U mnie 25l od 2 miesięcy, na wyraźne życzenie syna (11 lat) i jego wyraźną deklarację, że będzie się tym opiekował. Rzecz jasna nie został sam, więc ja zostałem od spraw technicznych, żona od roślinnych, syn od karmienia rybek i roślinek oraz zamartwiania się, a dziewczynki od podziwiania :-).
Akwarium założone przez przyjaciela, który siedzi w tym dłużej, od niego mamy pojemnik, podłoże, rośliny i skały, filtr Fluval 105, polecenie zakupu Odyssey Dual Pro (jedna świetlówka wyłączona). Grzałka wyłączona.
Stolik - solidny dwupoziomowy pod telewizory z czasów PRL
Inwentarz: 5 neonków, 4 gupiki (w tym jedna samiczka), narybek z gupików i stado krewetek (zaczęliśmy od trzech).
Teraz żona doktoryzuje się z walki z sinicami, na razie IMO idzie jej dobrze, po ataku wyczyściła akwarium, regularna podmiana wody, ograniczenie naświetlania i lekkie dodatki z naparu zielonej herbaty.
Narybek i stado krewetek powoduje, że poważnie zastanawiam się nad kolejna 25l instalacją :-). Może szwagierka coś weźmie ...