Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: raki24 w 02 Stycznia 2015, 15:41:38 czas Polski
-
Cześć. Mam zagwozdkę dt. drewnianej podłogi. Otóż w mieszkaniu które właśnie kupiłem (w bloku z lat 80) we wszystkich pokojach i korytarzu położona jest deska sosnowa (na legarach) łącznie deska pokrywa powierzchnię ok 55 m2. Deska jest ułożona od okna do drzwi (w każdym z pomieszczeń) a poszczególne deski są tak długie jak długi jest każdy konkretny pokój ok 2,5 m. Deska ma grubość 30 mm, jest ułożona na pióro i wpust na legarach jej powierzchnia jest nieco pościerana i zużyta a w dodatku sama podłoga miejscami trzeszczy i skrzypi widoczne sa także drobne szczeliny między niektórymi deskami, zaś mieszkanie jest ciepłe i suche. Chciałbym wykorzystać ta deskę ale nie do końca chciałbym, żeby była ona położona na legarach.
Czy ktoś z kolegów forumowiczów spotkał się z podobnym zagadnieniem lub z praktyki byłby w stanie doradzić jakieś sensowne rozwiązanie, postępowanie z ta deską?
Ja osobiście trochę już zgłębiłem temat (ale tylko na necie) i chciałbym położyć tą deskę w tzw technice pływającej ale zastanawiam się także nad przyklejeniem jej do podłoża (będzie wylewka wyrównująca). Przez myśl przeszło mi także takie położenie tej deski aby uzyskać jednolitą powierzchnię w mieszkaniu bez progów i przejść między pomieszczeniami. Stąd też pomyślałem o tym aby po zdjęciu desek pociąć je na mniejsze długości i od przodu deski zrobić pióro a od tyłu wpust. Uzyskam w ten sposób deski które ładnie połączą się w całość tworząc jednolitą powierzchnię. Proszę o jakieś opinie, rady lub podpowiedzi.
Z góry dziękuję.
-
pomysl dobry , aczkolwiek dobrze jest zasiegnac opinii parkieciarza .
-
Chciałbym wykorzystać ta deskę ale nie do końca chciałbym, żeby była ona położona na legarach.
Jeśli pozbędziesz się legarów to jak dociągniesz deski do siebie ?( mam na myśli klamry i kliny)
jak zamocujesz deski do podłoża ?
-
Rasowy parkieciarz może będzie miał inne zdanie ;)
Ja widzę to tak:
1. Czy sosna zasługuje na to?
2. Dziwne w bloku legary - jakie grube ?
3. Deski były szlifowane kiedyś - po zdjęciu nie będą równo grube.
4. Szlifować całość i tak będziesz musiał po montażu
5. Pływająca odpada nie będzie wszędzie dolegać do podłoża - lite drewno to nie deska np. Barlinecka
6. Klejona ? jak długie odcinki to mogą odprężyć pkt 5
7. Krótkie odcinki , ale w kolejności ułożone tak jak była deska - inaczej galimatias bo szerokość wszystkich desek nie równa.
8. Ciasne pióra i już deski nie ściągniesz razem ( młotkiem ?)
Kładąc z powrotem deski po ich rozebraniu ( najlepiej ponumerować ) na legarach będzie to łatwiej zrobić . ?nawet jak trafi się cieńsza deska to można coś po nią podłożyć a legar .
Pozdrawiam
-
Kładziono niegdyś podłogówkę w blokach. Zwłaszcza w mieszkaniach milicjantów i wojskowych. :)
Moim zdaniem przekładanie desek, to rzeźbienie w g... ;)
Żmudny demontaż (saperska robota, aby uszkodzenia były jak najmniejsze; oznakowywanie; składowanie) i żadnej pewności, że po złożeniu będzie git. A i tak jakieś 15% desek będzie trzeba dorobić.
Jeśli chcesz mieć drewnianą podłogę, to może warto zastanowić się nad zakupem nowej. Np. deska modrzewiowa w klasie A z nacięciami przeciw odprężeniom, to koszt 40 zł/m^2 (pierwsza lepsza cena z aukcji).
Jeśli chodzi o legary, to uważam, że powinny być. A między nimi wełna mineralna i nie straszne, gdy sąsiad z dołu oszczędza na ogrzewaniu. :)
Starą podłogę sprzedasz na opał, albo zużyjesz w warsztacie. :)
-
Przerabiałem przekładkę desek na działce. Porobiły się szpary.
Zdjąłem deski, strop wyłożyłem folią i na to między legary nasypałem keramzyt.
Wełna trzyma trochę wilgoć, dla tego nie dałem wełny.
Podłoga skrzypiała jak u kolegi, dla tego wszystkie felce posmarowałem pokostem.
Potem ułożyłem deski mocno dobijając klinami.
Na koniec cyklinowanie i lakier Bondex do podłóg.
Robiłem to z 5lat temu, po przekładce nic się nie dzieje, podłoga nie skrzypi.
Zdecydowałem się na przekładkę z uwagi na to, że drewno leżało sporo lat z 20 i było super wysezonowane. Bałem się, że położę nową i za 5 lat znowu zrobią się szpary.
-
Podłoga skrzypiała jak u kolegi, dla tego wszystkie felce posmarowałem pokostem.
Jakie zadanie wg . Ciebie miał pokost ? malowałeś w trakcie zakładania ?
-
Podłoga skrzypiała jak u kolegi, dla tego wszystkie felce posmarowałem pokostem.
Potem ułożyłem deski mocno dobijając klinami.
Paweł 46 przekładka desek jak najbardziej ale nie doczytałeś bo kolega chcę się pozbyć legarów ,więc jak dociągnąć deski,
ciekawa rzecz z tym pokostem :)
-
Zadanie smarowania, a co za tym idzie wyeliminowanie skrzypienia, miejsca styku deski z legarem też pokostowałem. Felce malowałem wcześniej, miejsca styku deski z legarem w trakcie kładzenia.
-
ja jeszcze raz powtarzam ,ze moze powstac ciekawa podloga
szczegolnie , ze skracaniem desek po dlugosci i zrobieniem felcow
w szczytach desek , moze wyjsc niestandardowa i nietuzinkowa ladna powierzchnia
na miejscu autota watku zrobil bym probe , jezeli efekt wizualnie bedzie fajny
a jest duze prwadopodobienstwo , to zasiegnol bymporady jak najlepiej technicznie to wykoanac , zeby
cieszyc sie efektem przez lata ,
napewno natomiast nie pytalbym sie fachowcow czy sie tak robi i czy to sie oplaca i czy to jest ladne
;)
-
Dodam tylko, że pokostować można jeśli użyje się lakieru na bazie benzyny lakowej tzn lakieru ftalowego. W innym wypadku jeśli lakier będzie na bazie nitro lub poliuretanowy może się ważyć w miejscach łączenia desek, w kontakcie z pokostem.
-
ja jeszcze raz powtarzam ,ze moze powstac ciekawa podloga
szczegolnie , ze skracaniem desek po dlugosci i zrobieniem felcow
w szczytach desek , moze wyjsc niestandardowa i nietuzinkowa ladna powierzchnia
Teoria - i są pewne haki.
Nie wierzę że deski są idealnie równe na szerokość , wiec jak dobierać pocięte kawałki ?
Połączenia w sztorcach można zrobić bazując tylko od wierzchniej strony . a co jak nie mają równej grubości ? to jedne kawałki będą w powietrzu ?
Wyrównanie na grubościówce wszystkich desek nie wchodzi w rachubę bo nie będą zgadzać się pióro/ wpust .
Paweł 46
Skrzypienie podłogi nie zależy od tego czy jest lub nie pokost
-
Panie Tomek , to sa gdybania jak sie nie zrobi proby
to mozna tak w nieskonczonosc szukac dziury w calym
;)
ps
ja bym jeszcze specjalnie sfazowal deski z kazdej strony , zeby nie tworzyly jednolitej plaszczyzny jak sztuczne panele
i pobielil olejem do podlog
-
Dziękuję Wszystkim za podjęcie tematu, komentarze, sugestie, podpowiedzi i uwagi. Muszę przyjrzeć się tym deskom zmierzyć ich szerokości jeśli będą takie same to będę chciał (tak jak sugerujecie) skonsultować to rozwiązanie z parkieciarzem. Jak status tematu się zmieni napiszę co i jak. Dzięki Wszystkim!
-
Paweł 46
Skrzypienie podłogi nie zależy od tego czy jest lub nie pokost
Tajemniczy Jesteś ?
Można się tylko domyślać co masz na myśli.
Wiem jedno, że jak się posmaruje, to się jedzie i nic nie skrzypi.
A to, że deski ułożone ciaśniej i nie pracują między sobą, też się do tego przyczyniło.
-
Moim zdaniem pomiędzy ściana a deska powinien znajdować się delikatny dystans dlatego że drewno pracuje mimo woli.
Pomysł bardzo oryginalny, który wykorzystuje materiał jaki masz w posiadaniu. Lecz nie wiem jaki jest stan tej deski.
Na pewno nie będzie to łatwa praca. Tak jak kolega napisał "deski raczej nie są równe".
Jeżeli to małe uskoki to wszystko można zniwelować podczas procesu szlifowania (cyklinowania). Obawiam się że będzie to nieuniknione, chcąc uzyskać idealny efekt.
Sprawdzałeś może jak wysokie są legary i jaka jest krzywizna?
Życzę powodzenia i wytrwałości podczas pracy :)
-
,... dlaczego Panowie bierzecie pod uwagę tylko podłogę "w dechę". Odzyskany materiał można położyć na wiele sposobów. Przy dzisiejszych materiałach można ułożyć pomiędzy ceramiczną płytką, drewnem twardym, blachą stalową ... co tylko fantazja przyniesie. Każda opcja byle nie wściekła drobna szachownica lub inne "rokokoko".
-
,... dlaczego Panowie bierzecie pod uwagę tylko podłogę "w dechę". Odzyskany materiał można położyć na wiele sposobów. Przy dzisiejszych materiałach można ułożyć pomiędzy ceramiczną płytką, drewnem twardym, blachą stalową ... co tylko fantazja przyniesie. Każda opcja byle nie wściekła drobna szachownica lub inne "rokokoko".
Dokładnie tak :)
Jak to mówi znajomy stary stolarz..
Jedyna blokada to wyobraźnia :P
-
Chcesz zdemontować 30 letnią deskę podłogową bitą na gwoździe w legary? Powodzenia.
Latem demontowałem, tzn. próbowałem demontować, boazerię. Potem miałem ja montować z powrotem. Zacząłem cierpliwie i starannie. Po godzinie miałem oderwane 3 listwy, z czego jedną uszkodziłem. Wkur... się strasznie i rozerwałem resztę jak popadnie. Całość przestrugałem, na pile obciąłem pióro, wpust i zafrezowałem na nowo. Odzyskałem 50%. Resztę dorobiłem z nowego materiału.
Gdyby to była stu letnia podłoga dębowa, można się pokusić. Ale sosna, w bloku, pewnie z czubów, sam sęk. Chyba nie warto poświęcać tyle pracy.
Rozerwij, daj na 4-stronną. Dostaniesz fajną, starą, ciemną sosnę. Resztę dorób z czegoś jasnego dla kontrastu. Będzie dobrze.
-
Chcesz zdemontować 30 letnią deskę podłogową bitą na gwoździe w legary?
Demontowałem: wycięcie wokół gwoździa sękownikiem. Inaczej demontaż nie był możliwy. Podłoga z 1935 r.
Potem wklejenie odpowiedniej łatki i przybicie deski w innym miejscu. Działa.
-
Ja odcinałem gwoździe, między legarem a deską po lekki poluzowaniu łapką (jak się dało) piłą szablastą z odpowiednio przerobionym(długim) brzeszczotem do metalu.Teraz można chyba już kupić dłuższe brzeszczoty
-
Demontowałem: wycięcie wokół gwoździa sękownikiem. Inaczej demontaż nie był możliwy. Podłoga z 1935 r.
Potem wklejenie odpowiedniej łatki i przybicie deski w innym miejscu. Działa.
Nie dodałem, tak było tylko przy 1 desce, pozostałe podważane i wycięcie gwoździa.
-
a13 wszystko by było w porządku tylko to nie mój cytat :P
-
No i temat do zamknięcia, deski kolega wystawił na sprzedaż a zanosiło się ciekawie.