Jeśli czop wycinałeś piłą to jest on na tyle szorstki, że nie musisz nic dodatkowo robić. Jeśli jest gładki od dłuta to możesz go piłką podrapać, ale to nie jest konieczne przy dzisiejszych klejach. Najlepiej zrób sobie takie połączenia z odpadów, sklej i na drugi dzień spróbuj rozwalić, a się możesz zdziwić

Najlepiej samemu popróbować, żeby wiedzieć o co kaman, czasem takie doświadczenie da Ci duuuużo więcej niż gdybyśmy tu napisali 1000 postów. Zrób sobie np. 2 czopy na końcu listewek i 2 gniazda w dwóch listwach, jedno zrób gładkie i sklej a drugie szorstkie i sklej. Będziesz miał porównanie. Oczywiście musisz robić je możliwie takie same i tak samo ciasne

Przy okazji poćwiczysz, a widza którą w ten sposób zdobędziesz będzie bezcenna. Powodzonka
PS. teraz zobaczyłem o co Ci chodzi bo pojawiły się nowe posty. To o czym piszesz w praktyce (przynajmniej mojej) nie wystąpi bo ciężko zrobić aż tak ciasne złącze które nie pozwoli na wypłynięcie klejowi. Wiem co mówię bo jestem świeżo po moich obcych czopach domino i po licznych próbach. Też miałem obawy takie jak Ty, ale po sklejeniu kilkudziesięciu połączeń moje obawy zniknęły, zawsze klej sobie wycieknie. Oczywiście ręką tego nie złożysz, trzeba dość mocno ścisnąć porządnym ściskiem, żeby się zeszło. Ale za to jaka moc...