Fullcarius konkrety są takie, że np. wstaje o 4.00 w niedziele i zasuwam we wcześniej upatrzone albo zasłyszane albo totalnie nieznane miejscówki i siedze... Jak się coś trafi to fota. Innym razem robie wypad do mojego leśnego rewiru i spisuje co było wg zaleceń Monitoringu Ptaków Lęgowych Polski. No i tak to się kręci - raz lepiej i ciekawiej raz gorzej - jak to w przyrodzie. A no i oczywiście dolina Biebrzy minimum raz w roku. PZDR