Gratuluję spostrzegawczości

Rzeczywiście na łączeniach lin dałem szerokie, czarne trytki, odporne na UV. Spełniają swoje zadanie. Bez nich lina obwieszałaby się przy tej szerokości drabinki. Poza tym stopa mogłaby się łatwo ześlizgiwać podczas wchodzenia. Lina ma na tyle gruby splot, że trytki wystarczająco mocno się klinują i całość jest bardzo sztywna. Testowałem osobiście




Końcówki liny zabezpieczyłem przed rozplataniem koszulkami termokurczliwymi odpowiednio dużej średnicy.
Wiem że są specjalne łączniki, ale są one przeznaczone do lin zbrojonych ze stalowym rdzeniem i nie wiem czy pasowałyby do zwykłej liny której użyłem. Z kolei zrobienie siatki na elementach dedykowanych do placów zabaw przekroczyłoby zaplanowany na ten element budżet. Lina + łączniki kosztowałaby około 1500pln...
Nie mam tutaj ruchu jak na osiedlowym placu zabaw więc rozwiązania których użyłem są wystarczające a dzieciaki szczęśliwe

Gdyby ktoś chciał skopiować pomysł z trytkami dobrze jest nie obcinać końcówek od razu, tylko zostawić na 1 dzień żeby lina ułożyła się po pierwszym zaciśnięciu. Kolejnego dnia byłem w stanie dociągnąć trytki o 1-2 ząbki.
Żeby oczka wyszły prostokątne a nie trapezowe trzeba też pamiętać że lina omija śruby na których jest rozpięta na przemian po wewnętrznej i zewnętrznej stronie oczek. Z tego powodu śruby nie są wkręcane w belki w równych odległościach, tylko z uwzględnieniem grubości liny.