Forum stolarskie Domidrewno.pl
Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: Marcin M w 09 Lutego 2016, 10:51:30 czas Polski
-
Witam
Od jakiegoś czasu wkręcił mi się film na akwarium. Nie wiem jak go odplątać hehe. Wiem, że na forum mamy kilku zapaleńców i miłośników akwarystyki. Przeglądałem ostatnio tematy o szafkach pod akwaria i zauważyłem, że są tam spore offtopy. Pytania o lampy, filtry itd. Pomyślałem,że może założyć temat o akwarystyce i wszystko byłoby w jednym temacie. Wiem, że to forum o drewnie, ale w końcu hyde park od czegoś jest. Akwarystyka to pojęcie bardzo rozległe i wiedza do zdobycia również rozległa. Jest sporo for tematycznych, ale w tej mnogości ja, jako początkujący mam problem się odnaleźć.
Nie wiem co o tym sądzicie, i czy temat się przyjmie. Najwyżej umrze śmiercią naturalną.
Ja na razie mam mega zbiornik 16l z 1 bojownikiem, ale jest pomysł na 112l, bo moja żona jak obejrzała 54l na żywo, stwierdziła, że to trochę większe od naszego 16l. Póki co oglądam sporo filmików na jutubie, o filtrach, o rybkach, o roślinkach. A jak to wygląda u Was?
-
U mnie 25l od 2 miesięcy, na wyraźne życzenie syna (11 lat) i jego wyraźną deklarację, że będzie się tym opiekował. Rzecz jasna nie został sam, więc ja zostałem od spraw technicznych, żona od roślinnych, syn od karmienia rybek i roślinek oraz zamartwiania się, a dziewczynki od podziwiania :-).
Akwarium założone przez przyjaciela, który siedzi w tym dłużej, od niego mamy pojemnik, podłoże, rośliny i skały, filtr Fluval 105, polecenie zakupu Odyssey Dual Pro (jedna świetlówka wyłączona). Grzałka wyłączona.
Stolik - solidny dwupoziomowy pod telewizory z czasów PRL
Inwentarz: 5 neonków, 4 gupiki (w tym jedna samiczka), narybek z gupików i stado krewetek (zaczęliśmy od trzech).
Teraz żona doktoryzuje się z walki z sinicami, na razie IMO idzie jej dobrze, po ataku wyczyściła akwarium, regularna podmiana wody, ograniczenie naświetlania i lekkie dodatki z naparu zielonej herbaty.
Narybek i stado krewetek powoduje, że poważnie zastanawiam się nad kolejna 25l instalacją :-). Może szwagierka coś weźmie ...
-
W sumie temat moze sie fajnie rozwinac.
Jak juz jest to zapytam o taka rzecz.
Mam zbiornik z Rozdętkami, Ampulariami i Świderkami, łącznie kilkadziesiat sztuk roznych rozmiarow (no z maluchami to okolo 200:P) i tak pomyslalrm ze mozna by jakies ryby wreszcie ogarnac. Tylko jakie ryby mi nie zjedza slimakow? Po prostu beda je olewac? Myslalem o Mieczykach, Gupikach i Neonkach. Jakies rady wskazowki? A, baniak bedzie na ziemi
-
U mnie 300 litrów stoi więc coś możemy pogadać.
-
Ja chętnie poczytam bo mi sie rodzi akwarium w głowie mierzy kuchnia a przedpokojem
-
Długo przymierzalem się do założenia podobnego wątku :-) świetnie, że mnie wyprzedziles. Swoją drogą przydałby się dział "hobby" gdzie każdy w dowolny sposób mógłby opisywać swoje inne zainteresowania..
Co do akwarystyki- Marcin, nie odplątuj tego filmu. Wkręć się :-)
U mnie od dziecka było akwarium, raz większe, raz mniejsze. Stanęło na 160 litrów za pierwszą wypłatę. Niestety zostało w Polsce z rodzicami.
W budowanym właśnie domu już wprowadzam zmiany (odpływ, woda ogrzewanie itp.) pod akwarium 1200 (mam nadzieję, że zmieści się większe :-) )
Ogólnie w akwarystyce jest taka zasada, że im większe akwarium, tym łatwiej się nim opiekować. Więc kupuj największe akwarium na jakie możesz sobie pozwolić.
Ja nakręciłem się na biotop Malawi i już powoli kompletuje sprzęt.
Ryby można chodowac nawet w słoiku ale nie o to chodzi prawda? To tak jakby robić meble ze spruchnialego drewna.
Wbrew pozorom akwaria biotopowe łatwiej utrzymać niż ogólne. Masz wtedy jedne parametry do utrzymania. W ogólnym musisz uznać kompromis dla poszczególnych gatunków i dobrać odpowiednio obsadę. Wszystko po to aby ryby czuły się dobrze. Chciały się rozmnażać i nie było problemów z glonami
-
Akwarystyka, to piękne hobby.
Niestety musiałem z niego zrezygnować.
Dlatego, jeśli ktoś chciałby zacząć tę piękną i relaksacyjną przygodę, mam na zbyciu nigdy nie zalewane akwarium 60l ze szkła OptiWhite kupione na "roślinyakwariowe", oraz cały komplet do akwarium roślinnego, t.j.:
- zbiornik 112 litrów
- filtr Eheim Prof 2224
- aluminiowa pokrywa ze świetlówkami i elektronicznym starterem
- filtr UV
- butla na CO2 z reduktorem
- szafką z płyty 18mm z zamontowanymi gniazdkami (5szt.)
- dyfuzorem ceramicznym CO2
Komplet od ponad roku stoi suchy.
:)
-
Witam
Mam od 9 lat akwarium 200 litrów, wcześniej było mniejsze, później przerwa i stanęło na 200 l. Chciało by się większe ale jak policzyłem koszty filtrów, podłoża, oświetlenia (raz w roku wymiana lamp) to pozostałem ze względu na inne hobby przy 200l. Założenie nawet takiego akwarium z co2 to już wyzwanie. Najtańsze jak się okazuje to szkło :). Przy roślinach, samo oświetlenie z pokrywą to około 1000 zł. Akwarium ma być roślinne, już takie było ale wyjechałem na miesiąc na wakacje, wszystko było w porządku ale teściowa wpadła podlać kwiaty i...odsłoniła okna, nakarmiła rybki i szyby zielone. Większość roślin padła. (a wszystko było zautomatyzowane >:() :) :) :)
-
No film się wkręcił na poważnie :D
Na 112 chyba wpadną neonki, jakaś mała ławica 10-12 sztuk. Tyle póki co z obsady. Filtrację rozważam JBL CRISTALPROFI E901 GREENLINE, ewentualnie Aquael Unimax 250.
Jeden biotop to na pewno ułatwienie. Ja za pierwszym razem zrobiłem sobie taka zupę rybną, w 16l - 10l wody brutto, dałem bojownik, potem jeszcze 2 samie do tego, krewetka filtracyjna, zbrojnik złoty, karliki szponiaste w ilości sztuk 3. No i kilka świderków, które rozmnożyły się ekspresowo. Jak nie trudno się domyśleć, to musiało się zakończyć katastrofą biologiczną. No ale jak się kupuje bez wiedzy, bo ładnie wyglądają, a jedna rybka to taka sama itd, a sprzedawca doradza oczywiście by sprzedać jak najwięcej, to tak to się kończy. Po tym zmądrzałem. Z akwa został tylko bojownik Stanisław - synek wymyślił, oraz zbrojnik, którego chcę się pozbyć. Akwa zrobiłem na ziemi ogrodowej, i na razie rośliny rosną jak szalone. Glonów nie ma póki co - a było ich sporo, nitkowatych głównie.
Nawet się nie spodziewałem, ile błędów można popełnić, które wydają się z pozoru błahymi. Płukałem filtr w kranówie, przekarmiałem notorycznie ryby, ehh. No ale po mału zdobywam wiedzę i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Teraz żona doktoryzuje się z walki z sinicami
Czy masz baniak na ziemi? Często po jakimś czasie właśnie pojawiają się sinice. U mnie na razie cisza, ale dopiero miesiąc po ponownym wystarcie.
Swoją drogą przydałby się dział "hobby"
Popieram, coś takiego to dobry pomysł. Na pewno wiele osób ma wspólne hobby i można by wymienić kilka zdań.
-
teściowa wpadła podlać kwiaty
Skąd ja to znam :)
-
Klo- to twój holender? Piękne krzaki :-)
Kwita- jeśli chodzi o akwarystyce to koszty są duże ale tylko pozornie. Zasada jest taka aby ograniczyć się z zakupami w sklepach akwarystyczych. Koncerny zgarniją kupę kasy za coś co ma na opakowaniu napis ( produkt akwarystyczny) znam gości którzy oswietlaja akwarium swietlowkami philips za 8zl sztuka.
Dla porównania akwarystyczne to koszt kolo 80 złotych.
To samo ma się z kubelkami. Dobry kubelek powiedzmy eheim 250-600 litrów. To wydatek koło 900 złotych. Filtr narurowy o wydajności dwa razy wyższej można wykonać dwa razy taniej. Trzeba tylko trochę chęci i zdolności których na tym forum chyba nikomu nie brakuje :-) na forach akwarystyczych narurowy jako filtracja oraz belki ledowe jako oświetlenie, są coraz częściej polecane. To tanie i ekonomiczne rozwiązania. Nawet podmiany wody można zredukować ( niektórzy twierdzą, że całkowicie zlikwidować) za pomocą filtra hydroponicznego.
Odpowiednia obsada i nawet ogrzewanie można wyeliminować.
-
Na początku miałem filtr zewnętrzny Tetra, później dałem namówić się na JBL 901c. Jednak jeśli zależy komuś na ciszy, to polecam Tetrę a najbardziej Eheim. Jeśli chodzi o firmę Eheim, to filtr zewnętrzy, napowietrzacz i grzałkę tej firmy polecam z zamkniętymi oczami. Jeśli ktoś mówi, że JBL jest cichy, to Eheim w porównaniu z JBL to jest cichy i go nie widać :). Jest droższy, ale to klasa sama w sobie. Z ciekawości zobaczcie jak są wykonane wylewki do wody, zawory...jak dla mnie mistrzostwo świata. Z JBL woziłem się kilka miesięcy, a okazało się że w wytłoczce wylewu wody zaciągał lewe powietrze...ale to odrębna sprawa. Napowietrzacza w zasadzie nie potrzeba, jeśli są rośliny to zbędny gadżet. W tej chwili mam około 30 neonów czerwonych, skalar (żony) ;D, 4 kosiarki i 2 kirysy oraz kilka Razbor klinowych... Szafka ma wysokość około 48 cm więc łatwo obsługiwać akwarium... Szafkę i pokrywę z belką prezentowałem w galerii, sam sobie zrobiłem i sprawdza się
-
nawet ogrzewanie można wyeliminować
Zgadza się, kiedyś słyszałem mądre słowa, że te ryby żyją w rzekach, temperatura w dzień i w nocy jest inna i jest ok... Wkurza mnie to, że ostatnio kupowałem co2 i pytałem w sklepie co muszę kupić aby wszystko dobrze uruchomić, koszty nieważne... Później i tak jeździłem, bo kolanko powinno być bo wężyk poliuretanowy nie da się wygiąć... Zacząłem czytać i oglądać więcej filmów i teraz wiem na tyle, że mogę już nawet komuś doradzić...tylko napytuje :), dlaczego tyle sierot pracuje w sklepach akwarystycznych :)
-
O akwarystyce mogę godzinami ( a obiecałem żonie, że zrobię kolację) będzie na Marcina :-) jak już dojdzie do stawiania baniaka, to pewnie będzie realizacja krok po kroku i pytania dotyczące wykończenia pokrywy, bo chciałbym aby była " korona " z drewna.
Ja zrezygnowałem z roślin na rzecz ryb. Obsada nie pozwalała. jakieś anubiasy na kamieniach się zachowały ale są regularnie zjadane. W roślinnym co2 bardzo ułatwia życie ale podnosi miesięczne koszta. Próbowałem z low tech ale brak doświadczenia dał się we znaki.
Napowietrzacza nigdy nie miałem. Skimmer na wylocie z kubelka wystarczający
-
Kupiłem kompletne co2, zmontowałem i w tej chwili butla za 20zł wychodzi na 2,5-3 miesięcy. Pokrywę zrobiłem ze sklejki bo nie miałem czasu na czyste drewno, belka to 3x39W T5, ale w planach mam oświetlenie led zamknięte tak jakby w szybie zespolonej
-
Klo- to twój holender?
Mój ci on. ;D
Ale - jak już wspomniałem, od ponad roku go nie ma. :(
W zasadzie było bezobsługowe. Dokładniej pisząc, moja ingerencja ograniczała się do podmiany wody, obcięcia i nawożenia roślin, oraz karmieniu ryb.
Ryby załatwiały resztę.
Molinezje zbierały syf z tafli wody, Kiryski sprzątały dno, Otoski odkurzały szyby, Kosiarki rośliny, a Neonki były ozdobą. :)
Hobby - jak każde, na początku drogie.
Ale wystarczyło wejść w kontakt ze sklepami i raz w tygodniu było kilkadziesiąt złotych za skoszone przy podmianie wody rośliny.
-
Co do sierot w sklepach " akwarystyczych", bo w rzeczywistości to zwykłe zoologi a ryby to jedna z opcji. Najważniejsze to nie pytać się sprzedawcy o nic:-) najlepiej iść z juz zdobytą wiedzą i kupić to co chcemy. Oni to roboty zaprogramowane w celu zwiększenia zysków. nie zależy im na zwierzętach, a tym bardziej na tym, czy Ci ryba zdechnie po tygodniu lub, czy pasuje do litrazu....
-
W zasadzie było bezobsługowe. Dokładniej pisząc, moja ingerencja ograniczała się do podmiany wody, obcięcia i nawożenia roślin, oraz karmieniu ryb.
Ryby załatwiały resztę.
Prawda. W naturze ( jezioro ) nikt nie czyści szyb i nie odkurza dna. Cała magia jest w tym, że gdy odwzorujemy warunki najbardziej zbliżone do naturalnych ( bo 100% natury nie skopiujemy) to potem takie akwarium staje się bez obslugowe. Ryby produkują azotany, rośliny je rozkładają produkując tlen dla ryb i koło się kręci :-)
-
Witam .
To i ja się przyznam ,przez ponad 25 lat ,akwarystyka i hodowla papug
było moje podstawowe hobby ,które z czasem przerodziło się w ,,interes".
Moja specjalność to Amzonia (paludaria) i dyskowce.
Potwierdzam im większe akwarium tym mniej ,,roboty".
Pozdrawiam.
-
Ja niestety nie miałem po części wyboru...choć w piwnicy może zrobię w przyszłości ogrzewanie i tam postawię takie około 1000l. Marzy mi się szkło z niewidocznymi wlotami wody, doprowadzenie wody do podmian...w piwnicy mam węzeł ze wszystkim
-
Kwita, to tak trochę jak mieć oryginalny obraz w sejfie a na ścianie podróbę. Albo nie mieć podróby wogóle. No chyba, że sporo czasu spędzasz w piwnicy :D
Żona chciała w sypialni, ale jak w sypialni się śpi, to też szkoda, bo nie można oczu nacieszyć. Wiadomo, że akwa musi być trochę na uboczu, nie zawsze się jednak da.
A z innej beczki - jakie kubełki polecacie? Jakie macie? Eheim ponoć już nie to samo co kiedyś :(
-
Hycel, możesz rozwinąć swoją wypowiedź? Jakie ryby/ gady miałeś w paludarium?
Dyskowce królowe akwariów :-)
Swego czasu chorowalem na nie ale jakoś niespodziewanie zacząłem się interesować non mbuna. Choć wydaje mi się, że dopóki akwarium nie zaleje wodą to decyzja nie zapadnie :-)
Co do umiejscowienia akwarium, to jakby nie było jest ozdoba. Każdy chce się chwalić swoim ładnie utrzymany zbiornikiem, najlepiej w salonie. Ale wiadomo, że nie zawsze da radę.
Marcin, na jaki litraz się decydujesz?
-
Ja bym chetnie o terrarium pogadal bo zbieram sie na agame brodata. O terrarium mialem do wyboru wrzucic post albo tu albo np do maszyn stolarskich no i padlo ;) Jakby sie wiecej terrarystow zebralo to zalozymy swoj watek ;)
-
Chyba na 112l, na pewno nie mniej. Czasu jeszcze mam trochę, bo ani akwarium ani szafki. Dopiero koncepcję układam w głowie.
-
Mówiąc o piwnicy nie mam na myśli piwnicy ze słoikami :), jest to na parterze i na razie nikt nie mieszka. Ale robią się teraz takie upały, że planuję zrobić tam sypialnie, choćby na okres wiosenno-letni... :)
Jeśli planujesz 112 litrów, to dlaczego nie 200? To jest tylko 20 cm na długości i 5 cm na głębokości. Też stałem wiele lat temu przed takim dylematem, ale starszy gość w sklepie powiedział, że akwarium 200 litrów to już jest na tyle wysokie, że jak zechcę mieć akwarium roślinne to rośliny mają gdzie rosnąć w górę...to jest jednak 10 cm więcej. Na dnie dasz podłoże i u góry woda poniżej wysokości i okazuje się że na rośliny masz około 32cm. Filtr i grzałka w zasadzie idzie taka sama... Takie jest moje zdanie. Akwarium mam proste, bo choćby zrobić pokrywę czy oświetlenie...
-
Prawda. Wystarczy zmienić wysokość o 10 cm jeśli nie możemy zmienić szerokości lub długości. A to już dużo
-
Tak tak, tylko obawiam się jak coś się stanie. 200l wody to z osprzętem i podłożem może być ze 250kg. Hmm a ciężar ryb też się liczy ? :D Idąc tym tropem, to ciutke więcej i mam 300l :) Żona się raczej nie zgodzi na 200l, bo już przy 112l trzęsie portkami co będzie jak pęknie albo synek puknie w szybę czy coś. Zalać nie problem wtedy sąsiadów. Sam się trochę obawiam. Ostatnio syn nam wyjął węża z pralki i akurat zaczęła wirować, moment zalało łazienkę, przedpokój i pół pokoju. A przy 200l to już nie wiem. Może przesadzam po prostu, ale nie mam ubezpieczonego mieszkania, w dodatku tylko je zamieszkuję pod nieobecność teściów.
Nie wiem, jak pisałem układam sobie wszystko w głowie. Choć na pewno bardzo kusząca :)
-
Nie myśl o pęknięcie zbiornika. W przeciwnym razie popadniesz w paranoje :-) po prostu nie pęknie i tyle ;-) a jak już by pękło to nie ważne czy 100 litrów czy 112 czy 200. I tak zaleje sąsiadów i tak.:-)
-
Witam.
Poproszono mnie o rozwinięcie tematu ,o to i ono.
Moja przygoda z Akwarystyką to druga klasa podstawówki .
Rozpoczęło się standardowo ,mały zbiornik i wielki bałagan .
Z czasem przybywało wiadomości i litrów .M
-
200l wody to z osprzętem i podłożem może być ze 250kg
Jakbym słyszał mojego teścia(bez urazy :) ) ale jak stawiałem akwarium na piętrze (200 litrów), to pyta czy wiem ile to waży. Odpowiedziałem, że tak, bo miałem 5 na studiach z matematyki (troszkę się zdenerwował). Wiedziałem, że zapyta, bo też inżynier, ale wcześniej jak się przeprowadzali(przeprowadzałem ich :) ) to zważyłem w kartonach książki które stały w regale po sam sufit. Było 385kg. Prawda jest taka, że tamten regał stał na 4 nogach i ciężko ocenić ile ważą książki a wodę bardzo szybko można oszacować. Akwarium waży około 310 kg (szafka+akwarium+żwir+dodatki). Teść szybko zmienił temat rozmowy... Moja szafka stoi całą powierzchnią na podłodze. Pod spodem przyklejone są kawałki filcu (chyba około 20szt). Zawsze po odlaniu części wody można spokojnie przesunąć po panelach.
Po krótkiej przerwie z rybami, tę popełniłem błąd, kupiłem synowi akwarium 54l i szybko się okazało, że jest za małe. Później stoisz przed dylematem, co teraz. Kupić baniak to jedno, ale resztę też trzeba kupić bo wszystko jest za małe :)
-
Witam.
Przepraszam ,coś mi nie wyszło z pełną wypowiedzią ,więc powtarzam
mam nadzieję ,ze teraz mi wyjdzie!.
Moja przygoda z Akwarystyką to druga klasa podstawówki .
Rozpoczęło się standardowo ,mały zbiornik i wielki bałagan .
Z czasem przybywało wiadomości i litrów . Moje Akwarystyczne
zainteresowania zaczęły się koncentrować na roślinach ,,błotno-wodnych .
Zostałem członkiem klubu ,,Miłośników roślin wodnych".
W piątej klasie podstawówki ,namiętnie ,,studiowałem "biologię
Willego (nic z tego nie rozumiejąc ),a piłkę ,, zamieniłem" na mikroskop,
moja sypialnia przypominała laboratorium chemiczne.
Akwarystyczne zainteresowania nieustannie rozwijałem ,
zmieniałem biotopy ,po osiągnięciu pewnego pułapu przechodziłem dalej .
Gdy w połowie lat siedemdziesiątych ,zaliczyłem mój pierwszy wyjazd
zagraniczny ,był to Londyn,moi koledzy pobiegli do Soho a ja oczywiście do
ZOO. Po wielu latach moje osiągnięcia pozwoliły mi na niewielkie zarobkowanie ,
dzięki czemu moje hobby się samofinansowało .
Mój ulubiony styl akwarystyczny to ,,Holendry" .
Ulubiona roślina to Anubisy ,ulubiona papuga Agapornis .
Co do samych zbiorników ,akwarium dekoracyjne powinno być
jak największe( z naciskiem na głebokość) ,natomiast akwarium hodowlane
to góra 100 l. W paludarium nie trzymałem ryb ani gadów .
Akwarystyka to piękne i rozwijające hobby ,gorąco polecam .
W latach studenckich jednym z najtrudniejszych egzaminów jaki miałem
była Biologia ,w pierwszym terminie nie wielu go zdawało ,ja dostałem 5.
Pozdrawiam.
-
Akwa, dlatego się tak długo zastanawiam. Jak zobaczyłem na żywo 54 l i 112l to nawet żona stwierdziła, że 54 nie ma sensu nawet a 112 to wcale nie takie wielkie znowu jest. Dlatego też filtr będę kupował z zapasem, bo filtracji nigdy za wiele, a po przesiadce na większy baniak ewentualnie nie trzeba go wymieniać. Teraz mam 15l, sprzęt typowo dla takiego akwa i nawet jakbym chciał zmienić na 25l to muszę oświetlenie zmienić, grzałkę, no i filtr może też by się przydało. Swoją historią zabiłeś mi klina i znowu myślę nad większym baniakiem ;)
Hycel, niezła historia, od tak młodego wieku mieć hobby, które się nie zmienia z czasem to prawdziwa pasja. Podziwiam :)
-
W 200 litrowym masz grubsze szyby...moim skromnym zdaniem, jeśli interesuje Cię akwarystyka, to 200 litrów to takie minimum bo roślinność wtedy ładnie wygląda i rośnie...
-
Marcin.
Żeby tylko nie przyszło Tobie do głowy kupować zbiornika profilowanego. Z daleka jak cie mogę, ale z bliska oczy bolą (soczewka). :)
-
Nie nie nie potrzykroć w trójnasób potrójnie !!! Nie chcę profilowanego, znam wady i wątpliwe zalety, nawet czyszczenie szyb utrudnione. Zwyczajnie nie podoba mi się takie.
-
Temat troche zamarł.
Jakie powinno być głębokie akwarium?
Chodzi o głębokość w przód, a nie wysokość baniaka.
-
No temat trochę ucichł. Się młodzież wyszalała hehe. Wymiary baniaka to przede wszystkim pod obsadę się dobiera. Im większe tym lepsze. Jakie ryby chcesz trzymać ?
-
Wydaje mi się, że głębokość akwarium nie ma aż takiego znaczenia jak jego wysokość...choć im głębsze i roślinne tym mocniejsze musisz zastosować lampy. Ja mam 50cm i to jest taka minimalna wysokość wedle mojego doświadczenia, jeśli chodzi o rośliny 3 planu(czyli na końcu) akwarium...
jeśli akwarium roślinne to i co2, tutaj trzeba przewidzieć wysokość szafki minimum 44cm wewnątrz, tyle zajmuje na wysokość butla 2kg z manometrami
-
Kwita. Chyba raz użyłeś głębokości jako wysokości zbiornika. A raz jako szerokości. :-) ale zrozumiałem wypowiedź.
Temat uciekł bo nie było pytań
Pragmatyczny przemek oraz Marcin m. Wszystkie trzy wymiary są znaczące. Oczywiście w dużej mierze zależy od tego co będzie w zbiorniku. Np altumy lubią wysokie akwaria, a dyskowce długie..... Natomiast głębokość (szerokość?) akwarium zwiększa powierzchnię podłoża i pozwala na lepsze udekorowane akwarium.. W roślinnym można fajnie zaaranżować rośliny pierwszy, drugi trzecie planowe. W akwarium z rybami można stworzyć ciekawą głębię oswietlaja przód akwarium, tył pozostaje w cieniu. Łatwiej jest udekorować głębokie akwarium
Reasumując. Każdy z trzech wymiarów jest dobry, o ile jest największy na jaki możemy sobie pozwolić.
-
Pytam o głębokość meblowa bo chce umieścić akwarium miedzy kuchnia a przedpokojem, ale ściana grubości cegły wiec nie wiem czy to ma sens.
W kichnie moge wejść z 10 cm w przedpokój moze 20 cm.
Wiec nie wiem czy 40 cm to jest sens na akwarium.
-
Przemek. 40 cm to dużo jak na akwarium w ścianie, więc sens jak najbardziej jest :-) musisz tylko pamiętać o tym, że takie akwarium nie będzie miało tła i oprócz rybek będziesz widział przez szybę kuchnie lub korytarz więc woda musi być krystalicznie czysta. Widziałem w sieci ciekawe akwaria o głębokości 12cm. Zarówno w ścianie jak i naścienne. Świetnie wyglądają z nurzańcem i neonkami .
Ogólnie ryby które pływają w ławicy świetnie się sprawdzają
Polecam tego typu. Filtracje. Wbrew pozorom łatwa w wykonaniu. Koszty niższe niż dobry kubełek a wydajność znacznie wieksza.
-
Moje akwarium 200 litrów ma wymiary 100cm szer.x400cm gł. i 50cm wysokości. Też chciałem wstawić w ścianę ale nie przewidziałem belki w ścianie :). Kiedyś moje akwarium stało prostopadle do ściany, nie było tła, filtracja i ogrzewanie było na krótkiej ścianie 40cm od strony ściany pokoju. Teraz stoi w salonie prostopadle...
-
100cm szer.x400cm gł. i 50cm wysokości
Kuuurde to taki mały basen ;)
Żartuje oczywiście. Czy nie miałeś problemu z syfem w akwarium po przeciwległej ścianie? Filtr na krótkiej ścianie ma 100cm do drugiego końca i czasami zbierają się tam brudy itd.
-
Też miałem piękną przygodę z rybami ale mnie urzekły ryby z Malawi a później Tanganika.
Miałem akwarium długie na 150 cm ogólnie było 375 l
-
...oczywiście miało być 100x40x50 :), wlot i wylot na tej samej ścianie 40cm, filtr zewnętrzny, wylot w pionie, wlot czystej wody u góry tzw. deszczownicą... Szyby były czyste ale trzeba uważać na wpadające światło(bezpośrednie z okna)
-
Witam .
Oglądając powyższy filmik zrozumiałem ,ze w akwarystyce jestem na
poziomie kamienia łupanego ,toż tam jet cała fabryka!.
Moje ostatnie akwarium opróżniłem jakieś 19 lat temu .
Budując dom zaprojektowałem sobie miejsce na 1000 l akwarium,
jest podłączenie wody i odpływ . Jak na razie w tym miejscu
znajduję się pianino . Mam nadzieję ,ze kiedyś to się zmieni .
W mojej ,karierze" największy zbiornik jaki miałem to 550l .
pozdrawiam.
-
Hycel, pianino zamień na gramofon. Ja tak słucham klasycznej muzyki. A w miejsce pianina stawiaj akwarium :-)
Stan - czyli gość z filmiku znany jest wśród chodowcow pyszczaków. podobny system jak u niego mam w planach, jednak dodam kilka ułatwiających życie rozwiązań
-
...nareszcie miałem tyle czasu aby w całości obejrzeć film. Widzę, że gość robi i na bieżąco udoskonala, doktoryzuje się w tym co robi... Po części zajmuje się też hydrauliką i widzę tam sporo zainwestowanej kasy pod akwarium :). Taka instalacja (same części) trochę kosztują, nie są drogie ale jest ich sporo i to robi sumę... Posiadam akurat profesjonalną zgrzewarkę do rur i mógłbym sobie coś takiego zrobić ale...ciekawe, że to wszystko tak misternie zrobione a całość wisi na prowizorce :)
-
W poprzednim akwarium miał powieszone na dedykowanych wieszakach. Też zwróciłem uwagę na te druciki :-) muszę zapytać dlaczego druciki. Jego akwarium ma 1000 litrów. Zbudował dwa niezależne obiegi filtracyjne. myślę że koszt w granicach 1500 złotych. żeby osiągnąć podobny efekt na kubełkach, trzeba by wydać koło 3000.
-
...ale druciki się sprawdzają, taki klosz z wodą a tym bardziej ze żwirem troszeczkę waży... Mam taki założony na instalacji w garażu do podłączania węża ogrodowego a w szczególności Karchera. Kiedyś kupiłem dedykowany do Karchera ale szybko się okazało że się zapycha. Założyłem taki i jest spokój.
Wracając do akwa to nawet jak będzie taki sam koszt, to zawsze jak coś wysiądzie to wystarczy wymienić część...
Ja mam filtr zewnętrzny JBL i chcę wymienić rurki wlot i wylot na szklane. Ładniej wyglądają i łatwiej utrzymać w czystości...
Nie mam gdzie wstawić takiego dużego akwarium ale mnie korci...żona na razie trawi instalację co2 :) ale widzi że rośliny rosną jak...
-
No cóż troche ta akwarystyka poszła do przodu od 2000 roku gdy miałem ostatni małe akwarium 60L.
Ten filtr własnej roboty narurowy to klasa. I tak mam w planie kupić urządzenie do zgrzewania rur bo podłogówkę będę kładł i całe nowe instalacje robił więc w sumie z takich rurek i wsadów można super filtr zrobić.
-
Filtracje można porównać do mebli kuchennych.
Można kupić meble w ikea ( filtr kubełkowy) lub zrobić na wymiar ( filtr narurowy, sump, kasetowy,). Obie opcje będą spełniały swoje zadanie, ale każdy wie, że meble na wymiar dają więcej możliwości i robimy je pod użytkownika.
To samo z filtrem. Robiąc samemu ( a przecież każdy na forum ma zdolności manualne) możemy zrobić go pod siebie. Łatwy dostęp do wklafow filtracyjnych. Możliwość odcięcia poszczególnych korpusów za pomocą zaworów i by pass ów. Mnóstwo opcji rozbudowy
-
Przemku, czy podłogówka na zgrzewanych rurach? Nie na Pex/Al? Co do podłogówki taniej i mniej awaryjnie na PEX...
Nie mogę rozpoznać, ale ta filtracja narurowa zrobiona jest chyba systemem klejonym a do niego nie mam zaufania. Rury zgrzewane mam już od 20 lat a zgrzewarkę chyba 15 i nigdy (odpukać) nie było awarii czego nie mogę powiedzieć o rurach klejonych...
-
Witam .
W mojej akwarystyce równie ważna co filtracja była odwrócona
osmoza . Przy dyskowcach to ważne, ale systemy filtracyjne w
dzisiejszej akwarystyce są imponujące .
Co do pianina jest mi ciężko się go pozbyć bo ma co najmniej
sto lat ,model ,,Breslau".
Pozdrawiam.
-
Tak. Osmoza przy dyskowcach jest stosowana, ale już naprzyklad w Malawi leją wodę prosto z kranu. W systemie filtracyjnym własnej produkcji można w łatwy sposób zrozwiazac automatyczną podmiane wody. wystarczy mieć w pobliżu akwarium odpływ i dopływ wody.
-
Witam .
Podmiana wody ,słowa po ,których mi skóra cierpnie .
Przy profesjonalnej (patrz zarobkowej) hodowli ,kiedy ryby się
intensywnie ,,futruje"sercem wołowym ,podmiana jest codzienna
minimum 25% stanu wody. Ile ja się tej wody nanosiłem.
Pozdrawiam.
-
Dlatego automatyczna podmiana to podstawa przy większych zbiornikach. I akwarystyka staje się przyjemniejsza. pewnie w mniejszym stopniu jak ty hycel, ale znam ten ból. Rozlana woda, dziesiątki wiader z wodą, bałagan w akwarium po wymianie.... Upaprana łazienka itp itd.
Stała podmiana wody rzędu 25-30 procent wody tygodniowo to lepsze rozwiązanie. Ryby nie odczuwają drastycznych zmian parametrów wody
czyli średnio 5-6 godzin zajmuje wymiana jednego procenta wody w akwarium.
-
Ja rozwiązałem to w ten sposób, że jak robiłem sobie obie łazienki to w każdej mam pod umywalką wyprowadzenie wody. Do spuszczania wody mam wąż zakończony końcówką do odmulania a z drugiej strony uchwyt do umywalki. Wkładam do akwarium, lekko zasysam na drugim końcu (około 10m) i woda sama już leci. W międzyczasie odmulam trochę dno. Zwijam węża i rozwijam mini bęben Hazelock (10m) i nalewam wody. Wszystko trwa około 15-20 minut. Zrezygnowałem z wiaderek bo czasem już przelałem i wiem czym grozi wymiana paneli bo sam je układałem ;D
-
Długo zastanawiałem się nad zakupem instalacji podawania do akwarium CO2 ale póki co od dwóch tygodni nie żałuję decyzji...rzeczywiście rośliny rosną jak oszalałe :). Bez dozowania CO2 nawet tak prosta roślina jak moczarka po kilkunastu dniach po prostu ginęła... Sama instalacja nie jest tania ale w chwili obecnej bez niej o roślinach można tylko pomarzyć...
-
Może to nie szczyt marzeń, bo większość roślinności od niedawna, ale u góry widać końcówki odrostów po założeniu instalacji CO2, wszystko rośnie jak... :). Niestety, większość roślin w tej chwili jest wyhodowana genetycznie, na świetlówkach akwarystycznych, nawozach i CO2. Kiedyś były zwykłe żarówki, bez nawozów i CO2 a takie proste rośliny jak moczarka wspaniale rosły...
-
Faktem jest, że co2 znacznie ułatwia hodowlę, pewnie bez tej instalacji nie bralbym się wcale za rośliny gdybym miał. Ale pomyśl, że kilkanaście lat temu co2 było złem i usilnie próbowano się go pozbyć z akwarium. Reszta tak jak mówisz, zwykła świetlówka, ziemia z ogrodu i rośliny rosły.
Dziś kupując roślinki, albo im podasz nawóz i co2, albo ich wzrost będzie wątpliwy
-
Tyle kasy co już władowałem w rośliny, na bieżąco pomiary parametrów wody, rośliny rosły do pewnego momentu a później klapa... Już byłem bliski likwidacji, ale dałem jeszcze szanse i póki co jest super...
-
Kiedyś uwierzyłem w opis i zakupilem podobny zestaw roślin z przycinki
http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=5251939084
Z tego co widzę, to w powyższej aukcji sprzedawca ma napisane, że co2 wskazane.
W aukcji z której ja kupiłem, sprzedawca zapewnia, że nie używa nawozów i co2. Rośliny miały być w pełni naturalne, poprosiłem o parametry wody i światła. Stworzyłem w miarę podobne warunki a rośliny i tak padły. Nie, że nie chciały rosnąć, lub wolno rosły, poprostu zgniły
Jedynie moczarka rosła jak szalona :-) odpuściłem sobie holendry że względu na brak czasu i kasy, ale jak kiedyś będzie okazja to marzy mi się coś takiego w sypialni zamiast telewizora :-)
Kwita. Gdzie napelniasz butle co2 i ile cie kosztuje? Ile kg ma twoja butla?
-
Kupiłem zestaw z butlą 2kg, ma wysokość 43 cm(mieści się do mojej szafki) i dlatego wziąłem tę pojemność. Ma wystarczyć na około 3 miesiące. Kupując u nich, mam butle na wymianę pod warunkiem że przywiozę tę którą kupiłem. W innym wypadku mogę napełnić ale to może czasem potrwać. Wymiana kosztuje 20zł. Wszystkie ich butle są nowe, mają nawet takie specjalne siatki pozakładane aby się nie obijały, widać że dbają o sprzęt
-
Gdzieś na forum przeglądałem wątek jak ktoś zrobił instalacje co2 z butli od migomatu. Butla stała za ścianą w innym pomieszczeniu. Podobno zapas starczał na rok, a nabicie w pobliskiej gazowni nie kosztowało wiele
-
Nowa butla 2kg z atestem kosztuje niecałe 200zł... Słyszałem o różnych incydentach z butlami, bardzo często starymi (trupami), które ludzie reanimują. Nie znam się ani nie mam czasu interesować się butlami, wolę co jakiś czas sprawdzić butlę(popatrzeć na manometry) aby wiedzieć że wszystko jest ok. W butli jest ciśnienie lekko ponad 60 bar. Są rzeczy na których nie warto oszczędzać, ale to tylko moje zdanie...
-
Wiem, że bezpieczeństwo ponad wszystko. Ale jak już mówiłem, co akwarystyczne to dwa razy droższe. Butla do kuchenki gazowej to koszt 90 zł nowa z atestem. Pojemność jedenaście kg. Nie wiem jaka jest różnica w kg między propan butan a co2. Nie mnie jednak również wolałbym dedykowany do akwarium sprzęt ale nie zawsze można sobie na to pozwolić. czasem trzeba szukać oszczędności. Pozdrawiam
-
Mam starą pustą gaśnicę, chyba 8kg i myślałem z tego zrobić ale doszedłem do wniosku, że nie warto...
1. za duża aby stała w salonie,
2. mniejsza butla ma tę zaletę, że jest bardziej poręczna,
3. mieści się do szafki i nawet żona czy syn może jechać i ją wymienić,
4. transport takich butli w samochodzie zalecany jest w pionie ze względów bezpieczeństwa.
-
Rozumiem. Dlatego ja jestem szczęśliwy, że już na poziomie budowy domu, mogę pomyśleć o akwarium.
W planach ogrzewanie wody podlogówką, auto wymiana wody ( odpływ wody do beczki w ogrodzie, latem wykorzystam ją do podlewania warzyw, mycia auta.) nadmiar do kanalizacji. Do tego filtr hydroponiczny ( żona się ucieszy z paprotek :-D) oświetlenie Led. Wg wyliczeń takie akwarium jest bardzo oszczędne a do tego bezobsługowe.
Zostaje tylko oglądanie podopiecznych i doglądanie filtra :-)
-
Co do transportu to teoretycznie bez uprawnien nie powinno sie przewozic butli pod cisnieniem:P
-
Ja posiadam butlę 2kg,ostatnio wystarczyła mi na 4 miesiące. Wymiana kosztuje 10zł. Faktycznie ponad 20 lat miałem akwarium bez butli i zwykły żwirek i jakoś wszystko rosło,teraz mam butlę,na podłoże jakieś cuda ( substrat z JBL a na to lawa wulkaniczna) od pół roku podaję co2 i różne to bywa z kondycją roślin... Z tym,że kiedyś to tylko kryptokoryny i nurzańce,a teraz roślinność wymagająca,jak nie światła za mało,to podłoże nie odpowiada aż po potrzebę dawkowania nawozami, kulki gt,pałeczki nawozowe etc etc... ech :) O co tygodniowych podmiankach nie wspomnę...
-
No tak, gałąź akwarystyczna się rozrosła do tego stopnia, ze mamy tyle produktów, że nie wiadomo co wybrać i jak sobie potem poradzić. Jeden substrat daje coś, inny co innego, nie raz wchłania całe mikro i potrafi po jakimś czasie je wywalić i mamy wysyp glonów. Cuda na kiju wymyślają za dużą kasę, ludzie kupują i oczekują cudów a nie raz są z tego powodu różne kłopoty. Kiedyś na filmiku pewien Pan opowiadał, jak kupił substrat do swojego akwarium 240l za 650zł. Sam substrat. A jak go odpakował, to powiedział, że wygląda jak zwykła ziemia ogrodowa. W sumie po kilku miesiącach stwierdził, ze rośliny wcale nie rosną lepiej, mimo że ma super oświetlenie, butlę co2 i super filtrację i następnym razem na pewno postawi baniak na ziemi, bo różnicy jakoś nie widzi.
-
Dokładnie tak. U siebie mam 20 L na ziemi ogrodowej i zwykłym żwirku (na razie postawione dla eksperymentu) i jak się sprawdzi,to wywalam z akwarium stare podłoże i daje ziemię i żwirek. U mnie jest lawa,a mam jeszcze dwa wiadra Manado (które dostałem jak kupowałem akwarium) ile ono kosztuje...można w necie zobaczyć...ale jak kolega pisze substrat za 650zł.... Podłoża ADA pewnie o nich mowa hehehe i na ziemi można zarobić :) Tak wiem,ze mają swoje tajne składniki i technologie,ale to jest przesada. Ja mam substrat JBL i wg mnie to jest torf zmieszany z drobną gliną. Na szczęście lawa wulkaniczna jest tania (porównywalna cenowo z żwirkiem)
-
Ja u siebie miałem przez pewien czas substrat, cały czas mam i miałem żwirek, bo mi się podoba takie podłoże (zwykły kolorowy żwirek). Większość poleca substrat, ale nie wszyscy wspominają, że po upływie pewnego czasu (2-3 lat) w zależności od jakości(ceny), należy wymienić całe podłoże...czyli wyjąć wszystko z akwarium łącznie z roślinami(często ludiom po takim czasie udaje się stworzyć stabilizację w akwa). Kiedyś rozbawiałem z gościem po studiach mikro botaniki, że należy stosować nawozy ale w znacznie mniejszych dawkach i na początku stosować je pojedynczo i obserwować co się dzieje. Wiele osób stosuje wszystko naraz i później jak się coś stanie to nie wiadomo od czego. Jak już zbiornik dojrzeje, można systematycznie ale w długim okresie zmniejszać nawozy...dlaczego jest już tak mało osób, od których można kupić rośliny z własnej hodowli? Bo zalewa ich fala roślin in vitro...Wszystko robione jest celowo, abyś był zmuszony do CO2, świetlówek za setki złotych, K, Micro, Macro i jeszcze 100 innych preparatów... Nie dajmy się zwariować. W środowisku naturalnym woda w nocy jest chłodniejsza niż w dzień, rośłiny ciągle nie mają dostarczanych nawozów... Co student powiedział, najważniejsze są regularne podmiany wody, prosto z kranu... Możesz cudami nawozić a wody nie podmieniać, a i tak wszystko padnie. Mi kiedyś wyleczył zbiornik-miałem odstawić wszystko i codziennie podmieniać 15-20% wody. Po tygodniu było widać już efekty... I co ciekawe, każdy zbiornik jest inny...Można postawić dwa takie sama baniaki, tę samą ilość wody i roślin, światło i sterowanie a i tak każdy będzie miał inne bakterie...
-
Odświeżę trochę temat, nurtuje mnie jedno rozwiązanie, mianowicie, jak wyjeżdżam na 3-4 tygodnie na wakacje, chciałem zrobić automatyczne dolewanie wody na zasadzie aby to wystarczyło zamiast podmian wody. Problem jest w tym, że każde urządzenie jest zawodne a sprawę rozwiązałby odpływ awaryjny w akwarium tuż nad taflą wody... Jakby cokolwiek zawiodło, to woda automatycznie wyleje się do np. kanalizacji. To pomogłoby też przy regularnych podmianach, zawsze można się zagapić, mi zdarzyło się to już raz, był 1mm do krawędzi... Czy ktoś się już z czymś takim spotkał?
-
Jedyny grawitacyjny sposób to wiercenie akwarium na wysokości tafli lub komin ( to wiąże się z oproznianiem akwarium)
Jeżeli zdecydowałeś się na stałą podmiane wody to pomocny może być overflow box. Samemu można zbudować za kilka zł.
Można zamontować elektro zawór, czujnik poziomu wody itp ale sam mówisz, że nie wierzysz takim rozwiązaniom. Ja również.
-
Lepiej pewnie zaufanego sąsiada opłacić i niech doleje raz w tygodniu wiaderko. Przy moim litrażu 112 i bez przykrycia co tydzień ucieka z 10l. Kiedyś też myślałem nad wymianą na większe akwa z sumpem, dolewkami itp., ale na razie projekt upadł.
Przeglądnąłem temat i jeśli chodzi o moje doświadczenia to było różnie. Na początku, pewnie jak każdy, eksperymentowałem ze światłem, podłożem, nawozami (gotowe i robione), testy wody (azoty, fosfory, ph, potasy...), węgle w płynie itp. Jak coś za dużo to... glon, jak za mało.. glon. Z czasem mogę powiedzieć że cała sztuka w tym wszystkim polega na tym żeby ustabilizować akwarium i czasem obserwować co się dzieje. Mnie to zajęło z 4 lata. Teraz mam bezobsługowe akwarium. Tylko dolać wody, raz w miesiącu odmulić, przecinkę zrobić i dawać jeść. No i raz na 3-4 miesiące zaglądnąć do filtra. Co 1-2 lata - restart.
Moje dotychczasowe wnioski:
- im większe akwarium tym mniej problemów,
- podłoże żwirek kwarcowy/piasek kwarcowy + ziemia do kaktusów (jak się chce bardziej w holendra)
- łatwiej prowadzić z CO2 (bulta), ale trzeba trochę wydać
- twarda woda - więcej glonów i zgonów (dlatego mieszam wodę z RO i kranówka)
-
Co do oświetlenia w akwarium to dzisiaj coraz odważniej wkraczają moduły Led. Nawet chodowcy roślin coraz bardziej je chwalą. Nie wyobrażam sobie korzystać z oświetlenia hqi, dlatego również planuje Led w swoim zbiorniku. Co do ogrzewania to zależy od obsady. Chcę zacząć przygodę z Malawi a z forum dowiedziałem się, że wielu znanych hodowców wogole nie ogrzewa zbiorników. Temp. W pokoju około 22'c wystarcza.
Dzisiejsza technologia pozwala ograniczyć koszty
-
Co do ledów i stolarstwa to mogę się pochwalic moją (https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170125/cf72503c96d2e60f59e807e1a8d815f8.jpg)(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20170125/b95899e53b707feb9cb6f8a49189cd63.jpg)
-
Sam robiłeś oświetlenie? Opisz :-)
-
A to moje 112 litrów
75W T5 bez żadnych grzałek i napowietrzaczy. Za to z CO2.
-
Sam robiłeś oświetlenie? Opisz :-)
Poczytaj sobie
http://www.akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=21309
-
To ja dołożę trochę.
Za czasów kiedy się bawiłem w akwarystykę zaczynałem ze świetlówkami zwykłymi - finał taki że glony były roślin mało. Zacząłem czytać o świetlówkach w końcu zainwestowałem w świetlówki akwarystyczne barwy dobrałem odpowiednie, do tego zapuściłem trochę gazu z drożdży ( zestaw co2 był za drogi żeby inwestować w tak małe akwarium ) Finał był taki że roślinki docinałem raz w tygodniu wody podmieniłem dosłownie kilka % raz w tygodniu, domownicy akwa zadowoleni glonów brak pełen sukces.
-
Na chwilę obecną mam malawi, ryby Pseudotropheus saulosi, zdjęcie jest z początkowych dni, w tej chwili wapienie są nieco ciemniejsze. Oświetlenie póki co 2x39W T5 ale będą świetlówki LED i sterownik świtu i zmierzchu... Zbiornik 200l. Miałem kiedyś akwarium roślinne ale ze względu ma częste wyjazdy czasem zdarzało się, rośliny zaczynały marnieć. Miałem CO2 ale jakoś wiele lat z tym walczyłem i nic. Według mnie problem leży w roślinach in vitro. Coraz więcej takich jest, coraz więcej chorób i czasem ciężko było to utrzymać. Malawi zawsze mi się podobało, nie wymaga tak dużego oświetlenia, ryby są efektowne...
-
Miałem swego czasu i Malawi i Tanganikę i powiem im mniej ryby miały światła tym były mniej nerwowe i bardziej wyluzowane
-
Witam.
Mam kilkanaście akwarii i innych rzeczy na zbyciu ;)
-
Mam niewielki staw za chlodnią i chciał bym tam wpuścić coś co oczyści wodę. Co polecacie? W prawdzie to nie akwarium ale na rybach się znacie...
Dzieki
-
Amura... Tylko że jak zje wszystkie glony to zachwieje równowagę w wodzie i może w ciepłe dni zakwitać...
-
:)
-
Czy ktoś ma coś nowego w akwarium, nowe akwarium???
Ja póki co mam pyszczaki Saulosi, jest im chyba dobrze bo od czasu do czasu są młode, nie odławiam, po prostu zostawiam. Zawsze 1-2 przeżyją. Nie hoduję na sprzedaż a odławiając można więcej szkód narobić niż to warte. W środowisku naturalnym też tak jest, są kryjówki i przeżywają najsilniejsze