc cała piwnica wygląda jak po bitwie narodów.




krzysiek

  • Gość
Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Marca 2017, 21:48:23 czas Polski »
Jeśli dobrze widzę to drewno trochę za cienkie. Minimum 50-60 mm inaczej będzie się wyginać.

Offline krit 6

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Marca 2017, 21:59:33 czas Polski »
@Krzyś- ma 55 mm x 135-140 w porywach. Myślę, że wystarczy. Długość mocowanego elementu =540 mm x 350 mm. Mocowanie do stołu ściskami, do kobyłki-strugnicy ściskami C. To tyle o parametrach.

Offline krit 6

Odp: Mój Moxion-najprostsze z najprostszych
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Marca 2017, 17:16:43 czas Polski »
Dziś zamontowałem śruby w pokrętła. Aby nie niszczyć zębatek  i uniknąć rozwiercania śrub w celu demontażu postanowiłem koła zabudować w drewnianym pokrętle. Wywierciłem otwór o średnicy małej stożka koła zębatego a następnie przy pomocy dłuta wybrałem materiał aby weszło tam koło. Z drugiej strony zamocowałem deseczkę bukową i skręciłem całość wkrętami. Koło zębate wystawało ok, 5mm i  przy pomocy imadła ślusarskiego zostało wtłoczone w drewno, a następnie skręcone z pokrętłem. Tak to wyszło.






Offline krit 6

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Marca 2017, 17:21:00 czas Polski »
Dzisiaj nie miałem zbyt dużo czasu, zająłem się pracą w drewnie. Jak złożyłem obie szczęki, to okazało się jakbym chciał zrobić imadło z dwóch śmigieł od PZL Wilgi. Tak to już jest jak drewno nie jest suszone właściwie, a do tego leży w ogrzewanej  piwnicy. Ale koniec z narzekaniem. Przewierciłem szczękę stałą wiertłem fi 16, następnie przyłożyłem szczękę ruchomą i wierciłem przez wywiercony otwór szczęki stałej. Wierciłem korbą, więc kąt pomiędzy materiałem a świdrem nie zawsze jest prosty, dlatego w ten sposób uniknąłem rozbieżności otworów. Skręciłem całość śrubami i na szczęce stałej odwzorowałem kwadraty śrub a następnie wydłutowałem pod nie gniazda głębokie na 25 mm. bo taka jest wysokość nakrętki. Z drewna bukowego zrobiłem dwie deseczki z otworem fi 16 , które przykręcę do tyłu szczęki aby nakrętka nie wypadała w trakcie rozkręcania imadła.



Jutro czeka mnie równanie i pasowanie "śmigieł" , i nie wiem, co mi z tego wyjdzie. Aż strach się bać :o :o :D

Offline krit 6

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Marca 2017, 15:01:45 czas Polski »
Kilka godzin strugania, przymierzania, próbowania i na koniec udało się to poskładać. Robota skończona, no może jeszcze jakieś poprawki estetyczne przy pokrętłach, olej lniany i już. Widziałem, że niektórzy przy swoich  Moxonach  oklejają szczęki skórą lub zamszem, ale według mnie jest to zbędny zabieg. Gwint trapezowy zapewnia taką siłę docisku, że prędzej przesunie się cały stół niż zamocowany przedmiot. Jeśli macie jakieś pytania , chętnie odpowiem.




Offline Przemeko

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Kwietnia 2017, 18:45:33 czas Polski »
Rozumiem, że docisk dokręcasz w lewo?

Offline krit 6

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Kwietnia 2017, 15:01:49 czas Polski »
A skąd o tym wiesz? ;D ;D
Jakoś wcale mi to nie przeszkadza, może dlatego że też jestem "lewy" ;) ;D ;D

Offline Przemeko

Odp: Mój Moxion-najprosysze z najprostszych
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Kwietnia 2017, 16:32:34 czas Polski »
Mam dwa takie lewarki i już się przymierzałem do zrobienia z nich ścisków, tylko trochę mi nie leży lewy gwint...

Ale chyba mimo to je wykorzystam, bo chyba z 5 zł mnie na złomie kosztował jeden :)