1 RYOBI ma blat "odlewany"
2 wszystko się rozbija o fundusze, istotne jest też na jakim etapie jest się z innymi narzędziami i wyposażeniem warsztatowym.
Bowiem gdy się dopiero zaczyna kompletowanie, ja nie mam np. jeszcze piły i wiertarki stołowej to wolę jednak kupić dwie te rzeczy, fakt że nie będą to "super markowe" ;-)
Trafiłeś w sedno, ale nie dałbym sobie ręki uciąć za precyzję wykonania blatu i rowków.
W dewalcie 7491 za 3400pln potrafili dać szmelc w postaci kątownika, więc wydaje mi się, że w Ryobi potrafią znacznie więcej.
W większości przypadków tzw: rozdrabnianie się na drobne, nie ma sensu ponieważ wydaje się, że lepiej mieć dwa narzędzia zamiast jednego dobrego, ale wychodzi w końcu na to, że mamy dwa graty.
Podam przykład
Mam dużą dedre i wychodzi na to, żeby działała porządnie, to muszę wyrzucić oryginalny blat i wykonać np taki ze sklejki oraz nową przykładnice. Czyli wydałem 1300, a teraz kupuje dewalta za 3400. No i powiedzmy, że nie straciłem tych 1300 bo ona mi nie zginie ale faktem jest, że interesu życia nie zrobiłem.
Brak precyzji i uciążliwość sprzętu to jedno, ale najważniejsze by działało

To temat rzeka i nie nasze portfele. Ale jednak doświadczenie podpowiada by kupić coś lepszego, a jak nie ma funduszy to lepiej zaczekać.
Skoro jest dwa tysiące gotowe do wydania, to za miesiąc, dwa, trzy, znajdzie się jeszcze ten tysiąc, czy półtora. Z perspektywy np roku lub kilku lat, okres mniej niż kwartału wydaje się niezwykle śmieszny.