No to ja mój przepis.
140g aktywnego żytniego zakwasu, 300ml wody, 230g mąki żytniej, 270g mąki pszennej, łyżka oleju, półtorej łyżeczki soli, pół łyżki cukru lub łyżka miodu, ćwierć szklanki ziaren lub 100g żurawiny do chleba. Całość oprócz ziaren wymieszać, unieść dobrze i odłożyć na 15-20 min. Ponownie zagnieść, znów odłożyć na taką samą przerwę. Zagnieść trzeci raz dodając ziarna lub żurawinę. Ja na tym etapie wyręczam się maszyną do pieczenia chleba, która fajnie gniecie ciasto. Włożyć wyrabioną masę do keksówek wysmarowanych olejem i wysypanych otrębami. Mniej więcej uformować łyżką, Posypać jakimś ziarnem - ja sypie słonecznik lub siemie lniane. Posmarować od góry olejem przy pomocy pędzelka. Wstawić do piekarnika. Po około 7 godz piec godzinę na 180°. Otworzyć piekarnik, spryskać z wierzchu chleb zimną wodą. Ja mam taką pryskawkę jak do kwiatów. Zostawić chleb jeszcze na 5 min w piekarniku, później wyjąć , wystukać z keksówek i chleb położyć na kratkę. Można wrzucić bochenki już bez foremek jeszcze na kilka min do piekarnika, wtedy otręby przyklejone do chleba będą chrupiące.
Kilka razy zagniatane musi być ciasto z mąki pszennej, jeżeli zrobimy z 0,5 kg żytniej to wystarczy porządnie raz zagnieść w włożyć do foremek. Ja robię zawsze na wieczór. Kończę robić około 22, wkładam w piekarnik, który ustawiam aby się wyłączył o 5. Wstaje o 6 i mam gotowy, gorący chleb. Smacznego
