Forum stolarskie Domidrewno.pl

Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: Lirorobert w 29 Lutego 2016, 00:43:44 czas Polski

Tytuł: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lutego 2016, 00:43:44 czas Polski
Witam Panowie i Panie

Czasj na kolejną realizację, tym razem u klienta.
Czegoś takiego to nie widziałem z całej swojej karierze zawodowej a i wam chyba się nie zdarzyło.
Kilka lat temu wziął "fachowców" do remontu.
Teraz poprosił mnie o zrobienie tych schodów i oto jak wygląda praca po moich poprzednikach.
Zdemontowałem boczną zabudowę i zdjąłem wykładzinę.
Stan schodów opłakany. Wszystko się klekocze, trzeszczy, rusza, piszczy, schody uginają się na 2 cm przy chodzeniu po nich.
Jednym słowem obraz nędzy i rozpaczy.
Tymczasowo zamontowałem słupek wspornikowy i podparcie schodów.
Plan był że pod schodami miała być zrobiona toaleta, ale po dzisiejszym dniu są pewne zmiany, i mają zastać otwarte.
Prawdopodobnie w trakcie realizacji będzie kilka zmian, więc nie dziwcie się jak pewna prace będą nieco dziwne.
No, ale koniec pisania i czas na zdjęcia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lutego 2016, 01:02:28 czas Polski
Na obecnym etapie wzmacniam je.
Do tego celu już użyłem około 400 wkrętów, a to dopiero początek.
Wszystkie stopnie i podstopnice zostały przykręcone do wangi idącej przy ścianie. (Jak źle nazywam to korygujcie proszę).
Po kilka wkrętów po skosie przez stopień do wangi od spodu i od góry.
Tak samo podstopnice.
Dodatkowo skręciłem wkrętami stopnie do podstopnic zarówno od dołu jak i od góry.
Wanga od strony korytarza wysuwała się ze stopni (raczej stopnie z niej) i po odrysowaniu linii, wkrętami nr5 długimi na 80mm przykręciłem ją do każdego stopnia i podstopnicy. Całość usztywniła się i przestała skrzypieć i trzeszczeć.
Aby usunąć uginanie się schodów podczas chodzenia po nich, przy użyciu kotew rozporowych (6sztuk) przykręciłem wangę do ściany.
Pełen sukces.
Sztywno i stabilnie.
Więcej zdjęć jutro bo zapomniałem zrobić w piątek.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 29 Lutego 2016, 08:18:15 czas Polski
Lirorobert to są angielskie schody  ,które nazwałem kiedyś schodymi na  przygórek ,
widziałem takich sporo bardzo niewygodne w użytkowaniu, wąskie i wysokie stopnie  konstrukcja  chwiejna i trzeszcząca ,
do tego obłożone wykładziną, koszmar  :o
Co do jakości wykonania , to dobry cieśla zrobiłby lepiej samą siekierką  :D
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 29 Lutego 2016, 09:22:41 czas Polski
Teraz poprosił mnie o zrobienie tych schodów

To czemu nie robisz nowych ?
Ich stan jest fatalny i nie wart naprawy . Taniej  szybciej , a co ważne na  następne lata spokój
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lutego 2016, 10:59:46 czas Polski
Będą na lata.
Nie wspomniałem że będą obłożone dębiną.
A wymiana to prawdziwy koszmar.  W domu mieszka 6 osób i muszą jakoś na górę wchodzić.
Pozatym dla mnie większy zarobek na oblożeniu ich dębem niż robienie i wymiana nowych. A w końcowym rozrachunku chodzi  o zysk (jakość też).
Szczepan zaczął robic coś podobnego. Tak przynajmniej zrozumiałem z opisu.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Arek15 w 29 Lutego 2016, 15:59:28 czas Polski
ogólnie stolarka angielska rozwala:) oni nie wiedzą co to wentylacja:) w starszych domkach trzeszcząco i wilgotno, obłożone wykładzinami aż strach nieraz zaglądać co jest pod:) najgorsze to płytki na drewno... nie mogę na to patrzeć,farby  waterbased wyłącznie, po coś lepszego trzeba się wybrać daleko,  i u mnie w budowlanym sklepie kolor ograniczony do  2:)   mi się szykuje podłoga do odnowy bo fachowcy tak wymalowali że po 3 tygodniach dalej to samo, założe o tym wątek bo też rady potrzebuje
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Maciek61 w 29 Lutego 2016, 18:10:27 czas Polski
Po kilka wkrętów po skosie przez stopień
nie lepiej było przez dodatkową kantówkę  daną w róg ? podstopnica wanga
Wanga od strony korytarza wysuwała się ze stopni
można też skręcić prętami gwintowanymi + śruba rzymska  jedną z drugą wangę
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 01 Marca 2016, 23:52:12 czas Polski
Nie ma co komplkować prostej roboty.
Docinanie listewek do podparcia klejenie skręcanie to zajmuje czas.
Przykręcenie do wangi stopni w sposób jaki opisałem (3 wkręty od góry pod kątem przez stopień w wangę i podobnie 3 wkręty od spodu gwarantują bardzo stabilne połączenie. Nie ma szans na najmniejszy ruch. No i czas. To bardzo szybki proces.

Prętu gwintowanego nie założę bo jedna wanga przylega do ściany i nie ma dostępu aby zamontować śrubę.
Pozatym schody mają być stabilne i nie wydawać żadnego dźwięku.
Jak pisałem po przykręceniu śrubami do ściany już jest stabilnie i cicho.
Nie mniej aby jeszcze bardziej ustabilizować, od spodu przykręciłem 18mm MDF, a od dolnej strony zabiegu założyłęm galwanizowaną siatkę, która zostanie zagipsowana. To zapobiegnie ewentualnemu "skręcaniu" się schodów podczas użytkowania.
Jak na jednym zdjęciu widać, jest spora przestrzeń pomiędzy schodami i ścianą.
Tam wstawiłem pionowo drewniany legar 6" x 2".
Będzie on pełnił rolę podparcia schodów po usunięciu części ścian pomiędzy pokojami. (schody to tylko drobna częśc większego projektu, jakim jest przebudowa i remont domu) Stropy są w konstrukcji drewnianej.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Marca 2016, 00:08:25 czas Polski
Kolejnym etapem było usunięcie starej farby z drewna.
Jest to niezbędne z racji tego, że klej jakiego użyję do przyklejenia drewnianych okładzin na stopnie wchodzi w reakcję ze starymi powłokami malarskimi i je rozpuszcza.
Poza tym do klejenia drewno musi być oczyszczone.
No i na koniec procesu stabilizacji schodów w każdym stopniu nawierciłem kilka otworów, które posłużyły do wypełnienia pianką rozprężną pustych przestrzeni pomiędzy stopniami i płytą MDF i siatką.
To ma na celu wyciszyć schody, aby nie działały jak pudło rezonansowe podczas chodzenia po nich. No i dodatkowo wspomagają stabilizować konstrukcję.

Po tych pracach chodząc po schodach ma się odczucie jakby się chodziło po schodach betonowych. Zero ugięć, skrzypień czy innych problemów.
A to jeszcze nie koniec, bo przyklejone nowe stopnie też wzmocnią konstrukcję.

Jutro kolejny etap - przygotowanie do oklejania.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: piotrekamg w 02 Marca 2016, 10:02:06 czas Polski
czemu na forum cały czas prośba o dobre zachowanie np  "przedstaw się" a brak elementarnego zwrotu Panie i Panowie
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 02 Marca 2016, 10:17:08 czas Polski
Dlatego, że to też taki zwyczaj - mówimy sobie na Ty, ale można też Panie i Panowie :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Szczepan w 02 Marca 2016, 11:19:54 czas Polski
... płytą MDF i siatką.

Czym została pokryta siatka? Nie spęka to podczas pracy drewna, jak i samego użytkowania schodów?

PS.

czemu na forum cały czas prośba o dobre zachowanie np  "przedstaw się" a brak elementarnego zwrotu Panie i Panowie


Zwroty typu "Pan, Panowie, Pani" z reguły kierowane są do osób których się nie zna.
Przedstawienie się wynika z regulaminu forum, oraz też aby uniknąć "niegrzecznych" zachowań anonimowych użytkowników, jakie mają momentami miejsce.
Podsumowując: Przedstawiając się na forum, użytkownik przyłącza się do społeczności forum, tym samym nie ma potrzeby na zwrot Pan, Pani. W końcu nie piszemy listów formalnych.
I na koniec: piotrekamg - tym wpisem robisz off-top w wątku.

NIE RÓBMY OFF-TOPÓW.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Marca 2016, 12:03:30 czas Polski
Dziękuję Panu panie Szczepanie ;)

A wracając do pytania, siatka jest pokryta gipsem o nazwie Hardwall. Jest to lekki a jednocześnie twardy gips. Nie bardzo a właściwie w ogóle nie mam pojęcia jaki jest odpowiednik gipsu w Polsce. Ten gips ma właściwie strukturę jakby spienionego gipsu (w stanie mokrym) i jakby miał w składzie drobne kóleczki styropianowe. Bardzo fajny materiał. A pękać nie ma prawa po ilości wzmocnień jakich użyłem do ustabilizowania konstrukcji. Schody sztywne i nie uginają się nawet na milimetr.
Pozatym gips jest materiałem na tyle elastycznym że minimalne ruchy jaby były nie wpłyną na jego strukturę.
Na wierzch tego gipsu idzie jeszce jeden o nazwie multifinish (dostępny w polsce).
No i na koniec całość będzie pomalowana farbą elastyczną, która nawet jakby powstały jakieś pęknięcia, będzie wszystko maskować.
Zaraz jakiś Pan lub Pani zapyta się coz połączeniem gipsu i płyty MDF. Tu będzie dodatkowo gruntowana powierzchnia, wklejona będzie siatka zbrojeniowa (Bandaż do płut gipsowych) i całość zaciągnięta będzie chemoutwardzolną szpachlą, tego typu jakiej używałem do zaprawiania sęków w filmie cz2 o moich lampach do warsztatu. Taka sama szpachla używana jest do prac naprawczych przy karoserii samochodowej.

Dziękuję Panom i Paniom za zinteresowanie tematem.
Najciekawsze za kilka dni, jak przywiozę drewno na schody.
Będą montowane nowe poręcze i tralki, no i oczywiście stopnie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: visMajor w 02 Marca 2016, 12:40:30 czas Polski
Ciekawa realizacja, przygladam się bacznie postępom. Sporo pracy przed tobą i trzymam kciuki. Swoją drogą jak patrzę na takie angielskie stare wykończenia wnętrz, to aż bał bym się podejmować jakichkolwiek robót. To wyszstko przed twoimi pracami wygląda tak ja by miało się za chwile rozlecieć. Odważny jesteś ;)
Jak zrobisz te schody to pewnie lawiną spadna na ciebie identyczne zlecenia. Praktycznie każdy dom w Angli ma takie wąskie stare schody i identyczny układ pomieszczeń. Mam wrażenie że domy w całej Angli projektowała jedna osoba :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Marca 2016, 12:46:45 czas Polski
To że się sypie to prawda i wręcz pozorom to jest zaleta, bo po prostu mówisz klientowi zgodnie z prawdą że nic już się nie da z tym zrobić i trzeba od nowa. Rozwalam i robię od podstaw co jest dużo prostsze niż próba dopasowania się do istniejącej sytuacji.
W Anglii myślę że 80% domów jest oparta na tym samym projekcie.
A czy będzie węcej zamówień? Już mam następne dwa na schody, ale wbrew pozorom angielski konserwatyzm mnie zadziwia. Są tak zamknięci na cokolwiek innego że do tej pory montują krany oddzielne na ciepłą i zimną wodę (w umywalkach).
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 02 Marca 2016, 17:11:19 czas Polski
A jak będzie rozwiązana zmiana  wysokości pierwszego i ostatniego stopnia ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Marca 2016, 18:56:58 czas Polski
Na dole podloga bedzie z paneli, więc podniesie się o grubość stopnia, natomiast na gorze bedzie parkiet dębowy, który bedzie w płaszczyźnie ostatniego stopnia,  a więc wszystie stopnie będą mieć tę samą wysokość.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 02 Marca 2016, 19:21:56 czas Polski
Wynika  z tego , że nakładki na stopnie nie  będą grube?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Marca 2016, 22:32:48 czas Polski
grubośc około 30mm
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 01 Kwietnia 2016, 23:51:16 czas Polski
Można przyłożyć się teraz do schodów.
Święta minęły i skończyłem poprzedni projekt (Sjoberga)
Kolejnym etapem jest obcięcie wszystkich "nosków".
Dzisiaj też przywiozłem materiał na obłożenie wang. Długo zastanawiałem się jakie rozwiązanie zastosować, czy obkładać pionowymi elementami, czy też położyć fornir.
Ostatecznie zdecydowałem sie na obłożenie ich litym dębem, układ słoi jak w oryginale - wzdłóż schodów.
Kupiłem materiał, wspomogłem się maszynami w sklepie i tam mi te deski wyrównali.
Wdomu tylko ostatnie strugnięcie na grubościówce i gotowe.
Deski jakie kupiłem mają 25cm szerokości i 3600 długości , a potrzebuję jedną deskę na szerokość 32cm, tak więc czas na sklejenie dwóch w jedną.
Domino w rękę i do dzieła. w sumie wyszła 500mm X 3600mm. Piekny kawałek płyty.
Żal, ale będzie trzeba pociąć.
Na ostatnim zdjęciu to lewa strona. (informacja dla tych co będą krytykować że źle złożone deski do klejenia).
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Kwietnia 2016, 23:31:23 czas Polski
Kolejnym etapem jest dokładne zwymiarowanie stopni.
W rękę poziomica i odrysowałem piony, zastępnie kątownkiem nastawnym przeniosłem kąt na deskę i zacząłem trasowanie stopni.
Po wytrasowaniu w rękę zagłębiarka i naciąłem deskę. Połączenia dociąłem piłką ręczną i wykładziłem szlifierką i dłutem.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Kwietnia 2016, 23:54:09 czas Polski
Wyszło całkiem fjanie. po złożeniu tylko kreska widoczna. żadnej szparki.
Poszedłem przeszczęśliwy że tak ładnie wy wyszło, przykładam i?
Myślałem że zawału dostanę.
Gdzieś się wkradł błąd i na każdym kolejnym stopniu brakowało mi po kilka milimetrów co na ostatnim (13stym) stopniu zaowocowało błedem rzędu kilku centymetrów.
Tak byłem zaskoczony i zszokowany, że nie pstryknąłęm fotki. Zresztą nie ma się czym chwalić.
 No ale czym są wyzawnia? Nie zamoerzałem wywalać materiału. zbyt drogi.
Na szczęście miałem zapas (zawsze zostawiam naddatki aby móc skorygowac błędy)
Powrót do warsztatu i po dokonaniu korekt zagłębiarką i piłką porawiłem.
Ponowne sprawdzenie i jest dobrze.
W międzyczasie pobcinałem niepotrzebne elemeny z drugiej wangi (tej od korytarza)
I ty się pewnie wyjaśniło dlaczego tak bardzo usztywniałem całą konstrukcję. Do tej pory głównym elementem nośnym schodów był ta właśnie wanga. Ona całą konstrukcję usztywnia(ła).
Teraz spełnia tę rolę sosnowy wspornik zamontowany pod schodami,  pianka w stopniach i płyta 18mm MDF przykręcona od dołu schodów.
Zapyta się ktoś pewnie czemu tak dziwnie wycinałem wangi dębowe?
Jedna wanga będzie mocowana na starej wandze przy ścianie, natomiast druga idze na bok schodów i będzie zakrywać starą wangę i sosnową listwę.
Tutaj nie ma miejsca na pomyłki i wangi muszą się wzajemnie (zejść). Ale o tym troche pużniej, bo robi się z tego wpisu wypracowanie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: noprofi_semi w 06 Kwietnia 2016, 09:44:02 czas Polski
porządny fachowiec z kolegi. Aż milo popatrzeć na wykonanie trzymam kciuki za pozostałą część.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 06 Kwietnia 2016, 09:44:59 czas Polski
Chyba masz CNC w rękach :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 06 Kwietnia 2016, 12:05:41 czas Polski
Ponowne sprawdzenie i jest dobrze.

A sprawdziłeś czy  węższa wycięta wanga od góry jest prosta? Bo mogła Ci  się  skrzywić po odcięciu od całości i dlatego nie pasowało.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Kwietnia 2016, 13:32:55 czas Polski
Najważniejsze jest aby był pion na wycietych zębach w wandze.
Problem był na niedokładnym zdjeciem wymiaru głębokości stopnia.  Krzywe to wszystko i nie łatwo to złapać.
Zmierzylem o 4mm za mało.
I tak pierwszy ząbek pasował, drugi byl.o 4mm wezszy trzeci weższy o 4mm z poprzedniego plus.4mm błędu mojego zwymiarowania i mamy 8mm. Czwarty 8mm plus.kolejne 4mm i mamy 12mm.
Na 13 stopniach mam okolon 52mm.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: krzysiek_z w 06 Kwietnia 2016, 14:31:55 czas Polski
Zastanawia mnie czy w takich sytuacjach nie warto robić szablonu. Tak robią kamieniarze, czyli paski z paździerza czy innej dykty 5 cm szerokie, docinane i skręcane pod kształt. To jest pol godziny roboty i jestes na 100 % pewien że masz kształt dobry z dokladnościa do mniej niż 1mm.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Kwietnia 2016, 14:50:21 czas Polski
Pewnie mozna i tak. Wzornik moim zdaniem sprawdza się w sytuacji jak trzeba dokladnie dopasowac.
Ja potrzebuję rozwiązanie gwarantujące powtarzalność wymiarów. To bardzo ważne w późniejszym etapie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 06 Kwietnia 2016, 17:34:17 czas Polski
Myślę że ciekawym rozwiązaniem wyrysowania wangi jest postawienie jej na istniejących schodach i za pomocą poziomicy wyrysować z natury . :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Kwietnia 2016, 21:10:19 czas Polski
Dzięki robson
W sumie to pomysł wart rozważenia.
Następnym razem.

Jak wspomniałem wcześniej byłą pomyłka i trzeba było skorygować.
kłopot pojawia się, bo trzeba z ogromną dokładnością odwzorować kstałt na bliżniaczej wandze.
położyłem poprawionąwangę na tej bliżniaczej, adrysowałem i podobnie ja wcześniej przy pomocy pilarki obciąłem.
I ty niestety nie wyszło najlepiej. Sięgnąłem więc po inne rozwiązanie.
złożyłem razem elementy jak na pierwszym zdjęciu i bardzo mocno je razem skręciłem ściskami, ale w taki sposób, aby wanga poprawnie docięta wystawła ponad powierzchnię wangi dopasowywanej. Ważne aby było tardzo stabilne i nie miało możliwości przesymięcia się podczas dalszej obróbki.
Na fezarkę założyłem frez z górnym łożyskiem traktując wangę (tę dobrą) jako prowadzenie dla łożyska.
świadomie użyłem krótkiego frezu, abu zbiór nie był zbyt duży. Średnica frezu jest bez znaczenia, ale o mniejszej średnicy jest znacznie łetwiej frezować.
Wyfrezowałem mniej więcej do połowy grubości.
Na ostatnim zdjęciu widać jak to wygląda(ło).
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Kwietnia 2016, 21:21:53 czas Polski
Zamontowałem wangę stabilnie (moje baby w akcji) i tym razem używająć wcześniejsze wyfrezowanie jako prowadzenie bez wysiłku usunąłem zbędny materiał. Pozostało tylko przy pomocy dłuta usunąć zbędny matriał z wewnętrznych rogów i wanga jest docięta (dłaściwie dofrezowana) idelnie do oryginału.
Nie ma siły. Musi być (i jest) dobrze.

Taki to moje CNC w ręku. ;)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Kwietnia 2016, 21:30:25 czas Polski
A tak to wygląda ( to oczywiście na razie tylko wstępne mierzenie) na schodach.
Kolejny etap to wykonanie stopni i podstopnic (materiał już czeka).

Znów  będzie kilka dni przerwy bo muszę pilnie zrobić i zamontować w pokoju pólki jesionowe i zrobić dębowe biurko, ale tym nie będę was zanudzał.
Ponadto ponieważ całościowy projekt to cały dom muszę na poniedziałek zamontować nowe skrzynki na licznik gazowy i elektryczny. Roboty co niemiara.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Krystian Adam w 06 Kwietnia 2016, 22:21:26 czas Polski
Tym biurkiem możesz trochę nas "pozanudzać "
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 07 Kwietnia 2016, 06:38:33 czas Polski
wykonanie stopni i podstopnic (materiał już czeka).

Ciekawe czy  będziesz z tego  materiału robił klejonkę obracając jej elementy naprzemiennie ?
Przewidujesz listwowanie stopni i podstopnic na wewnętrznej wandze?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 07 Kwietnia 2016, 08:44:22 czas Polski
Witam.
Planuje zrobic je z jednego elementu.
Bez klejenia.
Dlstego jest tak szeroki.
A co masz na myśli pisząc o listwowaniu?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 07 Kwietnia 2016, 09:07:29 czas Polski
Planuje zrobic je z jednego elementu.

No i tu złamiesz teorię Jarka  ( film o klejeniu stopni  12 min) ,że bez sensu jest nie obracanie elementów klejonki nawet przy tak szerokich deskach .Zobaczymy jakie jest Twoje zdanie na ten temat.
Co do listwowania
Jak wyglądać będzie wykończenie styków stopni i podstopnic od strony wangi środkowej ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: krzysiek_z w 07 Kwietnia 2016, 09:42:50 czas Polski
A jako bohater drugieo planu występuje... @Henry  ;)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 07 Kwietnia 2016, 10:26:19 czas Polski
Plan jest taki żeby nie listwować, ale plany planami a życie swoje.
Zobaczymy.

Henryk to naklepszy kumpel na budowie.
Nie do zajechania.

A stopnie z jednego kawałka?
Nie powiem aby Jarek nie miał racji, bo pewnością ma.
Nie zgodzę się jednak aby nie było możliwości, zrobienia z jednego kawałka.
Wszystko zalezy od przygotowania materiału i zniwelowania naprężeń wewnetrznych w tak szerokim elemencie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 07 Kwietnia 2016, 10:34:49 czas Polski
Domyślam się ,że Tomkowi z tym listwowaniem, chodzi o sposób montażu stopni i podstopni,
wpuszczając wangę od dołu w stopień a podstopnicę zgierować z wangą daje nam czyste połączenie ,
bezlistewkowe  :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Henry w 07 Kwietnia 2016, 11:10:02 czas Polski
A jako bohater drugieo planu występuje... @Henry  ;)

OMG... muszę go mieć... dopisany do listy zakupowej :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 07 Kwietnia 2016, 12:16:56 czas Polski

Robson - strzał   w dziesiątkę :)


Z frezowaniem stopnia to może być różnie , przy tych starych stopniach i różnych wymiarach , a co innego gdy by  w  przeciwległą wangę wpuszczać stopnie i podstopnice . Dało by to możliwość manewru podczas pasowania stopnia i podstopnicy z wangą wewnętrzną.A tak mamy punkty stałe ( wszystko równa długość stopni oraz  podstopni z gierongiem )i nie ma z czego pasować ( przy wandze  i podstopnicy  gierong zazwyczaj wymaga doszlifowania )
To wszystko wcześniej należy przewidzieć -  stąd   było moje pytanie.
Łatwiej wykończyć  jest  delikatnymi  listewkami profilowymi. Może dokleić nosek ( przy podstopnicy )  poszerzający stopnie od wewnętrznej wangi , na którym postawi się pionową listewkę z wręgiem w celu zamaskowania sztorca podstopnicy i szpary przy wandze.

Temat stopni i klejenia
Moje zdanie jest takie  ,poparte doświadczeniem i obserwacją  zachowania  drewna w czasie jego użytkowania  w stopniach układanych  na  beton a wykonanych z szerokich desek.

Uważam , że Jarek nie ma racji (wypowiedź w 12 min filmu o klejeniu stopni )
 
Z takiego materiału ( zazwyczaj środkowe deski z kłody ) spokojnie można  zrobić stopnie , tak jaka jest deska. Ja bym ją przeciął na trzy lub cztery elementy ( naprężenia ) i z powrotem  skleił bez żadnego obracania elementów . Warunek by prawa strona deski była w stopniu  na wierzchu .
No i estetyka wizualna -stopień z jednej całości   ,a do tego jak kupimy kilka desek z jednej kłody , to robi  wrażenie.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Czerwca 2016, 20:46:23 czas Polski
Witam ponownie po pewnej przerwie.

Temat wraca na wokandę. Problemów było co nie miara. Jak na zdjęciach widać okazało się że posypała się cała podłoga.
Przegnite końcówki legarów w podłodze - naprawione. W pokoju wymienić musiałem całą podłogę, legary i położyłem na nie sklejkę- zdjęć nie zrobiłem bo zappomniałem.
Jednocześnie elektryka wymieniona i hydraulika na nowo zrobiona. Padł też piec gazowy więc nowy założony jest w nowym miejscu. Przeniosłem też z pod schodów licznik elektryczny i gazowy - na zewnątrz. Acha trzeba też było wymienić przyłącze wody od rurociągu do domu bo stare było na ołowiu.
Piszę o tym aby się trochę usprawiedliwić czemu to trwa tak długo i jednocześnie uświadomić wam jak tu w Londynie, mają się domy.
Acha. Przypomniało mi się jeszcze że trzeba było poprawić izlację poziomą fundamentów bo ciągnęły wodę jak gąbka i na koniec klientka zażyczyła sobie nowe drzwi z salonu do ogrodu więc też trzeba było ja wykuć. Mam nadzieję że to już wszystko i co będzie mnie powstrzymywało przed zabraniem się do schodów.
(Półki o których wspominałem wcześniej zrobione też a za biurko zabieram się jutro)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Czerwca 2016, 20:49:43 czas Polski
Dodam też że wylewkę w tym pomieszczeniu też trzeba było skuć i na nowo wylać.
W międzyczasie wygipsowałem całe pomieszczenie, założyłem gzymsy i wstępnie pomalowałem ściany.
Efekt mi się podoba.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Czerwca 2016, 20:56:29 czas Polski
Zapomniałem jeszcze wspomnieć że cała konstrukcja domu - podłoga pierwszego piętra, ściana działowa na piętrze orac dach który przyporami wspiera sie na tej scianie działowej były podparte właściwie na ćwiartkach cegieł ytwożących słupek podpierający i to do tego nie inżynieryjnych tylko zwykłych.
Gdyby ktoś przez nieywagę wykuwając na przykład gnoazdko jedną tę ćwiartkę usunął - to całośc by się zawaliła.
I nie przesadzam tutaj.
Wszystko musiałem w tempie super ekspresowym podpierać stemplami i murować nowe podparcie. Oj było nieciekawie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 02 Czerwca 2016, 21:02:33 czas Polski
Chyba jest w Londynie więcej takich domów. Nasza krewna wynajmowała mieszkanie, w którym (na szczęście pod jej nieobecność ) sufit  zawalił się na łóżko.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 02 Czerwca 2016, 21:20:57 czas Polski
Oj Jest cała masa.
Jak remontowaliśmy nasz, to jak zacząłem pracę z sufitem , to po dotknięciu go cały poleciał w jednym kawałku. Całe szczęście że nikt nie stał pod nim, a ja byłęm w narożniku pokoju. Jak gruchnęło to nic nie było widać praz pięć minut, a z komina wylatywał kurz jakbym palił w kominku opony.
Dodam jeszcze że też musiałem wymienić podłogi w całym domu, a na parterze również legary. Jak padało przez dwa miesiące to pod podłogą mieliśmy 2cm wody.
W najgorszym momencie prac stojąc na ziemi pod podłogą na parterze, widzieliśmy dachówki.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: arturs w 07 Czerwca 2016, 18:33:55 czas Polski
o żesz.. ale masakra i syf w tamtejszym budownictwie..
pewnie sobie myślą, że było dobrze, przyszedł polak, niby do schodów.. a cały dom rozwalił :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 07 Czerwca 2016, 18:41:45 czas Polski
Bardziej myślą.
"Przyszedł Polak schody zrobić a pieknie zrobił calły dom. Jesteśmy szczęśliwi "
A angielskie budownictwo to jak napisałeś.  Syf i prowizorka.
Takie realia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 07 Czerwca 2016, 22:48:06 czas Polski
Szkoda, że mam dom dopiero co po wykończeniówce (ale wciąż bez schodów) bo bym u Ciebie zamówił schody jak tak kompleksowo robisz... ;)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: peter w 07 Czerwca 2016, 23:08:17 czas Polski
widzę że w Anglii taka sama tandeta jak w Irlandii. Idziesz na krótką robotę i kończysz po 5 miesiącach.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 07 Czerwca 2016, 23:53:59 czas Polski
Robiąc samemu po pierwsze nie muszę czekać na podwykonawców a po drugie nie nudzę się.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: domines w 08 Czerwca 2016, 01:23:32 czas Polski
W irlandii osiedle blizniakow na gotowo podczas bumu stawiali w ok 6 miesiecy. Gdzie chaty zchodzily za 500 600 tys. Jakosc nie grala roli tylko czas. Wiec robili na odpie.... Klienci przychodzili dom ogladac to malarze 3h wczesniej maskowali pekniecia i podmalowywali zeby to jakos wygladalo. Pewnie w londynie tak samo albo i gorzej.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 11 Lipca 2016, 21:53:03 czas Polski
Sagi ciąg dalszy.

Czas na wykonanie spoczników.
Materiał który był na jednym z poprzednich zdjęć już sie uleżał.
Standardowo na grubościówkę.
Był na tyle prosty że poradziłem sobie bez wyrówniarki.
udało mi się uzyskać grubość 30mm.
potem brzegowanie Festoolem i wstępne opcięcie końców do kąta prostego.
aby sobie zapamiętać wymiary, zawsze robię zdjęcia z miarką.
Wymiar od wangi do brzegu stopnia wynosi 810mm. stopień bedzie wpuszczony w wangę 5mm no i trzeba pamiętać że jeszcze druga wanga 20mm będzie.
Spocznik będzie wystawał 30mm poza krawędź wangi, ta więc całkowita długość spocznika to 810+5+20+30=865mm.
Serokośc spocznika:
Jak na zdjęciu widać w chwili obecnej od krawędzi stopnia do krawędzi spocznika jest 65mm. Nie ma tam jeszce podstopnicy, która bedzie miała grubość 20mm.
Spocznik będzie wystawał też 30mm, tak jak jego brzeg.
Wiem że ten spocznik który przyniosłem ma 260mm szerokości. Po dołożeniu podstopnicu wymiar do krawędzi spocznika zmieni się o 20mm, więc będzie na chwilę obecną 45mm (65mm - 20mm) i jest o 15mm za dużo (ma być 30), więc wiem że szerokośc stopnicy muszę zmniejszyć o 15mm.
I tak oto mam policzoną szerokośc spocznika. 260-15=245mm
Wymiar spocznika 865mm x 245mm.

Piszę o tym wymiarowaniu, bo chcę aby mniej doświadczeni koledzy mieli zorientowanie co i jak i aby nie popełniki jakichś błędówo które bardzo łatwo błędów.
Nie wykluczone że wymiary ulegną zmianie po konsultacji z klientem
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 12 Lipca 2016, 12:44:57 czas Polski
Materiał pocięty na szerokość.
12 prostokątnych spoczników to proste, ale trzeba zająć się przygotowaniem spoczników na schody zabiegowe.
Szablony zrobiłem z kartek A4 i taśmy.
Najpierw zrobiłem szablon dokładnie do kształtu schodka, a następnie dodałem od frontu 50mm na podstopnicę (20mm) i oakpnik (30mm).
W warsztacie  skleiłem (a właściwie sklejam) szersze elementy.
Szablon bardzo pomocny do ułożenia elementów do sklejenia.
Domino + klej + ściski i prawie gotowe.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 12 Lipca 2016, 20:51:48 czas Polski
Spoczniki wycięte.

Od szablonu odrysowałem kształt na materiale,i przy pomocy zagłębiarki i szyny wyciąłem.
właściwie tylko jedna poprawka i wszystko pasuje.

Niestety nei obeszło się bez wpadki.
Przyznaję się bez ściemniania bo każdemu się może zdażyć.
Przy okazji takie błędy pokazują na co trzeba zwracać uwagę.
Ktoś wie jaki błąd?

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 12 Lipca 2016, 21:33:58 czas Polski
Pierwszy zabiegowy do wymiany
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 12 Lipca 2016, 21:49:22 czas Polski
Zrobienie doklejki nie zmieni kąta stopnia ? Nie będzie przestawał za dużo po za podstopnicę ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 12 Lipca 2016, 21:53:04 czas Polski
Dokładnie tak TomekZ.
Nowy już się klei.
Polozylem szablon odwrotnie.
Trzeba zawsze dokładnie opisywać.
Doejka nie jest rozwiązaniem
Wazny jest układ słoi.
Musi być rownolegle do przodu stopnia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 13 Lipca 2016, 06:08:33 czas Polski
A podstopnicę będziesz  dawał na  stopień ,czy za stopień?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Lipca 2016, 07:54:58 czas Polski
Plan jest aby wyfrezowac plytkie gniazda i wkleić je na.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 13 Lipca 2016, 08:06:20 czas Polski

jeśli na , to mogę podpowiedzieć byś jeśli to możliwe frezował rowek przy ostatnim zabiegowym na budowie. Ponieważ układając od dołu nie zawsze nam wyjdzie linia podstopnicy na ostatnim stopniu zabiegowym , tak by dalej w gorę  nam pasowało,a wyfrezowany rowek nie pozwoli na korektę.
Gdy podstopnica idzie za stopień ,to można w takim wypadku ściąć odpowiednio z tył stopień.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Lipca 2016, 01:02:56 czas Polski
No i tarfił się ZONK.
Zastanawiałem się czy pisać o tym i stwierdziłem że muszę, aby podpowiedzieć jak naprawiać pomyłki.
Mierzyłem, kombinowałem, starałem się, ale niestety cośposzło żle i okazało się że wycieńcia w wangach nie sąpoziomo, a aspadek wynosi aż 2 stopnie, więc jest niedopuszczalny (jak dla mnie).
Ponadto stare schody są tak krzywe, że wyciecia w wandze nie wyszły równolegle do schodów.
Tak więc do poprawki.
Robienie nowych nie wchodzi w grę dopóki mogę skorygować na istniejącej.

Zacząłem od przyłożenia do wangi stonia i ustawieniu go w idealnym poziomie.
Odrysowałem górną krawędżi przód stopnia na wandze.(wszystkie stopnie)
W warsztacie złożyłem obie wangi razem i przykładając stopień do narysowanej linii odrysowałem linię na drugiej wandze.Dlaczego tak, to wyjaśni się póżniej, podczas montażu. Teraz musiał bym pisać spore wypracowanie.
Tak więc po odrysowaniu grugiej linii przyciąłem wangę po tych liniach. Tak więc ponownie poziome wycięcia w wandze są równolegle.
Pozostało wytrasować pod kątem prostym do odrysowanych poziomów stponi piony. W wandze od ściany tylko wytrasowałem, a w wandze od korytarza po wytrasowaniu nowych pionów równoległych do pionów w wandze od ściany - wyciąłem kształt.
Całośc zajęła około 2 godzin, czyli nie tak najgorzej.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Lipca 2016, 01:14:36 czas Polski
Po wytrasowaniu, skorygowniu błędu i przycięciu mogłem już przedłóżyć wangę ( była za krótka z powodu braku odpowiednio długiej deski) i spokojnie przyciąć górną krawędż wangi (przy ścianie) równolegle do linii utwożonej z połączenia wytrasowanych na wndzie narożników stopni.
Przy pomocy kartek o taśmy przygotowałem szablony.
Krzywiznę uzyskałem przy pomocy elastycznej listewki drewnianej)
Potem już tylko wyżynarka i szlifierka do uzyskania łądnej krzywizny.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Lipca 2016, 01:17:28 czas Polski
CD...
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Lipca 2016, 01:21:05 czas Polski
Ostatnie
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: DMariusz w 19 Lipca 2016, 09:04:24 czas Polski
Na jednym z poprzednich zdjęć widać było miejsce klejenia tego kawałka z łukiem (tam, gdzie do cięcia przymierzałeś listewkę). Na ostatnim już nie widzę - bardzo ładnie Ci to wyszło.
Jakoś to specjalnie maskowałeś, czy tylko usunięcie resztek kleju i szlif?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Lipca 2016, 10:42:04 czas Polski
Na ostatnim nie widzisz, bo jest poza zdjęciem. Lekko poniżej dolnej krawędzi.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 20 Lipca 2016, 10:28:06 czas Polski
Dzisiaj dotarły frezy.
Piekne. Jakość ich jest super.
Czas na frezowanie stopni i wpustów na nie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 21 Lipca 2016, 02:30:39 czas Polski
Kilka zdjęć z postępów.
Do zaokrąglenia brzegów stopni użyłem freza fi 15mm z łożyskiem prowadzącym.
pierwszą krawędź frezowałem z użyciem łożyska, natomiast aby zafrezować drugą, musiałem założyć dodatkowo prowadnik na frezarkę.
a to z przyczyny tej, że łożysko jest zamontowane niżej niż dolna krawędź łuku i z tego też powodu łożysko prowadzone jest minimalnie głębiej.
Widać to na zdjęciu pierwszym.
Natomiast gniazda na stopnie frezowane są frezem o średnicy 30mm, czyli takiej ka grubość stopnia.
Najpierw przygotowałem sobie odmiar w postaci klocka o grubości równej odległości pomiędzy krawędzią freza i brzegiem stopy frezarki.
Ten klocek jest przykładany do linii frezowania.
W moim przypadku jest tp wcześniej narysowana górna krawędź stopnia. do niego dostawiłem drugi klocek, który będzie pełnił rolę prowadzenia dla stopy frezarki, i przy pomocy ścisków usztywniłem. frezowanie i gotowe.
kolejne zdjęcia wyjaśnią dokładnie co i jak.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 21 Lipca 2016, 02:32:48 czas Polski
CD.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 21 Lipca 2016, 02:44:02 czas Polski
Tak samo frezowałem na podstopnice.

Dosyć ciekawym miejscem jest stopień zabiegowy, który łączy się z wangą pod kątem rozwartym.
zdjęcia pokazują gdzie jest kłopot i jak go rozwiązałem.
Na zdjęciu pierwszym może nie dokładnie, ale widać że powstaje nieładna szpara na połączeniu.
Zdjęcie drugie pokazuje że zostawiłem trochę zapasu na korektę. Wyfrezowanie jest krótsze niż długość stopnia.
Przy pomocy nożyka odrysowałem na stopniu powierzchnię wangi i dłutkiem dokonałem odpowiedniej korekty.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 21 Lipca 2016, 02:45:16 czas Polski
I na koniec dzisiejszej relacji kilka zdjęć ze wstępnego montażu.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Sami w 21 Lipca 2016, 10:21:35 czas Polski
wow, jestem pod wrażeniem realizacji. To fakt, Londyńskie szeregowce stoją dlatego, że jeden opiera się o drugi ..  :D

Ciekaw jestem jak wykończysz pierwszą podstopnicę po łuku? Czekam na dalsze zdjęcia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 21 Lipca 2016, 20:32:49 czas Polski
Fajnie rozwiązałeś wpuszczając trepy w wangę , przypomina nieco system angielski ,
z ciekawością śledzę twój wątek . 
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 21 Lipca 2016, 21:42:21 czas Polski
Standardowo wpuszcza się stopień w wange ? , czy po prostu idzie na lico ? Pytam się , ponieważ znajomy prosił mnie o pomoc przy budowie stopni a w tym temacie jestem zielony  :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 21 Lipca 2016, 22:11:01 czas Polski
przypomina nieco system angielski
Tak się składa że schody są w Anglii, więc siłą rzeczy są w systemie angielskim.


Standardowo wpuszcza się stopień w wange ? , czy po prostu idzie na lico ?

Odpowiedzią niech będą zdjęcia. Jeśli nie są wpuszczane w wangę, to mogą pracować.
A kto chce za jakiś czas telefon z reklamacją?
Ja nie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 23 Lipca 2016, 22:21:05 czas Polski
Dodając jeszcze do pytania.
Jeśli na styk będziesz montował stopnie do wangi, to nie ma miejsca na błędy. Musi być idealnie, podczas gdy wpuszczając w wyfrezowania jest sporo miejsca do manewrowania.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 23 Lipca 2016, 22:24:42 czas Polski
Dzięki za informację .
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 26 Lipca 2016, 00:34:20 czas Polski
Wangi przygotowane, wyszlifowane i zamontowane.
Postanowiłem użyć kołków Domino do zakotwiczenia stopni i podstopnic w wandze.
Bardzo to ułatwi montaż.
Dolna krawędź wangi od strony korytarza dodatkowo została przycięta pod kątem 45 stopni.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 26 Lipca 2016, 00:49:03 czas Polski
Czas na wykonanie pierwszej podstopnicy - zaokrąglonej.
Rozpocząłem od wyznaczenia miejsca, w którym ma się ona znajdować.
Po prostu po założeniu stopnia odznaczyłem zacięcie w wandze na podstopnicę.
Na kolejnym zdjęciu widać dokonane pomiary.
Tak więc promień szablonu który muszę wykonać wynosi 166mm, a planowana grubość podstopnicy to 20mm.
Zwracam uwagę na planowana, bo jak wyjdzie to się okaże.
zastanawiałem się jak wykonać formę i zdecydowałem się w pierwszej kolejności wyciąć z jakiegoś odpadu, (w moim przypadku 18mm płyta wiórowa) koła o promieniu 166mm, a następnie rozciąłem je na ćwiartki.
Promień się troszkę zmieni z racji grubości rzazu,a le z tego nikt nie będzie strzelał. Będzie to niezauważalne.
Następnie skręciłem wszystko jak na ostatnim zdjęciu. Klocki dystansowe są wykonane również z odpadu.
BARDZO WAŻNE. muszą być zachowane kąty, co będzie pokazane na jednym z kolejnych zdjęć.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 26 Lipca 2016, 01:02:37 czas Polski
Z góry i dołu dokręciłem dodatkowe elementy szablonu. Właściwie to można było od razu wykonać te elementy i dokręcić pośrednie wstawki, ale ja zrobiłem takk jak zrobiłem.
Co jest ważne, forma jest sporo wyższa do docelowego wymiaru, ale jest to zamierzone. Ale o tym troszkę później.

No i teraz pytanie z czego wykonać tę podstopnicę.
Na zewnętrzną, końcową warstwę udało mi się zdobyć deseczkę dębową o wymiarach 6mm grubości, 15ch szerokości i 2,4 długości. Ot taki odpad który dostałem za darmo.
Przeciąłem an pół z długości, na grubościówce zestrugałem do około 2mm, złożyłem na szerokości lewą stroną do góry,  przy pomocy taśmy skleiłem.
Po obróceniu na prawą stronę złożyłem w literę V, posmarowałem klejem  i rozłożyłem z powrotem.
Na drugi dzień elegancko były sklejone i mogłem taśmę usunąć i wszystko wyszlifować.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 26 Lipca 2016, 01:07:12 czas Polski
CD zdjęć
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 26 Lipca 2016, 01:25:14 czas Polski
Czas na gięcie i sklejanie.
Nie mam profesjonalnego sprzętu do tego celu.
Najlepszy byłby worek próżniowy.
Nie mam takowego więc muszę sobie radzić inaczej.
Kupiłem kawałek sklejki o wymiarach 1870mm x 607mm i grubości 3.6mm
Potrzebowałem elementy o wymiarze 1000mm x 200mm.
Z materiału jaki kupiłem pozyskałem 3 elementy o takim wymiarze i 3 elementy krótsze. Nie jest to jednak problem, bo mogłem je połączyć ne długości podczas sklejania wszystkiego w całość.
warunek, że muszą być pomiędzy elementami o pełnym wymiarze, łączenie powinno być na odcinku prostym. Widać to na jednym ze zdjęć.
Klej nałożyłem obficie na obie klejone powierzchnie, tak aby nie zaczął wysychać zanim nie ściągnę elementów w całość.
Proste odcinki ścisnąłem razem przy pomocy ścisków, natomiast do łuku docisnąłem elementy przy pomocy dwóch pasów z naciągaczem.
dodatkowo wzmocniłem docisk krawędzi na końcu łuku ściskiem, aby uniknąć deformacji jak może powstać poprzez punktowy nacisk pasów.
Czekam aż wszystko się ładnie sklei i mam nadzieję że naprężenia materiału na łuku nie spowodują że zmieni się promień.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 26 Lipca 2016, 09:33:42 czas Polski
Postanowiłem użyć kołków Domino do zakotwiczenia stopni i podstopnic w wandze.
Bardzo to ułatwi montaż.

Zastanawiam  się , czy nie utrudni. możesz to wyjaśnić?

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 26 Lipca 2016, 10:36:06 czas Polski
Lirorobert przedstawiony przez Ciebie sposób mocowania -połączenia, wanga trepy jest z pewnością dobry ale czy nie pozbawiony wad?
co z grubszymi trepami zafrezowanymi w bardziej skomplikowany profil , niby można podciąć do prostego ale w tedy musi być idealnej długości .Myślę że w każdym rozwiązaniu jest pewne ryzyko co do paczenia się stopni.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 27 Lipca 2016, 02:41:16 czas Polski
Jeśli chodzi o domino to wyjaśnią to zdjęcia i szczegółowy opis o co w tym wszystkim chodzi.

A odnośnie pytania kolegi robson, to są trzy rozwiązania tego dylematu.
1. przy pomocy szablonu i małej frezarki z frezem z łożyskiem prowadzącym można wyfrezować kształt w podstopnicy.
2. Jak napisałeś. odciąć kawałek zafrezowanego noska tak, aby po wsunięciu stopnia w wyfrezowanie w wandze dolegał do wangi.
3. wykonać stopień, zafrezować, następnie odciąć zafrezowanie i po zamontownaiu stopnia - przykleić z powrotem to tego samego stopnia.

Opcję 3 uważam za najmniej praktyczną.
A czy stopnie się wypaczą? Raczej nie.
Jeszcze kilka zdjęć jak wyglądało klejenie półokrągłej podstopnicy.
po zdjęciu ścisków i pasów, nic nie prężyło i pozostało w idealnej krzywiźnie.
Następnie dokleiłem ostatnią warstwę klejonki - tę dębową.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 27 Lipca 2016, 07:42:12 czas Polski
Ładnie  wyszła ta podstopnica.
Planujesz dać pianę  i w jaki  sposób , między  stary a nowy stopień?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lipca 2016, 01:55:33 czas Polski
Witam.
Krótka przerwa, bo drewniany podest musiałem zrobić, i czasu zabrakło na aktualizację.
Tak więc odpowiadając na pytanie całość będzie klejona do starych stopni przy pomocy kleju montażowego w aerozolu, takiego jak do styropianu na elewację.
Szybko wiąże, mało pręży i bardzo dobrze klei.

Kolejnym etapem jest zmontowanie wszystkiego w całość.
Na razie na sucho.
I tu będzie odpowiedź, czy kołki domino utrudnią czy ułatwią.
Zwódźcie uwagę, że stopnie i podstopnice po wsunięciu do wangi nie mają zaparcia odpowiednio z dołu i z góry.
Tak więc latać to będzie potwornie i ciężko ustawić. Z jednym elementem można się bawić, ale z 36 to już prawdziwy koszmar i przepis na problemy. Tak więc kołki służą do właściwego i pewnego  ustawienia elementów względem wyfrezowań w wandze.
Otwory na domino w wandze wykonane są na ostawieniu ścisłym. Mam na myśli, że szerokość otworu odpowiada szerokości kołka. Bez luzy. Natomiast otwory w stopniach i podstopnicach są wykonane na ustawieni z maksymalnym luzem.
Pozwala mi to na przesuwanie elementów. To bardzo ważne.
Kolejność czynności jest następująca:
1. Nawiercamy otwory i montujemy pierwszy stopień w wandze.
2. Stawiam podstopnicę na stopniu. i po zaznaczeniu pozycji kołków nawiercam otwory z luzem.
3. Pierwsza podstopnica dochodzi do słupka, więc docinam do długości.
4. wkładam podstopnicę i następnie odrysowuję jej pozycję na pierwszym stopniu
5. W warsztacie przy pomocy sposobu opisanego wcześniej nafrezowuję wręg w stopniu, tak aby podstopnica wsunęła się w niego.
6. Ponownie montuję stopień i podstopnicę an schodach. Jeśli podstopnica ładnie pasuje, zaznaczam Na stopniu i podstopnicy miejsca na kołki domino (z maksymalnym luzem)
7. Po nawierceniu otworów, montaż.

Jak się wykona wszystko dokładnie, to podstopnica pięknie wejdzie, o szerokie otwory pozwalają na przesuwanie elementów względem siebie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lipca 2016, 02:19:49 czas Polski
Jak już podstopnica ładnie jest zamontowana, odznaczam na niej (od strony wangi) wysokość na jakiej będzie spód drugiego stopnia.
I tutaj jest mały kłopot, bo nie wiem na jakiej wysokości mam przyciąć ją po prawej stronie. Wiem że stopień ma się oprzeć na wandze od strony korytarza. Metodą drobnych przycięć tak docinam, aby stopień swobodnie oparł się na wandze, jednocześnie będąc wsuniętym w wandze przy ścianie.
Jeśli ktoś ma ambicję, to można wyfrezować w spodzie stopnia wręg na podstopnicę, ale to jest kłopotliwe.
Ja przyciąłem.
Pierwszy stopień i podstopnica gotowe.
Teraz kładziemy stopień drugi, i ty należy uwagę zwrócić, aby tylna krawędź stopnia pewnie stykała się z wangą od strony korytarza. I ty bardzo pomocne okazują się wcześniej wykonane wpusty w wandze przy ścianie.
Spokojnie można manewrować stopniem bez obawy, że powstanie szczelina pomiędzy wangą i stopniem, co miałoby miejsce w sytuacji gdyby docinać stopnie na styk.
Oczywiście to jest do przeskoczenia, ale w moim rozwiązaniu, stopień jest pewnie zakotwiczony w wandze i nawet gdyby miał ochotę popracować to nie ma miejsca na ruch.

Ostatnim etapem jest połączenie stopnia drugiego z pierwszą podstopnicą.
W tym celu od dołu stopnia 2-go rysuję linię styku z podstopnicą, zaznaczam miejsce na kołki domino i łączę.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lipca 2016, 02:35:55 czas Polski
Teraz już będzie łatwiej, a raczej prościej.
Przystawiamy podstopnicę 2 i docinamy do długości.
Na stopniu odznaczamy zarówno linie połączenia podstopnicy ze stopniem poniżej, ale bardzo ważne jest również zaznaczenie gdzie się podstopnica kończy.
Na stopniu zaznaczamy obrys wangi. Jak widać tył stopnia jest jeszcze nie wykończony, i do tego nam posłuży ten obrys.
Po przycięciu na długość podstopnicy ponowa krawędź została zafrezowana tym samym frezem co przody stopnia R15.
Natomiast wyfrezowania wręgu w stopniu dokonałem frezem tym samym co wręgi w wandze Fi30.
Frezowanie tylko do miejsca do którego dochodzi podstopnica.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 29 Lipca 2016, 02:52:18 czas Polski
Do obrobienia tyłu stopni znów posłużył mi frez R15. Zafrezowujemy tylko do linii obrysu, które narysowaliśmy wcześniej.
Efekt widoczny na zdjęciu.
Niektórym osobom nie będzie zapewne podobało się takie wykończenie tyłu stopnia.
Klientka takie rozwiązanie wybrała.
Można wykończyć na co najmniej trzy inne sposoby
1. Zrobić głębsze stopnie i podczas montażu odciąć niepotrzebne naddatki, tak by zafrezowanie dochodziło tylko do wangi.
2. Dokleić zafrezowany element.
3. Podczas wykonywania wangi od strony schodów wewnętrzne rogi zrobić R15 (Fi30)

Brzmi to wszystko bardzo skomplikowanie, ale na prawdę jest proste. Wymaga tylko trochę cierpliwości i uwagi.
Efekt na ostatnim zdjęciu to czas około 5 godzin pracy (montażu)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 02:19:49 czas Polski
Czas dokończyć pierwszy stopień.
Z szablonu na którym wykonywałem giętą podstopnicę odkręciłem element i posłużył mi on jako szablon do wykonania wyfrezowania w stopniu.
Do frezowania użyłem frezu prostego z łożyskiem prowadzącym zamontowanym u góry.

Grubość elementu wynosi dokładnie 18mm, I tako był by najlepszy frez, ale miałem tylko 15mm, więc najpierw nafrezowałem na 15mm, a następnie odsunąłem szablon o 3mm i po ponownym przefrezowaniu uzyskałem szerokość wręgu 18mm.
Wszystko pasuje idealnie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 02:35:06 czas Polski
Czas tez na spasowanie i złożenie na sucho reszty schodów.
Tu właściwie nic nie mogę dodać, jedynie tylko to, że trzeba dokonać małej korekty przy wykonywaniu jednej podstopnicy na zabiegu.
Zdjęcia pokazują co i jak.
Z jakiegoś powodu nie mam zdjęcia po korekcie, jutro zrobię i wrzucę.
Nie mam tez niestety zdjęcia całych schodów spasowanych, a to z powodu tego że dolne elementy są już szlifowane.
Czas goni.
Po wyszlifowaniu wszystkich elementów czas na bejcowanie.
Klienci zdecydowali się na kolor orzech włoski.
Dzisiaj pobejcowałem wszystko bejcą nitrocelulozową i udało mi się położyć jedną warstwę oleju.
Zdecydowałem się na olej Festool.
Na ostatnim zdjęciu widać jak bejca zmienia kolor po wyschnięciu. Z pięknie czerwonawego na brązowy.
A ten ciemniejszy pasek na pobejcowanym stopniu to dziwna rzecz. Widać tylko na zdjęciu. w rzeczywistości kolor jast jednorodny.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 30 Lipca 2016, 08:32:07 czas Polski
A ten ciemniejszy pasek na pobejcowanym stopniu to dziwna rzecz. Widać tylko na zdjęciu. w rzeczywistości kolor jast jednorodny.

To  nie  odcięta   biel   drewna -   trochę  widać  będzie  później.

Czy przewidujesz podparcie   płaszczyzny  stopni (podkładki )? Z tego co widzę wiszą one na kołkach domino przy wandze ściennej ? czy opierają się na starych stopniach .Jeśli jest  tam szpara ,to klej na tyle się spieni ,że ją wypełni? Może zrobi to piana niskoprężna - myślałeś nad tym?
Włożyłeś w tą pracę  masę  czasu , serca i pomyślunku ,wiec czas Cię goni.
Wiem ,że mimo chęci nie wszystko wyjdzie tak jak byśmy tego sobie życzyli i stąd moje dalsze pytanie.
Montując całość bez bejcowania ,miałbyś  lepszą  możliwość  zaszpachlowania wszelkich szczelin , ich wyszlifowania ,a następnie położenia bejcy ( jest do  zrobienia ) i lakieru.
Wymaga to  wyłączenia schodów z użytkowania na kilka dni.
Jak rozwiążesz ten problem?

Życzę wytrwałości
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 12:02:44 czas Polski
Dziękuję za uwagi.
Jesli chodzi o podparcie stopni, to będą a.wlasciwie.juz są podparte klejem takim jak do montażu styropianu.
Oczywiście mówię o piance.
Jesli chodzi o bejcowanie.to robię to przed montażem w celu zabarwienia calosci.
Gdybym zrobił to po zamontowaniu to pozostały by niedobarwione krawedzie ktore w sytuscji gdyby schody zapracowały mogły by być widoczne w postaci jasnych pasków.
Dosatkowo nie muszę się bawić z narożnikami ktowych jest sporo.
No do tego czas.
Wczoraj zabejcowalem i zaolejowalem pierwszy raz.
Do rana wyschło i moge montowac.
Na koniec dnia znów olej. Do jutra wyschnie i polerka.
Klienci wracają w poniedzialek wiec powinny być gotowe.
A jesli chodzi o doszpachlowywanie niedokladnosci to nieskromnie powiem że wszystko jest idealnie.
Dlatego robilem pasowanie na sucho.
Jedynie połączenie podstopnic wangi od korytarza bedzie doszlifowywane, ale tak planowalem.
Przy okazji mam pytanie.
Czy na lakier położony kilka tygodni temu  mozna położyć olej?
Muszeę odnowić blat w pokoju który porysowali, a nie mam tego lakieru.
Pozdrawiam

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 30 Lipca 2016, 14:54:16 czas Polski
Piękne schody. Boję się tylko, że angielska mentalność weźmie górę,  i schody zostaną pomalowane białą olejną farbą w przyszłości :-) a na to wykladzina
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 20:51:49 czas Polski
Niestety takie są realia.
Wrzucam zdjęcie tego problematycznego miejsca, o którym pisałem.
To jest to samo miejsce gdzie trzeba było zrobić myk z narożnikiem stopnia zabiegowego.
Przechodzimy do tematu montażu.
Idziemy od dołu oczywiście
Każde podstopnica jest najpierw montowana a następnie wypełniłem wolną przestrzeń pianką.
Potem pianka na stary stopień  i kładziemy nowy stopień.
Każdy stopień po włożeniu na miejsce jest przykręcony trzema śrubami, zakrytymi potem kolejną podstopnicą.
I tu porada. Wkręty powinny być z gwintem aż do łebka, a otwór pilotażowy mniejszy niż średnica wkręta.
A to dlatego, że w tej konfiguracji wkręt nie będzie dociągał stopnia, tylko go ustabilizuje w pewnej pozycji.
Wkręt jest ważny też z tego powodu, że jak pamiętacie podstopnica jest zespolona ze stopniem jednym kołkiem domino.
Dzięki niemu, nie ma szans, aby podstopnica została odepchnięta od pionu przez piankę. Jest trzymana przez domino i wkręty.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 30 Lipca 2016, 21:43:59 czas Polski
Poprzednie schody były 100 lat, Twoje pewnie będą 200 lat - tak solidnie je robisz.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 21:47:07 czas Polski
Mam nadzieję.
Byle nie zamalowane na biało i pokryte wykładziną.
Dzięki.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: kozio w 30 Lipca 2016, 21:51:49 czas Polski
Ostatnio oglądałem usterkę i pokazywali jak Anglicy kochają się w wykladzinie  na schodach...
Widać że Ty wkładasz w nie sporo pracy i godności osobistej...
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 21:55:25 czas Polski
Staram się wszystko wykonywać porządnie.
Po części to i koledzy z forum są dla mnie motywacją.
Jest z kim podzielić się wiedzą.


Montując schody trzeba pamiętać,że jeśli zmontowane zostaną obie wangi przyścienne (na zabiegu) to nie będzie możliwe włożenie środkowego zabiegowego stopnia. Dlatego ta krótsza wanga (jasna) jest montowana po zmontowaniu tego stopnia zabiegowego.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 30 Lipca 2016, 22:00:12 czas Polski
Bardzo fajnie wyszło to połączenie dwukolorowe.
Nawet bym nie pomyślał o takim rozwiązaniu.
Ot Taki wypadek przy pracy.

No i teraz efekt końcowy dzisiejszego dnia.
Stopnie zmontowane.
Kolejny etap, to wykończenie wang od góry (znów gięcie), potem parkiet w korytażu na piętrze no i balustrada.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 30 Lipca 2016, 22:15:50 czas Polski
W poście wyżej wspomniałeś o oleju Festool-a . Czy używasz  tego o symbolu HD ? Osobiście od nie dawna stosuje ten olej na blaty w kuchniach i łazienkach . Czy dwie warstwy wystarczą , tak jak zaleca producent , czy nakładać jeszcze trzecią ,żeby spać spokojnie ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 31 Lipca 2016, 10:14:23 czas Polski
Tak.
HD według producenta jest najtwardszy i do tego typu realizacji przeznaczony.

Nie będę ukrywał, że do tej pory używałem lakierów.
Te schody są pierwszą większa realizacją na której użyłem olej.
Pracuje się przyjemnie choć nie wszystko szło tak jak pisze producent.
Być może to kwestia bejcy.
A stało się to, że po pobejcowaniu (bejca nitrocelulozowa) i odczekaniu czasu schnięcia zalecanego przez producenta bejcy, położyłem olej.
Już na tym etapie zauważyłem, że olej zaczyna się zabarwiać tą bejcą. Nie niszczył barwienia, ale ... Nie spodziewałem się tego.
wtarłem olej i starłem nadmiar. Ścierany olej był mocno zabarwiony.
odczekałem 12 godzin,(całą noc) i jak rano poszedłem to ze dziwieniem stwierdziłem że olej nie jest całkowicie suchy, pozwalał jednak na dalszą pracę.
Przetarłem tylko jeszcze raz wszystkie elementy.
Zaznaczam, że kolor był równy i nie było żadnych uszkodzeń czy odbarwień spowodowanych przez olej.
Podczas montażu z kolei spokojnie mogłem poruszać się po nich, choć bez butów.
I tu kolejne zaskoczenie. zauważyłem, że podczas przecierania mokrą szmatką (typu fibra) kleju który wypłynął przetarte miejsca lekko zmieniają kolor na nieco jaśniejszy. Dosłownie minimalnie, ale jednak. Zdecydowałem się na przecieranie na bieżąco całych powierzchni aby mieć równe ubarwienie. Podziałało.
Po zmontowaniu całości kolor był równy. Efekt super.
kolejnym etapem powinno być przetarcie całości papierem 240,a le nie odważyłem się. Na próbniku który sobie zrobiłem (polecam zawsze takowy mieć) papier za agresywnie ścierał i były okropna przetarcia koloru.
Pozostała mocna polerka szmatką. Działa.
położyłem drugą warstwę oleju, odczekałem około godziny i ponownie wypolerowałem - wytarłem mocno szmatką. Schody nabrały połysku i ładnego wyglądu ( jak na zdjęciu)
Podczas drugiego przecierania również ręcznik był lekko zabarwiony.
Tak więc na razie dwie warstwy i pewnie tak zostanie, choć być może na sam koniec dam jeszcze jedną warstwę.
Zanim padnie pytanie ile oleju użyłem na te dwie warstwy - odpowiedź: nie całe dwa małe dozowniki surfix.

później sprawdzę efekt po kolejnej nocy i dam znać  co i jak.

Ja jestem zadowolony, nawet bardzo.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 31 Lipca 2016, 10:22:36 czas Polski
Efekt efektowny (masło maślane ;)). Ciekawe, czy właściciele będą pamiętali, że co jakiś czas schody trzeba będzie przetrzeć olejem.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 31 Lipca 2016, 11:38:34 czas Polski
Właśnie sprawdziłem i muszę przyznać że olej się pięknie utwardził.
Zdecydowałem się na jeszcze jedną warstwę,  ale jak pisałem wcześniej na zakończenie prac.
Śmiało można przetrzeć papierem, ale zrobię to ręcznie.
Olej polecam.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 31 Lipca 2016, 19:22:05 czas Polski
Co do papieru 240 mam te same odczucia co Ty, po prostu jest za ostry. Na blatach kuchennych przecierałem 320 na rotexie i się sprawdzało .
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Sierpnia 2016, 00:57:07 czas Polski
Czas na wykończenie przy ścianie.
Proces podobny do tego jak wykonywałem giętą podstopnicę.
Na element długi użyłem dwóch listewek każda miała grubość około 7mm.
Pierwszą przybiłem do wangi za pomocą małych gwoździków, następnie po posmarowaniu klejem drugi element również przybiłem gwoździkami.
Elementy były za krótkie na całą długość wangi, więc połączyłem na długości dwa. Ważne, aby połączenie górnej warstwy nie pokrywało się z połączeniem dolnej.
Natomiast element gięty na tę wangę z dwiema krzywiznami wykonałem z trzech elementów, których suma grubości jest równa dwom elementom na wangę długą.
Tu taj też klej i gwoździki. Końcówkę która prężyła mocno dociągnąłem ściskami.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 13 Sierpnia 2016, 09:20:32 czas Polski
Fajnie się Twoje dzieło ogląda :)
natomiast mam pytanie odnośnie połączenia  ostatniego (w tym przypadku noska) stopnia z podłogą na piętrze.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Sierpnia 2016, 09:55:14 czas Polski
Będzie złożony element zaokrąglony jak przód stopni. A.potem parkiet.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 13 Sierpnia 2016, 20:06:37 czas Polski
Jak parkiet to super ,obawiałem się że wykładzina :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Sierpnia 2016, 20:27:23 czas Polski
Też mam nadzieję że nie będzie zmiany.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 15 Sierpnia 2016, 01:05:39 czas Polski
Czas zająć się słupkiem dolnym.
Wykręciłem stary, co okazało się dość prostą czynnością jako że śruba M12 byłą wkręcona bezpośrednio w otwór wywiercony w drewnie. Obawiałem się że będzie użyta jakaś wkładka metalowa z gwintem, ale na szczęście nie.
Mogłem więc bez kłopotu przystąpić do wyrównania góry starego słupka.
Ty ważne jest aby płaszczyzna cięcia nie była prostopadle do krawędzi pionowych, ale była w poziomie.
A to dlatego, aby nowy słupek który dokręcę do tego był w pionie, a to może zagwarantować jedynie pozioma płaszczyzna.
Gdyby była prostopadle do pionu słupka (starego),a on nie byłby w pionie, to po przykręceniu nowego byłby on również pochylony.
Tak więc do poziomego cięcia posłużył mi jako szablon klocek, a właściwie dwa.
Oba przymocowane do słupka za pomocą ścisków i wypoziomowane idealnie przy pomocy poziomicy cyfrowej..
później już przy pomocy ostrej piły przykładając do klocków obciąłem górę.
Wyszło idealnie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 15 Sierpnia 2016, 15:32:50 czas Polski
Mam pytanie odnośnie oleju na schodach ? Czy na powierzchni są jakieś oznaki użytkowania ? Czy potrzebna będzie trzecia warstwa ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 15 Sierpnia 2016, 17:54:27 czas Polski
Trzecia wadstwa oleju bedzie nieodzowna
N obecną chwilę są matowe.
Nie jestem pewien czemu tak wyszło,  ale nie.chcialem zbyt polerować oleju bo balem się usunąć bejcę wraz z olejem
Pozostawilem do pełnego wyschnięcia
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 15 Sierpnia 2016, 18:04:35 czas Polski
To ,że są matowe nie oznacza uszkodzonej powłoki lub złego naniesienia . w moim przypadku , przy olejowaniu blatów po całkowitym wyschnięciu także jest matowa powłoka. Jakiś czas temu olejowałem blat do łazienki i po nałożeniu 4 warstwy powłoka była satynowa.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 15 Sierpnia 2016, 19:00:58 czas Polski
Ja wiem.
Nie pisałem że jest uszkodzona.
Nie polerowałem w obawie aby nie uszkodzić barwienia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 16 Sierpnia 2016, 00:06:31 czas Polski
Czas na przedłużenie słupka.
Tu muszę nadmienić że klient zmienił ustalenia i zamiast ładnego toczonego będzie prosty. Szkoda, ale co można?
Plan był aby dolną część okryć dębiną i na to zamontować słupek też dębowy.
Teraz do istniejącej podstawy dosztukowałem nowy słupek o takim samym przekroju.

Najpierw centralnie wywierciłem otwór o średnicy około 50mm w nowym słupku i starej podstawie.
Kawałek kołka dostrugałęm do średnicy otworów (z bardzo lekkim luzem)
Całość skleiłem przy pomocy kleju poliuretanowego.
Na czas sklejania ustabilizowałem deskami i ściskami oraz dodatkowo wzmocniłem wkrętami długimi. Po dwa wkrętu na każdej płaszczyźnie słupków. Jeden w nowy słupek a drugi w starą podstawę. Wkręty przewierciły się przez łączący kołek. Dało to bardzo pewne i stabilne połączenie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 16 Sierpnia 2016, 11:06:15 czas Polski
Bardzo pouczający wątek - sporo wiedzy nam aplikujesz :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 16 Sierpnia 2016, 18:50:50 czas Polski
Mam nadzieję że nie za dużo?  ;D
Wiedza po to aby się nią dzielić.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 16 Sierpnia 2016, 20:06:28 czas Polski
Takiej wiedzy nigdy za duzo.
Umysl domaga sie wiecej ale rece i zegarek przypominaja, ze nie ma kiedy tego popraktykowac ;)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 17 Sierpnia 2016, 01:18:01 czas Polski
Aby nie było zbyt nudno, to może teraz ja się zapytam (zanim powiem jak to zrobiłem) jak wy byście to zrobili.
Sosnowe słupki będą obłożone 10mm grubości dębowymi deseczkami i trzeba je ładnie połączyć ze stopniami.

Może jakieś ciekawe pomysły mi się przydadzą na przyszłość.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 17 Sierpnia 2016, 09:14:57 czas Polski
Tralki poręczowe zazwyczaj miały zatoczenie na końcówce , które wklejało się w stopień.
Ty  masz domino to można kombinować takie połączenie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 17 Sierpnia 2016, 09:39:10 czas Polski
Sposobów może być kilka
jednym z nich jest oklejenie dębiną sosnowych tralek tak aby na dole wyszedł czop.
Na tralki naklejamy deseczki 25mm krótsze i w ten sposób powstaje czop o 20mm cieńszy od tralki :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 17 Sierpnia 2016, 09:45:01 czas Polski
Tralki będą będę robił z dębiny.
Mi chodziło o obłożenie tego słupka który przedlużulem.
Ma on teraz wymiar 95x95. Bedzie obłożony 10mm deseczkami po obwodzie.
Te deseczki dochodzą do stopnia i chodzi mi właśnie o polaczenie ich ze.stopniem aby wyglądało to estetycznie.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 17 Sierpnia 2016, 13:32:48 czas Polski
tam nie ma co  kombinować , dać na  styk .Możesz wykończyć też oblistwowaniem , ale czy  bedzie ładniej ?
Możesz   go dołem jeszcze więcej pogrubić , tworząc jakby jego podstawę itp.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: robson w 17 Sierpnia 2016, 17:31:16 czas Polski
Hmm, o słup chodzi :) 
teoretycznie istnieje taka możliwość zapuszczenia deseczek w stopniu , zrobiłbym to lamelownicą przystawiając do słupa ,
 deseczki od tyłu odsadzić, a czoła zaokrąglić
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 17 Sierpnia 2016, 22:18:58 czas Polski
Witam ponownie.
Robson jest blisko.
Kolejny etap prac nazwałem "akcja brzęczyk"
Brzęczyk to w moim dialekcie stolarskim opis urządzenia odpowiadającego Festool vecturo, ale marki Bosch,

Jako szablon użyłem kawałek okładziny na ten słupek.
Po przyłożeniu go do powierzchni słupka przy pomocy "brzęczyka" obciąłem stopnie i podstopnice tak okładziny wsunęły się w wycięte miejsce.
W ten sposób połączenie ze stopniami jest równe i idealnie dopasowane nawet w najbardziej skomplikowanych kształtem miejsca.
Nie wyobrażam sobie docinanie listewek do kształtu stopni i podstopnic.
Ta część pracy zajęła mi około 1 godziny a obrobiłem stopnie wokół dwóch słupków. Ciekaw jestem jak by się pracowało z Vecturo, ale jeszcze się nie dorobiłem tej maszynki.
Po wykonaniu wcięć wsunięte w nie elementy okładziny pasują jak ulał.
Oto kilka zdjęć.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 17 Sierpnia 2016, 22:29:48 czas Polski
Niedawno kupiłem Vecturo w secie . Długo się zastanawiałem nad kupnem ze względu na cenę i to ,że jest to dość specyficzne urządzenie , które na co dzień nie będzie pracowało. Ale kilkakrotnie pomogło wyjść z "opresji" . Właśnie do takich niestandardowych zastosowań , jak u Ciebie jest niezastąpiona. W  zestawieniu ze stopą do cięć precyzyjnych idealne maszynka.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 18 Sierpnia 2016, 07:36:17 czas Polski
Na ostatnim zdjęciu ,na dole  słup wyszedł  cofnięty troszkę  co do czół stopni. Mnie się takie zakończenie nie podoba , wolał bym by on trochę wystawał ( grubszy słup )
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 18 Sierpnia 2016, 09:29:37 czas Polski
Niestety takie są konsekwencje zmian w trakcie realizacji.
Slup i tak ma juz 120x120mm.
Kazdy milimetr to juz robi różnicę.  Byłby zbyt masywny.
Oryginalnie mial byc 90x90 I stopień mial go obejmować.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 18 Sierpnia 2016, 11:56:12 czas Polski
No   właśnie. Dlatego pisałem niżej o pogrubieniu go więcej dołem , tworząc jak by cokolik w około niego.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 18 Sierpnia 2016, 22:49:14 czas Polski
Zwróć uwagę tomekz że nie da się tego zrobić. Stopień nie otacza słupka i jakakolwiek próba zrobienie tego nie będzie wyglądała dobrze na połączeniu z frontem stopnia.
Poza tym jeszcze jest słupek górny.
Nie mam przy sobie niestety zdjęć  jego.
Za kilkanaście dni jak wrócę do Londynu to je wrzucę.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Września 2016, 11:16:09 czas Polski
Przed wyjazdem zamontowałem też barierki, ale nie miałem czasu zrobić zdjęć, więc teraz ja dodaję.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Września 2016, 11:24:23 czas Polski
Materiał dotarł. Czas na zrobienie słupków do balustrady.
Tradycyjnie cięcie, struganie, rozcięcie, struganie, docięcie na wymiar frezowanie, szlifowanie, barwienie i olejowanie.
Od początku do końca - około 5 godzin pracy.
Czy się opłacało?
Kupno gotowych - 180 funtów.
koszt materiału - 100 funtów.
Czas mnie nie kosztuje.
No i frajda z tego że sam robię.
Dla mnie warto.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 05 Września 2016, 11:55:37 czas Polski
Na jakiej wysokości dałeś górę pochwytu na podeście , oraz na biegu  w dół ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Września 2016, 23:23:14 czas Polski
Kurcze.
Zapomniałem zmierzyć.
Jutro podam.
W sobotę zabrałem się za klejenie podłogi na pietrze. Grubość stopni to 30mm. Materiał na podłogę będzie ma 25mm, więc trzba było zastosować mały trik wizualny aby wszystko ładnie wyszło.
Oto jak to zrobiłem.

Materiał na podłogę też już jest
i znów cięcie struganie i tak dalej.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 05 Września 2016, 23:29:44 czas Polski
A żeby ładnie wykończyć przy futrynach to ja zawsze podcinam je.
listwy przypodłogowe też.
Kawałek materiału jaki ma być układany na podłodze kładę przy futrynie i prowadząc piłę po nim podcinam.
Czy to parkiet czy panel - nie ma znaczenia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: peter w 06 Września 2016, 08:21:18 czas Polski
futrynę to rozumiem że podcinasz ,ale listwy przypodłogowe np. w salonie też ? jak? Pytam bo ja odrywam i po montażu podłogi przyklejam lub przybijam.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Września 2016, 09:02:51 czas Polski
To zależy.
Czasami sciany sa.w.takim stanie że ruszenie list wiąże się z tynkowaniem.
Czasami podcinam. Wystarczy na 5 mm, tak aby się lekko wysunął pod.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: peter w 06 Września 2016, 22:17:38 czas Polski
a co używasz do podcinania ,jakiegoś multitoola czy masz inne sposoby ? Pytam bo będę miał sporo m2 podłogi i listwy są dębowe i nie chciałbym czegokolwiek zepsuć .
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 06 Września 2016, 22:39:36 czas Polski
Gdzie się da to ostra piła płatnica. Polecam zielonego Predatora, można dostać w B&Q w cenie 8 funtów za dwie sztuki.
Czasami multitoola, ale to ciężko idzie.
Najczęściej do listew przypodłogowych używam biscuit joinera firmy Trend. Lamelownicy jak na zdjęciu.
Po usunięciu tej przykładnicy umożliwia ona zrobienia nacięcia na głębokość 18mm in na minimalną wysokość 11mm od podłogi. jak chcę wyżej to jadę po listewce i jest idealnie. Jak chcesz podciąć na wysokość 18mm, to dodajesz listewkę 7mm.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: peter w 07 Września 2016, 19:49:18 czas Polski
dzięki Robert, piły używam Bahco, a o lamelownicy nawet nie pomyślałem
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 08 Września 2016, 09:57:23 czas Polski
Podłoga wyszlifowana i gotowa do barwienia.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 08 Września 2016, 13:45:05 czas Polski
Mocowanie szczebelków do balustrady.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: amigorg w 08 Września 2016, 14:11:17 czas Polski
Wydaje mi się, że mocowanie szczebelków na kołki może być za słabe. O ile pamiętam tralki wkleja się na czopy fi 25 mm.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 08 Września 2016, 14:32:48 czas Polski
Zapewniam że jest mocno.
Prędzej złamie się tralka niż cokolwiek zdoła ściąć kołek mocujący ją do stopnia.
Kołek jest fi10
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 09 Września 2016, 11:53:58 czas Polski
Końcowe doklejanie i prawie koniec.
Pozostaje szlif i końcowe olejowanie.
Szlifować idę za chwile, jak wypiję kawę, a jutro jak klienci pojadą na weekend olejowanie.
Nie mogę się doczekać końca.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 09 Września 2016, 16:22:19 czas Polski
To teraz juz smialo mozna zamowic fachowca od wykladzin coby to obil ;D

A na powaznie to super to wyglada.
Dzieki za sporo informacji.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: krzysiek_z w 09 Września 2016, 22:34:24 czas Polski
Extra.
Jak juz będziesz moim sąsiadem to chyba wytrwale obecne schody i usmiechnę się do Ciebie :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 10 Września 2016, 09:24:37 czas Polski
Ładne schody z dużym wkładem robocizny  i pięknym materiałem . :)

Mam do Ciebie pytania:
1. na jakich wysokościach jest góra pochwytu na  biegu i podeście?
2. czy udało Ci się rozmieścić tralki w równych odstępach od siebie na biegu ?
3. czy u Ciebie nie obowiązują normy prześwitu między  tralkami ? Ile  Tobie wyszło ?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 12 Września 2016, 11:59:40 czas Polski
Witam.
Tak więc odpowiadając na pytania:
1. Góra balustrady jest na wysokości 92cm.Na podeście mogłaby być trochę wyżej ale tak sobie zażyczył klient.
Na schodach jest 95 przy tralce, i taka jest idealna.
2. Odległości są idealnie takie same,a tralki w idealnym pionie (z dokładnością do 0.03 stopnia)
3. Odległości między tralkami wyszły 160mm. Mógłbym zrobić odrobinę węższe, ale tak wizualnie wygląda dobrze. Szczerze mówiąc nie spotkałem się z jakimiś wytycznymi odnośnie maksymalnej odległości pomiędzy tralkami. Muszę to sprawdzić.

Schody skończone.
Jeszcze kilka zdjęć jak wyszło po ostatecznym olejowaniu.
Pierwsze zdjęcie wyjaśnia dlaczego pomysł podsuwany wcześniej odnośnie zastosowania listewek maskujących połączenie stopni i słupków nie wchodził w grę.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 12 Września 2016, 15:05:57 czas Polski
Odległość  prześwitu  między  tralkami ,jest ważna by nie  spadło  dziecko ,a odpowiedzialny jest wykonawca . Co do wysokości  pochwytu to  ok. bo na  zdjęciach to wyglądało inaczej.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Września 2016, 00:14:20 czas Polski
Klient tak chciał i wziął na siebie odpowiedzialność.
Dzieci nie ma i nie zanosi się aby były.
Reasumując:

Klienci zadowoleni bardzo, ja również.
Czy coś bym zmienił? Raczej nie. wszystko poszło jak planowałem i tylko jedna wpadka była. Można ją zauważyć na zdjęciach.
Ale to już zostawię dla dociekliwych. Ciekawe czy ktoś się pokusi o poszukanie.

Jedyny problem jaki miałem to kolor.
Panele są w kolorze amerykańskiego orzecha, ale wykończenie jest mleczne. Nie do uzyskania poprzez barwienie drewna i olejowanie.
Obiecałem że kolor będzie zbliżony. I tu zaczęły się kłopoty.

Zakupiłem dwa rodzaje bejcy. Jedna na bazie oleju, druga na bazie nitro. Ten sam kolor, ale po po barwieniu zupełnie inny efekt. Diametralnie. Miałem jeszcze innej firmy, ale pomyłka.
po pokazaniu próbek, padło na bejcę na bazie nitro.
zacząłem bejcować w sobotę i okazało się że niestety jest zbyt ciemna, a nie kupiłem rozcieńczalnika do niej.
Zalecam mieć takowy zawsze. Dla mnie dobra nauczka.
Niestety po olejowaniu klienci nie byli szczęśliwi, choć w końcu zaakceptowali.
Do olejowanie jak pisałem wcześniej zastosowałem olej HD firmy Festool.
O olejowaniu pisałem wcześniej i nie będę się powtarzał.
Dwie warstwy nie dały jeszcze efektu.
Dopiero trzecia nałożona po kliku tygodniach dała super wykończenie.
Co jednak zrobiłem, to przed ostatnią wrstwą w ruch poszła szlifierka Festool LS130.
Na najwolniejszych obrotach, papier 150 i powoli szlifowałem. Dzięki temu usunąłem trochę bejcy (olej dalej był w drewnie) i dzięki temu rozjaśniłem schody.
To był strzał w 10. Teraz kolor jest taki sam jak podłoga, jedynie nasycenie barwy mocniejsze.
Do polerowania oleju również użyłem LS130 tylko że zamiast papieru założyłem biały krążek polerski który jest w zestawie do nakładanie oleju.
Musze powiedzieć że bardzo byłem zaskoczony jak to się dobrze spisało. Doszedłem w każdy kąt i nie musiałem trzeć ręcznie.

Oleju na schody poszło max 0.8 litra na trzy warstwy, a więc niewiele. Kupiłem 5l z nadzieja że starczy, a tu taka niespodzianka. Jeszcze sporo zostało.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to bardzo chętnie służę pomocą.
Na koniec jeszcze kilka zdjęć z procesu wykańczania.

Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie tematem.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 13 Września 2016, 07:22:53 czas Polski
Klient tak chciał i wziął na siebie odpowiedzialność.

Dobrze jest mieć to na papierze.

tylko jedna wpadka była.

Drugi  zabiegowy  (na zdjęciu ) przy podstopnicy biała linia ( braknie  stopnia? )


zacząłem bejcować w sobotę i okazało się że niestety jest zbyt ciemna, a nie kupiłem rozcieńczalnika do niej.

Można później rozjaśnić szlifując bejcę włókniną  lub przetrzeć szmatą z rozpuszczalnikiem.


tralki w idealnym pionie (z dokładnością do 0.03 stopnia)

Opisałeś pięknie wykonanie schodów  , z których  jesteś TY zadowolony . Myślę ,że warto byś opisał proces  montażu pochwytu poręczy  i  sposobu  tak dokładnego wiercenia pod  tralki.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 13 Września 2016, 08:44:16 czas Polski
Ze schodów klienci są bardzo zadowoleni.

Na piśmie mam wszystko.
Nie bardzo wiem o jakiej linii i którym zdjęciu piszesz.
Jesli o kolor cjodzi to.dopiero po olejowaniu widać było wlasciwy kolor.  Jak pisalem wcześniej.
Ten olej nie bardzo lubi bejcę na bazie nitro i sech długo, a.w jaden weekend musiałem zabejcować, zaolejować i zmontować.  Nie było fizycznie czasu na wcześniejsze szlifowanie wełną metalową.
Jeśli chodzi o montaż balustrady do slupkow to kołki Domino.
Tralki ustawklem we wlasciwej pozycji odrysowałem zarys na stopniu, przekątne kwadrat wyznaczyły środek i punkt wiercenia otworu. Podobnie przekątne na podstawie tralki wyznaczyły miejsce pod otwór na kołek.
A zamontowanie.do balustrady pokazane jest na zdjęciach.
Tralki wchodzą w wyfrezowanie w.spodzie poręczy i dydtans pomiędzy nimi jest wypełniony przycietą na długość listewką, ktora usztywnia i  stabilizuje tralki.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 27 Września 2016, 12:45:43 czas Polski
I na koniec ostatnie kilka zdjęć i mała kompilacja prac.

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Henry w 27 Września 2016, 16:31:36 czas Polski
No i spokój na kolejne 100 lat :)
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: fantomas40 w 27 Września 2016, 18:18:18 czas Polski
Witam
Piękna robota , aż miło popatrzeć. Jak długo remontowałeś te schody?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 27 Września 2016, 18:22:39 czas Polski
Dziękuję.

Myślę że zajęło mi to około 10 dni, ale całość była rozłożona dosyć mocno w czasie. Oprócz schodów remontowałem cały dom.

No i spokój na kolejne 100 lat :)

O ile nie padnie hasło pomalowania ich, co w ca;e nie jest takie niewykluczone.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: krzysiek_z w 27 Września 2016, 19:50:20 czas Polski
Bardzo ładnie "wyszło". "Wyszło" bo samo to nie wyszło tylko Ty ładnie zrobiłeś :)
A jak pomalują to powinni dać Ci odszkodowanie za straty moralne !
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 27 Września 2016, 20:20:27 czas Polski
Dzięki.
Mam nadzieję że jednak nie pomalują, choć odszkodowanie mogliby wypłacić.

A schody jak już wrócę to ci zrobię.  ;D
Nie ma problemu.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Grudnia 2020, 09:34:29 czas Polski
Witam ponownie.
Innym pomysłem na montaż poręczy i tralek jest użycie Domino. Trochę rozmieżania i gotowe. Zdjęcia z innego projektu
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Rafalski w 19 Grudnia 2020, 17:05:56 czas Polski
Fajna dokumentacja. Chętnie przyjżałem się niektórym szczegółom.
Kolor schodów to dla mnie masakra, no ale jak klient sobie tak zamówił ....
Najbardziej spodobało mi się to zdjęcie:

Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: mario78 w 19 Grudnia 2020, 21:46:27 czas Polski
Mi kolor sie podoba jak i wykonanie. Domino też ale chyba jeszcze mnie nie stać ;)  Przydatne i chyba lepsze od kołka?
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 19 Grudnia 2020, 22:36:48 czas Polski
Lepsze bo się nie obraca
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: marnyk w 23 Stycznia 2022, 21:38:32 czas Polski
Wiem, ze sporo czasu minęł od tego projektu ale trafilem na ten wątek dopiero teraz… Szykuje sie do robienia schodów tzw. półkowych czyli będę wykonywał nakladki dębowe na stopnie metalowe wiszące jakby w powietrzu. I tu moje pytanie: czy spoczniki te schody robione przez Ciebie są cięte na lamele i klejone czy jednak daleś calą deske o szerokosci 245mm? Dębinę którą będę używał suszyłem 3 lata na powietrzu, teraz już 3 miesiące się suszy w suszarni. Naprezenia powinny zostac zredukowane, deski wybieram z środkowej części kłody. Schody wiszą w powietrzu a więc nie będą podciągać wilgosci z betonu. Chyba zaryzykuje.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 23 Stycznia 2022, 22:13:39 czas Polski
Ja użyłem pełnych desek. Moim zdaniem lamele nie wyglądają tak dobrze i profesjonalnie jak pełna deska. Pamiętaj o tym aby po docięciu elementu polakierować go dokładnie i dopiero zamontować. Jeśli spód będzie niewidoczny to zrób nacęcia wzdłuż elementu do połowy grubości. Też je zalakieruj. To zredukuje ewntualne naprężenia i pozwoli uniknąć "łudkowania" się elementów. Jak zamiwżasz je przykręcić
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: marnyk w 24 Stycznia 2022, 21:34:46 czas Polski
Dziękuję Ci za odpowiedź. Faktycznie można zrobić te nacięcia, nie będzie ich widać. Konstrukcję metalową robiła mi firma, oni robią też nakładki z różnych gatunków drewna ale te zdecydowałem robić sam. Podpytywałem ich jak montują takie schody - powiedzieli że na klej do parkietów.
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: Lirorobert w 24 Stycznia 2022, 21:38:17 czas Polski
Polecam się i powodzenia życzę
Tytuł: Odp: Remont 100-letnich drewnianych angielskich schodów w Londynie
Wiadomość wysłana przez: marnyk w 24 Stycznia 2022, 21:41:36 czas Polski
Dodam tylko, że chciałbym schody zabezpieczyć olejowoskiem. Chyba, że od środka lakierować ale na logikę to zaburzy "oddychanie" stopnia (z jednej strony lakier a z drugiem olejowosk) i pogorszy sprawę. Na podłodze w salonie będzie olejowana podłoga dębowa w wykonaniu jodły francuskiej dlatego nie chcę lakierować.