Ja swoje ostrza hartuję na starym grilu, na węglu drzewnym i nadmuch mam z suszarki. Być może na jesieni coś się zmieni i będę miał coś lepszego, np jakiś mały piecyk ogrzewany gazem. Mój piekarnik ma termoobieg i temperaturę ponad 250 stopni, ale pamiętaj żeby odpuszczać bezpośrednio po harowaniu, a nie przekładać tego procesu na drugi dzień. Ważne to co pisał @ Krzysiek, kąt ostrza 92-95 stopni.
Jeśli zdecydujesz się na klucz imbusowy, to możesz się wspomagać szlifierką ręczną, ważne abyś metal trzymał w ręce bez rękawicy i jak poczujesz że jest gorąco, to wtedy do naczynia z wodą. Ja sobie w ten sposób pomagałem, i nóż nie rozhartował się.