Forum stolarskie Domidrewno.pl
Realizacje krok po kroku => Krok po kroku (realizacje własne) => Wątek zaczęty przez: bellerophon w 10 Października 2013, 19:06:56 czas Polski
-
Witam,
Teraz czas na prezentację kolejnej naszej realizacji. Tym razem jest to dwuosobowa ławka.
Tak jak nasze wcześniejsze realizację jest ona wykonana z desek modrzewiowych (3,5 x 11 cm).
Jako, że jest to nasz kolejny mebel tym razem postanowiliśmy wykorzystać więcej połączeń na wręby. Samo wykonanie połączeń zabrało masę czasu. Pomierzenie wszystkiego i wycinanie. No, ale trzeba się rozwijać i ćwiczyć nowe połączenia. Po zdjęciach widać, że wycinania było sporo. Zarys wręby był wstępnie wycinany na ukośnicy a potem pozostałości były usuwane ręcznie za pomocą dłuta. Jak za każdym razem staraliśmy się pousuwać jak najwięcej sęków, tych brzydkich i „chorych”. Potem dokładne szlifowanie i malowanie lazurą, jednak tym razem innym kolorem, żeby pasowało do nowego otoczenia. No i na końcu etap montażu, staraliśmy się ukryć jak najwięcej wkrętów, ale do perfekcji jeszcze trzeba trochę poćwiczyć.
Ławka pojechała do kuzynki. Stoi przed wejściem do domu pod zadaszeniem.
Planowaliśmy zrobić coś na kształt takiej „romantycznej ławeczki”. Sami oceńcie jak wyszło.
Krytyka każdego rodzaju mile widziana ;)
-
Dalsza część zdjęć.
-
Już lepiej, ale ćwiczcie czopy. To dłużej trwa, ale już prawdziwe stolarstwo :)
-
Nooo pięknie, szacun za to oparcie, kawał solidnej stolarki ;) Ale nie byłbym sobą jak bym nie napisał, że zrobiłbym to na domino :P :P
-
Coraz lepiej
Te łączenia które zastosowałeś to nie wręgowe ale nazywają się nakładkowe .
1. osłabiłeś wzdłużne dwa elementy oparcia ( może się złamać ) . Pionowe żebra jeśli nie czopy to spróbuj w przyszłości dać połączenie na kołki .
2. To samo dotyczy połączeń nóg , bo tak długie nakładki osłabiają konstrukcję . Można taką nakładkę skrócić o połowę ( 5 cm ) i zaciąć na jaskółczy ogon , a w nodze zrobić na niego wybranie . Dostał byś fachowe połączenie stolarskie , ładnie wyglądające , a na dodatek samo się trzymające i usztywniające konstrukcję . Tylko nie zrobił byś tego na pilarce tarczowej , ale można pomóc sobie nawiercając obok siebie kilka razy wiertłem i resztę wybrać dłutem .
3. Powodzenia
-
Witam, o ile forma wykonanie ławki jest ok , :)
wygląda to tak jakby zabrakło czasu na montaż :)
1.te wkręty na wierzchu są dla mnie nie do przyjęcia :( -może kołki+ śruba szwedzka
2.przestające elementy względem siebie :(
3. ...
nie zrażajcie się moją opinią -powodzenia
-
Witam,
Nareszcie, fajna realizacja ;) Zawsze ogrodówka mi się podobała i będzie podobać. Jak poprzednicy napisali jest kilka minusów więc nie będę powielać odpowiedzi. Myślę że jak jeszcze troszkę popracujecie to już lepiej będzie wychodzić.
-
Dzięki za kolejną realizację opisaną i pokazaną na fotkach. Myślę, że ten dział na forum DiD będzie się cieszył dużym powodzeniem.
Co do ławki, a raczej elementów - koniecznie frezarka w ruch i krawędzie pozałamywać (nawet frezem r5). Wtedy dopiero da się meble "macać" i sprawia to przyjemność :)
-
Wielkie dzięki za komentarze. Na pewno nie pójdą na marne.
Mam nadzieję że jak w przyszłości dorobimy się frezarki to będzie można ładnie zaokrąglić krawędzie, ale na chwile obecną budżet nie pozwala więc robimy tym co mamy dostępne.
tomekz > następnym razem weźmiemy pod uwagę odpowiednie dobieranie nakładek.
Jakub > też chętnie bym zrobił to na domino, ale znowu się to sprowadza do budżetu. Jak na razie jest to bajka przyszłości.
-
Jak zawsze wielkie dzięki za komentarze! Za każdym razem uważnie studiujemy i wyciagamy wnioski z tego cosami zrobilismy i z tego co wy zauważyliście i na co zwróciliscie uwagę. Oczywiście wtedy trzeba to skonfrontować z naszymi umiejętnościami. Oczywiscie cały czas ćwiczymy i każda realizacja to nowe elementy. W przyszłym projekcie zamierzam zastosować kołki. Czopy chyba będa musiały poczekać na jeszcze następny raz. Nie jestem pewien czy juz teraz uda nam się to zastosowac. Cały czas chcemy sie doskonalic i podnosic poprzeczkę.
Zaokrąglanie krawędzi i sfazowania to plany na przyszłość - trzeba się dorobic frezarki :)
Jeszcze raz dzięki za uwagi i prosimy o więcej. To jest zawsze okazja do nauczenia sie czegoś nowego.
Pozdrawiam
MarcinW
-
Ktoś na tym forum polecał frezarkę z Juli firmy Meec - cena baaaardzo atrakcyjna...
-
jasne że cena byla atrakcyjna. Ale trzeba mieć wolne fundusze nawet na ta atrakcyjną cenę.
Jak pisałem - jest całkiem wysoko na liście zakupów. Mam nadzieję ze juz niedługo wypadnie z listy i wpadnie do warsztatu :D
-
sfazowania to plany na przyszłość
Dobrze że staracie się robić coraz lepiej. A sfazowania z powodzeniem można zrobić np.strugiem :)
-
Dokładnie - strug w rękę i do ataku :) Jedna wada struga to problem na łukach :)
-
No główną ideą rozwoju jest zdobywanie coraz to nowych doświadczeń, a co za tym idzie również wyposażenia warsztatowego.
-
Staracie się, to widać i dobrze Wam idzie. Tak trzymać :)
-
Dlatego przed rozpoczęciem kolejnych projektów zawsze jest przeanalizowanie Waszych uwag i błędów jakie popełniliśmy, a następnie poszukiwanie rozwiązania.
Bardzo się cieszę, że postęp jest już zauważalny :)
-
Dokładnie - strug w rękę i do ataku
Próbowałem już tej metody, ale narazie efekty nie nadaja sie do pokazania publicznego. Jeszcze trzeba poćwiczyć, zwłaszcza jeżeli chodzi o powtarzalność takiej samej fazy na wszystkich elementach.
Pozdrawiam
MarcinW
-
Pytanie głównie do Amigorga, ale pewnie inni też moga wspomóc wlasnym doswiadczeniem:
Siedze obecnie nad zmianami, które można wprowadzić w kolejnej wersji. Kilka połączeń juz zmieniłem. Obecnie zastanawiam się co można poprawić w połączeniu nogi z poprzeczką. Mysle o czopach, które zasugerował amigorg. Ale w tym miejscu pojawia mi się znak zapytania. Może moja zagwozdka wyda wam się śmieszna, ale bede wdzięczny za pomoc w rozwiązaniu tego - Połączenie czopowe bedzie dobrze trzymało na klej. Ale jeśli zastosuję lazurę do pokrycia tak jak było to robione dotychczas - czy klej złapie mi wystarczajaco mocno?
A może lepiej w tym miejscu zastosować cos innego?
W innych miejscach chce użyć nieprzelotowych nakładek z jaskółczym ogonem i tam nie będzie tego problemu.
Pozdrawiam
MarcinW
-
Marcin - Zasada jedna , tam gdzie klej tam zawsze surowy materiał . Po to są taśmy papierowe by połączenia zabezpieczyć , albo malować pół produkty , czy cały po jego ukończeniu
-
Wiem! Też mi się tak zdawało. Własnie dlatego zacząłem główkowac.
Jak pisalem - pewnie zagwostka byla trywialna. Ale z moim małym doswiadczeniem wolałem się upewnic.
Dzieki za podpowiedź!
Pozdrowienia
MarcinW
-
TomekZ wystarczająco dosadnie wyjaśnił.
-
niestety jak się ma małe doświadczenie to trzeba czasami spytac o rzecz oczywistą
no ale ponoć nie ma głupich pytań :D
-
A propo klejenia
Mam zapytanie do kolegów stolarzy czy powiedzenie"najlepiej trzyma jak kleju ni ma" ma jakoś zastosowanie w stolarstwie ??? bo w klejeniu dętek rowerowych butaprenem sprawdza się ;D
-
Witam , myślę że to powiedzenie wywodzi się właśnie ze stolarstwa
-
powiedzenie"najlepiej trzyma jak kleju ni ma
Tak , najlepszy przykład na stwargniałym kleju poliuretanowym , jest miękki jak pianka montażowa i latwo go rozerwać . Za to nie do usuniecia bezpośrednio na styku z drewnem . Z tego wniosek , dobrze spasowane powierzchnie z minimalną warstwą kleju .
-
Myślę, że w tym powiedzeniu chodzi o to by stosować mocne i bardzo pasowne złącza które już dzięki swojej budowie (czopy, zapłetwienia, kliny, itp.) są bardzo mocne i się trzymają same a co dopiero z klejem ;)
-
Panowie
Bazując na wczesniejszych uwagach ze strony ekspertów i poszerzając wlasne umiejętności zaczałem wprawiac sie w czopach. Kolejna realizacja jest już w toku i tu pojawiło mi sie nastepne pytanie.
Czy na powierzchni bocznej czopa warto dodać coś w stylu ryflowania tak jak na kołkach? Czy to pomoze w trzymaniu kleju?
Macie jakies doświadczenia z czyms takim?
Pozdrawiam
MarcinW
-
Wydaje mi się że nie. Czop raczej powierzchnią trzyma, dlatego rozcięcie jej "ryflem" zmniejszy jego działanie. Tak na szybko to widzę ;) Ktoś na pewno sprecyzuje to dokładniej.
-
Moje rozumowanie bylo takie - nakladam klej do gniazda i gdy wciskam czop, to klej zostanie ściśnięty na dno. A gdyby były rowki to pomogloby "rozprowadzić" po ściankach. Nie wiem czy dobrze to wykombinowałem
-
Jeśli czop wycinałeś piłą to jest on na tyle szorstki, że nie musisz nic dodatkowo robić. Jeśli jest gładki od dłuta to możesz go piłką podrapać, ale to nie jest konieczne przy dzisiejszych klejach. Najlepiej zrób sobie takie połączenia z odpadów, sklej i na drugi dzień spróbuj rozwalić, a się możesz zdziwić ;D Najlepiej samemu popróbować, żeby wiedzieć o co kaman, czasem takie doświadczenie da Ci duuuużo więcej niż gdybyśmy tu napisali 1000 postów. Zrób sobie np. 2 czopy na końcu listewek i 2 gniazda w dwóch listwach, jedno zrób gładkie i sklej a drugie szorstkie i sklej. Będziesz miał porównanie. Oczywiście musisz robić je możliwie takie same i tak samo ciasne ;) Przy okazji poćwiczysz, a widza którą w ten sposób zdobędziesz będzie bezcenna. Powodzonka
PS. teraz zobaczyłem o co Ci chodzi bo pojawiły się nowe posty. To o czym piszesz w praktyce (przynajmniej mojej) nie wystąpi bo ciężko zrobić aż tak ciasne złącze które nie pozwoli na wypłynięcie klejowi. Wiem co mówię bo jestem świeżo po moich obcych czopach domino i po licznych próbach. Też miałem obawy takie jak Ty, ale po sklejeniu kilkudziesięciu połączeń moje obawy zniknęły, zawsze klej sobie wycieknie. Oczywiście ręką tego nie złożysz, trzeba dość mocno ścisnąć porządnym ściskiem, żeby się zeszło. Ale za to jaka moc...
-
Witam,nie ryfluje się czopów
-
Nie spotkałem się z takim postępowaniem . Czop i gniazdo zasadniczo są szorstkie od narzędzi które je wykonują . Czopy też wykonuję trochę krótsze od gniazda . Tak że nie obawiam się o klej ......no ale zawsze należy się nad tym tematem zastanowić bo zależy co się robi i z jakich przekrojów
-
Dobrze dopasowany czop + ładny klin i po sprawie :) Osobiście nie widziałem by rozcinano czopa na wyprowadzenie kleju z gniazda. Czop to nie kołek ze idealnie wpasuje się w otwór (oczywiście są ustępstwa od tej reguły ;) ). Dlatego klej zawsze znajdzie sobie drogę ucieczki nierównością w ścianie gniazda czy też czopa.
-
Właśnie wszystko to panowie opisałem :P
-
no włąsnie ja swoje dotychczas robilem dłutem i widząc gładkie płaskie powierzchnie pojawił mi się znak zapytania. A rzeczywiście po pile powierzchnia bedzie zupełnie inna.
-
Dobrze dopasowany czop + ładny klin i po sprawie
klina nie będzie bo czopy będa kryte
-
Da się dać klin i do krytych. Pewnie się narażę, ale daruj sobie wszelkie klinowania...
-
plan jest zrobić wszystkie połaczenia bez klinów
-
To jeszcze taka informacja: Grubość czopa/szerokość gniazda = 1/3 grubości elementu. To tak książkowo.
-
spoko :D
dokladnie tak robię :D
-
Fajnie to czekamy na realizację :), dodam ze swojego doświadczenia przed sklejeniem złóż wszystko na sucho,sprawdź czy wszystko pasuje :)
-
tego nauczyłem sie przy poprzedniej realizacji - najpierw złożyć na sucho zanim cokolwiek zacznie się łączyć, malować, wykańczac itp
-
Myślę, że w tym powiedzeniu chodzi o to by stosować mocne i bardzo pasowne złącza które już dzięki swojej budowie (czopy, zapłetwienia, kliny, itp.) są bardzo mocne i się trzymają same a co dopiero z klejem ;)
Trochę się spóźniłem - wybaczcie , to powiedzenie odnosi się głównie do prac związanych z fornirowaniem ręcznym ale nie tylko, o ile nie'' wyrajbuje'' się nadmiaru kleju spod forniru i spoina będzie za gruba ,połączenie to nie będzie trwałe :)
-
Widze, ze kazdy znajdzie swoje wytlumaczenie tego powiedzenia ;-)
-
Mam taki sam winkiel i on za cholery nie ma kąta prostego:)
-
Mam takie chyba trzy i jeden o dziwo ma winkiel :D Szczerze powiem, że jak jakiś dziadek normalnie, sam sobie zrobiłem kilka węgielnic bo nie zniosłem dłużej tych chinoli >:(
-
Fajnie, że każda kolejna rzecz bardziej skomplikowana. Ja jako kobieta powiem o estetyce. Szkoda, że deski z sękami się trafiły no i fazowanie...ale o tym już chłopaki mówili. Dla mnie i tak duży + za modrzew, choć z pęknięć i niektórych sęków może żywica wypłynąć (oby nie). Czekam na następną realizację i powodzenia.
-
Lidka > I tak staraliśmy się powybierać te lepsze deski, no ale co zrobić jak taki materiał....
-
Ja wiem, pamiętam ile desek musiałam przebrać żeby na elewacji domu przepuścić 4 malutkie sęki. Zwróciłam na to uwagę, bo czasem wszystko może być na tip top a jedna deseczka z wadą i po meblu. Dzisiaj sztaplowałam modrzew bezsęczny ahhh miło było brać deski do ręki :)