Forum stolarskie Domidrewno.pl

Forum Domidrewno => Hyde Park Domidrewno => Wątek zaczęty przez: seba.kl w 27 Września 2016, 08:11:07 czas Polski

Tytuł: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 27 Września 2016, 08:11:07 czas Polski
Szybkie pytanie
Brat przyniósł mi deskę kuchenną do sklejenia bo się z deczka rozeszła
Jaki klej do tego użyć ?
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 27 Września 2016, 08:19:43 czas Polski
D4   -   np .poluretan
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 27 Września 2016, 08:42:52 czas Polski
Ale szukać takiego do sporzywki czy zwykły ?
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 27 Września 2016, 09:27:47 czas Polski
Zwykły
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 27 Września 2016, 09:28:17 czas Polski
Dzieki Tomek
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 30 Września 2016, 21:18:26 czas Polski
Szybkie pytanie
Do konserwacji tej starej deski można użyć zwykłego oleju lnianego

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 30 Września 2016, 22:24:01 czas Polski
I co panowie bo obiecałem bratu że na jutro będzie gotowa i nie wiem czym ją wykończyć po tych naprawach i szlifowaniu
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 30 Września 2016, 22:27:30 czas Polski
Wykończ ją olejem , jaki jest używany w kuchni . Tylko go nie żałuj .
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 30 Września 2016, 22:38:10 czas Polski
Zły pomysł - będzie jełczał.
Najpewniejszy będzie olej kokosowy (moim zdaniem).
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: kozio w 30 Września 2016, 22:39:56 czas Polski
Potwierdzam olej kokosowy... sprawdzałem.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 30 Września 2016, 22:45:02 czas Polski
Nie mam
Zobaczymy ta deska ma już 10 lat i żeby nie jego przyzwyczajenie to by poszła do pieca trzeba pomyśleć żeby zrobić mu nową tylko muszę pomyśleć z czego bo w domu tylko dąb i sosna
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 30 Września 2016, 22:47:12 czas Polski
Jak to z czego? Z buczyny albo bambusa (z buczyny łatwiej a i sam materiał dostępny bez problemów).
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 30 Września 2016, 22:51:45 czas Polski
Przed pojawieniem się oleju kokosowego  deski były wykańczane olejem jadalnym i zdawało egzamin.

Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: kozio w 30 Września 2016, 23:06:51 czas Polski
w domu tylko dąb
Będzie dobry.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 30 Września 2016, 23:15:21 czas Polski
Buka trzeba by kupić a dąb leży 4 lata zrobić klejonke i powinno być dobrze do tego olej i sprawa załatwiona będzie prezent na święta

Wysłane z mojego SM-T535 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 30 Września 2016, 23:32:22 czas Polski
olejem jadalnym
ale chyba nie Kujawskim? ;)
Wybacz, ale dla mnie to nie argument. Oleje których używamy w kuchni (np. do smażenia) jełczeją. Jeśli komuś to nie przeszkadza to jego sprawa.

Co do dębiny to nie za bardzo się nadaje - ma dużo garbników. Już lepiej olcha (zdaje się, że z olchy robi się deski do pizzy itp.)
Kupić skrawek bukowej deski to chyba nie jest niemożliwe?
Zresztą obydwa tematy były już szeroko poruszane na forum. Wystarczy poszukać i poczytać.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Scimitar75 w 01 Października 2016, 00:06:00 czas Polski
A olej parafinowy - bez smaku zapachu nie jełczeje - może tym, wiem że nawet tu ktoś szukał gdzie kupić - no i tani jak barszcz
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 01 Października 2016, 00:11:47 czas Polski
Może można. Tego nie wiem. Mnie się parafina ze świeczkami kojarzy (czyli średnio jadalne) ale może postaci oleju...
Ja bym mimo wszystko użył oleju kokosowego (ale to ja - a przecież to nie moja deska).
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Scimitar75 w 01 Października 2016, 00:16:25 czas Polski
Parafina ciekła (olej parafinowy) jest dostępny w każdej aptece za grosze i służy do pomocy przy zaparciach  :P na pewno spokojnie można go szamać, poza tym w ogóle nie podobny do świeczek  :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 01 Października 2016, 00:26:01 czas Polski
Ja to wiem. Mnie się kojarzy przez nazwę "parafinowy".
Temat czym wykańczać deski był już wałkowany. Zawsze olej kokosowy był polecany jako jedyny niebudzący wątpliwości u nikogo. Podobnie jak poliuretan do klejenia wyrobów mających kontakt z wodą (wilgocią) - np. na zewnątrz, czy też egzotyków. Można zapewne z powodzeniem użyć czegoś innego ale wiadomo, że to jest sprawdzone (pewniak).
Nie neguję innych specyfików ale ja osobiście wolałbym nie być testerem :)

PS. W aptece widziałem olej lniany. Zaciekawiony zapytałem farmaceutkę (taką prawdziwą co robi leki - są jeszcze tacy ludzie). Odpowiedziała, że ten olej jełczeje i również zaproponowała kokosowy.
Co do desek to chyba nie bez powodu drewniane przybory kuchenne robi się z buku (lub z bambusa ale tego w tartakach nie dostaniemy) a nie z dębu czy akacji.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Scimitar75 w 01 Października 2016, 00:32:08 czas Polski
W sumie ja też nie koniecznie chcę testować ale może seba się da namówić i nam napisze potem  co o tym myśli ;D
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 01 Października 2016, 00:48:05 czas Polski
Z tego co wiem, to z naszych rodzimych gatunków,  buk chyba jako jedyny może mieć kontakt z żywnością i jest dopuszczony przez gis
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 01 Października 2016, 08:57:13 czas Polski
Ale buk mocno pracuje, sporo się kurczy i krzywi. Z łatwo dostępnych drzew i tak jest chyba najlepszy, ale ja bym się zastanawiał nad jakimś owocowym drzewem, które mało pracuje. A olej kokosowy wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Iglaste się nie nadają bo mają za dużo żywic.

Mnie zastanawia bardziej klej. Jest jakiś dopuszczony do kontaktu z żywnością na naszym rynku? Poliuretan do mnie jakoś nie przemawia, mimo wszystko przy krojeniu trochę go będzie w jedzenie wchodzić (o ile mówimy o desce z przekrojami na powierzchni roboczej - tylko taka deska się do czegoś nadaje).

Sam się przymierzam do zrobienia deski, ale muszę mieć wcześniej pilarkę ;).
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 01 Października 2016, 09:04:10 czas Polski
Zabawne te rozważania na temat szkodliwości  kleju i oleju. W pęczku rzodkiewki jest więcej  syfu i kupujemy  :D   Tyle jest szerokich dech olchy ,topoli itp .wyciąć   dechę w całości a potem konserwować za pomocą  zmywarki lub mikrofali  ;) Ja nie  widzę problemu .
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 01 Października 2016, 09:11:57 czas Polski
Tomek a możesz bardziej rozwinąć temat konserwacji w zmywarce
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 01 Października 2016, 10:05:40 czas Polski
wkładasz i samo się  czyści . :) Za pomocą temperatury i SOLI .  nie wymaga żadnego olejowania bo po co , by jełczało ? Przecież to nie  żaden wartościowy mebel wykończony politurą a zwykły kawałek odpadowej deseczki łatwej do wykonania za grosze.
Na codzień umyć ciepłą wodą i posypać solą . Bakterie tego nie lubią a zapachy znikają a przy okazji do zmywarki lub nie. :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 01 Października 2016, 11:54:52 czas Polski
W zmywarce napakujesz pełno chemii w deskę. W szkło chemia nie wsiąknie w deskę tak.
Dobra deska (butcher block z endgrain) kosztuje parę stówek, więc jest o co dbać. A dba się tak, żeby wilgoć w nią nie wchodziła. Po to się olejuje. Deskę taką czyści się tak, że się ją przeciera wilgotną szmatką, a potem wyciera do sucha.

A w rzodkiewce, którą kupuje nie ma chemii. Mam od znajomego z zielonym listkiem ...
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 01 Października 2016, 12:14:37 czas Polski
Ja polecam do takich zastosowań wosk pszczeli. Podpowiem tylko, że rozgrzewa się go i moczy dany element drewniany, aby się "napił".  Po wyciągnięciu i ostygnięciu mamy zabezpieczony element nawet przed warunkami atmosferycznymi.  Pytanie tylko, czy deskę do krojenia chleba/spożywki trzeba czymś zabezpieczać? Zwykle kupowane deski do krojenia są chyba bez impregnatów?


P.S. Pamiętajcie drodzy koledzy, że cały świat to chemia. Nawet moje warzywa z ogródka, to jest chemia, tyle, że ja nie stosuję żadnych sklepowych pestycydów, tylko środki pochodzenia naturalnego, które sam robię.  Jeżeli chodzi o warzywa, to wiele nowalijek jest potencjalnie niebezpiecznych dla małego dziecka, bo zawierają dużo azotanów, które w organizmie przetwarzane są w toksyczne azotyny.  Najzdrowsze są warzywa, które mają długi okres wegetacji i mają znającego się na rzeczy opiekuna, bo nie ma różnicy czy przedawkujesz azot z kurzeńca, czy granulowany - sklepowy, dziecko i tak może umrzeć.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Henry w 01 Października 2016, 14:42:06 czas Polski
Zrobiłem sobie end-grain z dębu - jest z nim problem bo ma wielgachne pory. Ale użyłem oleju lnianego, a potem wosku żeby wszystko zalepić i nic nie było wciągane do drewna. Problemów z garbnikami nie zauważyłem. Używam tylko do warzyw.
Bo do mięsa to faktycznie jakiś buk czy jesion, niezbyt zakonserwowany żeby łatwo wysychał. Plus konserwacja co jakiś czas: na przykład przemyć wodą utlenioną albo sodą, potem połówka cytryny posypana drobną solą i szorujemy nią dechę.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 01 Października 2016, 22:41:30 czas Polski
Co do odpowiedzi TomkaZ:
Mam w domu deskę do krojenia. Jedyną, naszą ukochaną. Jest to pamiątka po mojej babci. Kawał dechy bukowej z jednego kawałka. Moja mama pamięta tą deskę od swojego dzieciństwa a jest już po siedemdziesiątce. Wniosek - deska jest naprawdę stara. Oboje nie pamiętamy żeby była kiedykolwiek konserwowana. Służy wciąż każdego dnia. Jest regularnie myta. Nic się z nią nie dzieje. Po latach krojenia nie jest idealnie płaska ale też nie pracuje, nie pęka itp. Jednym słowem nic.
Tak więc jeśli potrzebujecie deski do codziennego użytku na której będziecie kroić to zamiast kombinować z end grain'em i różnymi gatunkami, klejami i olejami weźcie kawał grubej, suchej buczyny i po prostu zróbcie tą deskę.
Jeśli chcecie jednak by służyła głównie do serwowania potraw na stole i cieszyła oko kombinujcie. Wtedy warto. Obojętnie czy weźmiecie merbau i olchę i czy skleicie Titebond'em III czy poliuretanem z Castoramy, obojętnie czy zaimpregnujecie olejem kokosowym czy czymś innym będzie Waszym powodem do dumy i powodem małej zazdrości Waszych gości :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 01 Października 2016, 23:19:26 czas Polski
No i pozamiatane :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 02 Października 2016, 00:36:33 czas Polski
Trzeba znaleźć kawałek suchego buka
Dzieki panowie
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Dentarg w 02 Października 2016, 10:58:37 czas Polski
Ja mam bukowe deski i wszystkie są powykrzywiane :(. Albo łódka, albo popękana :(.

Jak grubą jest ta decha po prababci? z 10cm?

A czy na pewno nie była konserwowana? Wystarczy, że na desce kroi się rybę, wtedy deska się autokonserwuje.

A endgrain deski mają taką zaletę, że jak kroi się na nich ostrym nożem to prawie wcale nie zużywa się ich powierzchnia. Bo włókna się rozstępują, a potem naturnalnie wracają na swoją pozycję (podobno taki jest mechanizm). Faktycznie takie deski są dużo mnie zużyte od desek z włóknami wzdłuż (te mają zawsze na środku wglębienie.

Ale skoro zwykła decha może żyć 70 lat, to może rzeczywiście nie ma sensu robić endgrainowej (tak czy siak zrobie, dla samej roboty :)), ale skoro będzie z 1 rodzaju drewna, to raczej zdecyduje się na klepkową strukturę a nie mozaikę.

A temat kleju ciągle nie rozwiązany ;). A pierwszy link z google: http://sferazakupow.pl/klej_do_drewna_klasy_d3_wb_330,show,full,102,355,-1,1127,-1,1.html
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: swfr w 02 Października 2016, 12:53:09 czas Polski
Wystarczy, że na desce kroi się rybę, wtedy deska się autokonserwuje

A jak pachnie taka autokonserwacja?

Moim zdaniem, w domu nie należy stosować drewnianych desek do krojenia surowego mięsa.
Nawet najlepiej zakonserwowanego. A buka, ze względu na jego gąbczastą strukturę w szczególności.


Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 02 Października 2016, 14:37:38 czas Polski
Dentarg bardzo pomocny link z tym klejem. Niestety często ludzie nie zwracają na takie rzeczy uwagi ze względu na brak wiedzy, a to jest bardzo ważne. Produkty, które mają kontakt z żywnością muszą być do tego przeznaczone, bo samemu trudno przewidzieć reakcje chemiczne i ich konsekwencje dla zdrowia i życia.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 02 Października 2016, 22:54:09 czas Polski
Dentarg - deska ma obecnie 2,5 cm grubości. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek była grubsza (a jeśli to nieznacznie). Może jest z naprawdę suchego buku do tego parzonego? Tego nie wiem. O zgrozo kroimy na niej wszystko od surowego mięsa poprzez warzywa aż po chleb (jak pamiętam w domu zawsze tak była używana) i mamy się dobrze (moja babcia i mama też nie narzekały). Oczywiście deską myjemy. Z tego całego straszenia chemią i zarazkami wynika, że w mojej rodzinie wszyscy jesteśmy nadzwyczaj odporni ;D
Co do chemii i niezdrowych różności to więcej jest tego syfu w tym co kupujemy do jedzenia i w ogóle we wszystkim z czym mamy kontakt (kurz - roztocza, dotykamy pieniędzy, wózków w sklepach, klamek drzwi itp. itd.) niż w naszej desce której bakterie żyją sobie w pełnej zgodzie z nami radośnie koegzystując w naszym domowym ekosystemie :)
Co do kleju to oczywiście ten Tytan który podałeś można "zjadać" ;)
Inne kleje zapewne też, no bo ile go uskrobie się nożem przy krojeniu? Takie mikroskopijne ilości nie są w stanie zaszkodzić komukolwiek.
Oczywiście to tylko moje zdanie :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 03 Października 2016, 09:07:51 czas Polski
No to i drugi raz pozamiatane :)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 03 Października 2016, 10:12:26 czas Polski
Tak pozamiatane, że witki mi opadły :) Panowie! Jeżeli nie macie pojęcia o toksykologi, to nie zajmujcie się tym tematem i używajcie materiałów, które spełniają odpowiednie normy. Weźmy na tapetę pierwszorzędowe aminy aromatyczne np.  anilina,  1,3-fenylenodiamina,  2,6-toluenodiamina,  2,4--toluenodiamina,  1,5-diaminonaftalen,  4,4’-oksydianilina, 3,3’-dimetylobenzydyna  i 4,4’-diaminodifenylometan, to są związki, które mogą i często znajdują się w różnych klejach. Te związki zaliczane są do grupy 2B  (wg IARC), czyli potencjalnie kancerogennych. Substancje migrujące z materiałów i wyrobów przeznaczonych  do  kontaktu  z żywnością  mogą  stanowić  istotne źródło zanieczyszczenia żywności substancjami szkodliwy mi dla zdrowia. Piecze nad tym trzyma system RASFF i co roku masa produktów jest wycofywana z rynków ...

Mieszanie mikroorganizmów z migracją substancji jest niepoważne.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Johny Mnemonic w 03 Października 2016, 10:19:25 czas Polski
Cytat: swfr
Moim zdaniem, w domu nie należy stosować drewnianych desek do krojenia surowego mięsa.

Przyznam szczerze, że stwierdzenie zbiło mnie z nóg :/. Niby czym to uzasadnisz ?
To że restauracje i inne jadłodajnie mają określone wymogi sanitarne w niczym nie przekreśla używania drewnianej deski do krojenia w warunkach domowych.

Drewniane deski stosowano od lat, czy ludzie masowo umierali od ich stosowania - otóż nie  :P.
Mam dwie deski, osobną do mięsa i osobną do warzyw, to stare dechy i swoje lata już mają, raz na jakiś czas o ile jest potrzeba przeszlifuję, konserwuję olejem kokosowym, kiedyś lnianym jak kokosowego nie było i mają się dobrze.
Po użyciu, deskę należy dokładnie umyć w bieżącej wodzie, przetrzeć i odłożyć do wyschnięcia.
Przyznam że szlag mnie trafia, jak widzę u znajomych deski myte w zmywarkach albo stojące w wodzie w zlewozmywaku i oczekujące na mycie, ach to późniejsze zdziwienie że deska dość szybko wypacza się i rozwarstwia !
Ponadto nie wyobrażam sobie, notorycznego tępienia moich kuchennych noży na deskach szklanych, marmurowych czy innym twardym ustrojstwie.

Co do kleju to nie wypowiem się bo żadnego do zastosowań spożywczych nie używałem, problem wyeliminowałbym robiąc deskę z jednego kawałka i po sprawie !
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 03 Października 2016, 10:22:15 czas Polski
A ja powiem tak. Jak byłem malutki to obgryzałem tynk ze ścian i lizałem miejsca po oderwanych tapetach. Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali. ;D
Nie dajmy się Panowie zwariować.

Ps. A co do tych różnych instytucji dbających o nasze zdrowie to ciekawe ilu z Was ma w łazience na ścienie kartki z instrukcją mycia rąk.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: swfr w 03 Października 2016, 11:02:23 czas Polski
to stare dechy i swoje lata już mają, raz na jakiś czas o ile jest potrzeba przeszlifuję, konserwuję olejem kokosowym, kiedyś lnianym jak kokosowego nie było i mają się dobrze.
Świetnie, że twoje dechy mają się dobrze. Tylko czy ty i twoja rodzina też? Zakładam, że o drobnoustrojach słyszałeś...
Na szczęście to ciągle wolny kraj. Stosuj co chcesz.
Na zdrowie!
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: tomekz w 03 Października 2016, 12:42:09 czas Polski
Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali.

pewno kleju zrobionego z mąki żytniej



Substancje migrujące z materiałów i wyrobów przeznaczonych  do  kontaktu  z żywnością  mogą  stanowić  istotne źródło zanieczyszczenia żywności substancjami szkodliwy mi dla zdrowia.

Patrząc z pozycji chemii to tak , ale z praktyki i ilości kleju naniesionego na powierzchnię deseczki  , to należało by rozważyć  w ogóle czy dane  drewno nadaje się  w ogóle na deseczkę . Bo np dębowe  drewno  , puszcza przez lata żołędzie ,  zjadane z lubością przez  dziki  a one  sikają z rozmachem pod  drzewo zanieczyszczając  mocznikiem glebę której soki  zaś  wciąga  drzewo  itd. itd.  :o
 Wariactwo - najlepiej kroić własnymi zębami lub protezą ;) ;D
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: akwa-stolarz w 03 Października 2016, 12:56:23 czas Polski
Niedługo będą kurczaki i schabu w tabletkach o smaku coli i wogole nic nie będzie trzeba kroić. Producenci desek zbankrutują. Lasy na świecie zaczną się rozrastac a my będziemy polykali zdrową nie szkodliwa żywność w tabletkach. 
Bez kleju poliuretanowego w składzie :-)

Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 03 Października 2016, 13:01:30 czas Polski
Nie dajmy się Panowie zwariować.
Popieram :)
Panowie! Jeżeli nie macie pojęcia o toksykologi, to nie zajmujcie się tym tematem i używajcie materiałów, które spełniają odpowiednie normy.
Ja nie mam pojęcia, tak samo jak nie mam pojęcia o stolarstwie ::) ale nie przypominam sobie żeby ktoś z fachowców zniechęcał mnie do tego ;)
Świetnie, że twoje dechy mają się dobrze. Tylko czy ty i twoja rodzina też? Zakładam, że o drobnoustrojach słyszałeś...

Każdy słyszał,ale żeby straszyć :o
Dla mnie szkodzi-alkohol,współczesne jedzenie,chemtrails,pasta do zębów i czasami małżonka ;D
Do nie dawna nie słyszano o witaminie b17,mówiono że marihuana szkodzi,i że masło gorsze od margaryny o jajkach nie wspomnę.Z obserwacji życia wywnioskowałem że życie szkodzi ::) a  żeby nie szkodziło trzeba jeść żywność jak najmniej przetworzoną.
Tylko gdzie ją kupić a jak już to za cenę że ho ho, tak że jem co jem,piję co piję,człowiek musi się mutować,przystosowywać do środowiska.
Kiedyś czytałem jakieś badania że w zwierzynie łownej, nie stwierdzono komórek rakowych.Inaczej było z udomowionymi zwierzętami którymi człowiek karmił,daje do myślenia.Straszy się kwiatami trującymi(domowymi)ale ktoś zapytał a ile trzeba było by ich zjeść(podobno sporo,od liścia raczej się nie umiera)
Może popełniłem parę bzdur,ale alfa i omegą nie jestem a pisanie że coś jest tak a nie tak,nie przekonuje mnie.O UFO się mówi że go nie ma,ale...i temu panu wierzę :)

Proponuję się zainteresować kto ma jedno z najlepszych obserwatorium na świecie.
O Nikołaju Tesli w szkole,jak mnie pamięć nie myli też nie mówiono,a człowiekowi zawdzięczamy prąd przemienny i wiele,wiele wynalazków.
 Sorry za szeroko płynący off top :-[
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 03 Października 2016, 14:55:16 czas Polski
A ja powiem tak. Jak byłem malutki to obgryzałem tynk ze ścian i lizałem miejsca po oderwanych tapetach. Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali. ;D
Nie dajmy się Panowie zwariować.

Ps. A co do tych różnych instytucji dbających o nasze zdrowie to ciekawe ilu z Was ma w łazience na ścienie kartki z instrukcją mycia rąk.

A ja jak byłem mały to obgryzałem drewniane patyczki po lodach, ale co to ma do tematu i substancji kancerogennych, o których pisałem!? Które przepisy regulują konieczność umieszczania karteczki z instrukcją mycia rąk w gospodarstwie domowym? Stawiam jednak dolary na przeciw żołędzi, że 90% z forumowiczów nie wie jak należy poprawnie myć dłonie, ale to nie jest temat tego topiku.


Patrząc z pozycji chemii to tak , ale z praktyki i ilości kleju naniesionego na powierzchnię deseczki  , to należało by rozważyć  w ogóle czy dane  drewno nadaje się  w ogóle na deseczkę . Bo np dębowe  drewno  , puszcza przez lata żołędzie ,  zjadane z lubością przez  dziki  a one  sikają z rozmachem pod  drzewo zanieczyszczając  mocznikiem glebę której soki  zaś  wciąga  drzewo  itd. itd.  :o
 Wariactwo - najlepiej kroić własnymi zębami lub protezą ;) ;D

No tak wariactwo, dlatego właśnie prowadzi się w tej kwestii badania, które dowodzą o ile przekroczone są normy po przerobieniu 1kg żywności na danej powierzchni.  Porównywania moczu dzików z pierwszorzędowymi aminami aromatycznymi jest całkiem na miejscu. Logicznym jest, że azbest ma takie samo działanie jak pyłek kwiatowy, nie mam uczulenia na pyłek, to i azbest mogę zbierać z dachów, oczywiście bez maski. 

Ja nie mam pojęcia, tak samo jak nie mam pojęcia o stolarstwie ::) ale nie przypominam sobie żeby ktoś z fachowców zniechęcał mnie do tego ;)

A czy gdybyś zechciał włożyć palce do uruchomionej strugarko-wrówniarki, to któryś z fachowców by Cię zniechęcał? Bo ja zachęciłem do stosowania odpowiednich środków, które są przeznaczone do danych zastosowań. Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi.  Zniechęcam do "januszowania" i "kaskaderki", bo przecież nic mi się nie stało i żyję. To jest właśnie duża wada, uważanie, że można robić wszystko bez kasku, ochrony, a BHP mieć w poważaniu, bo ja jestem kozak i na świecie jest dużo więcej zagrożeń.  Pół biedy jeżeli skrzywdzisz siebie, ale co jeżeli uszkodzisz osobę 3? Na przykład dziecko na immunosupresji, któremu matka będzie robić sałatki owocowe i kanapeczki na desce, którą zrobisz z dodatkami kancerogennymi? No w sumie pewnie nawet nie dowiesz się, że to mogło mieć związek z wystąpieniem białaczki limfoblastycznej u małego człowieka. Normy są tylko dla frajerów. Co tam ci durni naukowcy mogą wiedzieć - robię tak od lat i żyję, jestem zdrów jak ryba.  Kleju jest tylko kapeczkę, wprawdzie nie wiem jakie są normy na kg i w jakich mikro jednostkach się je liczy, ale hej - robię tak od lat i jest dobrze.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 03 Października 2016, 15:09:07 czas Polski
A ja powiem tak. Jak byłem malutki to obgryzałem tynk ze ścian i lizałem miejsca po oderwanych tapetach. Muszę znaleźć źródło jakiego kleju używali. ;D
Nie dajmy się Panowie zwariować.

Ps. A co do tych różnych instytucji dbających o nasze zdrowie to ciekawe ilu z Was ma w łazience na ścienie kartki z instrukcją mycia rąk.

A ja jak byłem mały to obgryzałem drewniane patyczki po lodach, ale co to ma do tematu i substancji kancerogennych, o których pisałem!?


Ma dużo do tematu bo pokazuje, że nażarłem się niewiadomo czego a jednak jestem zdrów jak byk. Regularnie oddaje krew w PCK więc wyniki mam na bierząco.
Ja nie twierdzę, że się mylisz. Ja tylko uważam, że na świecie zapadła jakaś dziwna histeria i doszukiwanie się drobiazgów we wszystkim bo idąc tym tokiem myślenia to powinniśmy żyć w jakiś hermetycznych bańkach by broń boże nic nam się nie stało. A wszelkie argumenty zwolenników tej histerii to najbardziej ekstremalne sytuacje. Idąc tym tokiem myślenia przechodzenie przez jezdnie jest zabójcze dla nas bo 13 kwietnia 2008 roku pan Kowalski został śmiertelnie potrącony na psach w Pścimiach Wielkich.
Pójdę jeszcze dalej. Wierz mi lub nie ale nie biorę od podstawówki żadnych lekarstw poza sporadyczną etopiryną. W domu wszyscy nie raz byli chorzy a ja nic. Generalnie moja praca polega na obcowaniu z klientami i mam milion okazji na zarażenie się. Ale co się dzieje ? Nic. Organizm ludzki jest genialną maszyną i potrafi się uodpornić na wiele jeśli tylko damy mu ku temu pretekst. A tym pretekstem może być chociażby chęć normalnego życia bez strachu, że jakiś mikron jakiegoś związku dostanie się do mojego organizmu i umrę.

To tak w telegraficznym skrócie. Reasumując uważam, że po prostu trochę przesadzasz.
I proszę raz jeszcze nie wyciągaj ekstremalnie krańcowych przykładów.

Sorki za offtop ale musiałem. ;)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 03 Października 2016, 15:21:39 czas Polski
Ps. Tu mowa o DESCE DO KROJENIA a nie nowej lini kaszek dla dzieci.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Wanderley w 03 Października 2016, 16:12:32 czas Polski
Ma dużo do tematu bo pokazuje, że nażarłem się niewiadomo czego a jednak jestem zdrów jak byk.

Z tego co pisałeś wcześniej, to chyba wiadomo, że jadłeś ściany. Możliwe, że miałeś w dzieciństwie braki żywieniowe i uzupełniałeś mikroelementy, ale to dalej nie ma związku z substancjami rakotwórczymi w desce do przygotowywania żywności.

 
Cytuj
Regularnie oddaje krew w PCK więc wyniki mam na bierząco.

Podaj w takim razie wyniki markerów nowotworowych i cholesterolu, poziom hormonów i D3 oraz transaminaz i CRP. Nie ma tego w "badaniach"? Ale jak to? Przecież masz diagnozę zdrowy jak byk?

Cytuj
Ja tylko uważam, że na świecie zapadła jakaś dziwna histeria i doszukiwanie się drobiazgów we wszystkim bo idąc tym tokiem myślenia to powinniśmy żyć w jakiś hermetycznych bańkach by broń boże nic nam się nie stało.

Problem jest w tym, że to jest Twoja interpretacja mojego podejścia. Nie wkładaj swoich przemyśleń w moje usta, jestem absolutnym przeciwnikiem sterylnego życia, bo coś tam wiem o immunologii i gastrologii.

Cytuj
Pójdę jeszcze dalej. Wierz mi lub nie ale nie biorę od podstawówki żadnych lekarstw poza sporadyczną etopiryną. W domu wszyscy nie raz byli chorzy a ja nic. Generalnie moja praca polega na obcowaniu z klientami i mam milion okazji na zarażenie się. Ale co się dzieje ? Nic. Organizm ludzki jest genialną maszyną i potrafi się uodpornić na wiele jeśli tylko damy mu ku temu pretekst. A tym pretekstem może być chociażby chęć normalnego życia bez strachu, że jakiś mikron jakiegoś związku dostanie się do mojego organizmu i umrę.

Organizm ludzki zdecydowanie nie jest genialną maszyną. Gdybyś znał mechanizmy, które odpowiadają za powstawanie części komórek nowotworowych, to by tej dyskusji nie było. Kolejny raz podkreślam - nie mylmy mikroorganizmów ze związkami kancerogennymi, szkoda czasu na takie opowieści. Dlatego właśnie o tym piszę i tracę czas, bo nie ma równowagi i jestem w zdecydowanej mniejszości na tym forum.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: krzyś48 w 03 Października 2016, 16:17:25 czas Polski
Kolego Wanderley trudno się nie zgodzić z tobą.Ja odebrałem twoją wypowiedź tak,,nie znasz tematu nie wypowiadaj się''tu w pewnym sensie też masz rację.Trafiłeś z pewną chorobą w dziesiątkę -przerabiałem to jakiś czas temu.Jeśli chodzi o normy,to za komuny piszę podobno-były bardziej wyśrubowane.Kto słyszał o białaczce czy innej postaci raka,ale powiedz jaki ja(my) mamy wpływ,na to że ktoś butelki pali,do wędlin dodaje tzw. mom ,czy jakieś wybuchy czy próby nuklearne o promieniowaniu kosmicznym nie wspomnę :-\ Można uświadamiać ludzi ale to czasami walka z wiatrakami.
Dużo jest jeszcze tzw.teorii spiskowych o których można by pisać albo nie-bo czasami ludzi  wpuszcza się w maliny(pelikany Piotra) :)
Może założyć wątek ekologiczny w Hyde parku  ???
Pozdrawiam  ;)
PS.
Nie jesteś w mniejszości,tylko tak jak pisałem załóż wątek i w miarę łopatologicznie wyciągaj mnie(może nas) z niewiedzy ;)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 03 Października 2016, 16:34:47 czas Polski
Wanderley. Dość już zaśmieciliśmy ten wątek więc krótko. Ty w tej dziedzinie jesteś fachowcem. Ja totalnym ignorantem. Jedna z prawd japońskich samurajów rzecze, że "każdy sądzi po sobie". Tak więc i ja to oceniam. Wolę za 30 lat się żalić do lustra niż teraz w sile wieku zastanawiać się nad (jak dla mnie) pierdołami. Nie chcę Cię w żaden sposób obrazić. Po prostu myślę, że za bardzo różne regulacje i przepisy wtrącają się w nasze życie strasząc skrajnymi przypadkami. Nie rozmawiamy tu w jaki sposób przesłać pocztą 2 kg uranu tylko jak zrobić deskę. Deseczkę, desunie ;D Każdy ma swój rozum i wie, że na bitumit tego nie skleji i roztrząsanie drobiazgów gdzie wokół tyle niebezpieczeństw prowadzić może do jakieś psychodeli.
Pozdrawiam Cię cieplutko w ten brzydki jesienny dzień.
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: swfr w 03 Października 2016, 19:27:37 czas Polski
Ale się ferment zrobił z okazji klejenia deski, no, no

Każdy słyszał,ale żeby straszyć
@krzysiu
Ja nie straszę. Ja nieśmiało zwracam uwagę nt. potencjalnej szkodliwości krojenia surowego mięsa na drewnianej desce tzw uniwersalnej - czyli raz kroimy mięsko, potem warzywa, a potem chlebek.
I jak zobaczysz wyżej, napisałem tylko swoją opinię a nie nawracam innych. Od połajanek i grożenia palcem to jest Jarosław. Ale jak przypuszczam ani on ani jego kot nie jedzą np. surowej wieprzowiny czy drobiu.




Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: Johny Mnemonic w 03 Października 2016, 21:20:23 czas Polski
Cytat: swfr
... Zakładam, że o drobnoustrojach słyszałeś...
Na szczęście to ciągle wolny kraj. Stosuj co chcesz.

Proszę Cię ! Deskę się używa, myje, suszy i od czasu do czasu odkaża.
Niby jakie to drobnoustroje  bezczelnie mnożą się na deskach - Coli, gronkowce, laseczki jadu kiełbasianego ... ?
Ponadto jakie jest stężenie tych niezwykle śmiertelnych drobnoustrojów na desce aby mogły wywołać ciężkie powikłania zdrowotne lub śmierć u deskowych krajaczy  ?
Obawiam się że w ciągu dnia, przenosimy na rękach więcej różnorodnych bakterii, stykami się z nimi poprzez pieniądze, klamki, poręcze, uściski dłoni etc.
Później łapeczki myjemy albo i nie i śmiało wcinamy a to jabłuszko a to kromeczkę z wędlinką, wnosimy ich więcej do organizmu niż jest ich na desce - no chyba że ktoś jej nie myje i przechowuje na śmietniku !
Ponadto aby ludzki system odpornościowy prawidłowo działał, wręcz powinien stykać się z określoną ilością drobnoustrojów, dokładniej liczby już nie pamiętam, ale duuuużo tego było !

Za małego  łebka nie jeden z nas biegał po podwórku/placu, oddawał potrzeby fizjologiczne w pobliskich krzakach, rękami zrywał póżniej czereśnie, jabłka z ogródka sąsiada i zjadał - lata minęły a ja i moi koledzy żyjemy dalej.
Teraz to cholera strach użyć łyżeczki do herbaty która nie była myta w zmywarce w 70stC, tylko opłukana w jakimś plebejskim Ludwiku, bo nie wiadomo jaki groźny element chorobotwórczy czyha na niej na nasze życie :/

Więc, na pohybel  deskowym drobnoustrojom !

Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: przemek77 w 03 Października 2016, 21:29:04 czas Polski
Panowie proponuję zakończyć temat drobnoustrojów , bakterii , wirusów i temu podobnych. Seba  ma chyba większy mętlik w głowie niż na początku  ;)
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: kozio w 03 Października 2016, 21:30:13 czas Polski
Jedna z prawd japońskich samurajów rzecze, że "każdy sądzi po sobie"
A nie żeby nie wycierać dupy bluszczem?

o czym jest temat w ogóle?
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: SpecPiotr w 03 Października 2016, 21:32:07 czas Polski
To też ale dotyczy to samurajów oficerów.
O czym ? Już sam nie wiem.

Keniu riwers. Przybij piątkę ignorancie jeden ;D
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: seba.kl w 03 Października 2016, 23:00:17 czas Polski
Spoko śledzę i czytam mętliku jeszcze nie mam ale tak wam powiem że deska naprawiona i spełnia swoje założenia wiec myślę że można temat zakończyć a mój brat może spokojnie używać swojej deski aż mu nie zrobię nowej (no tak do świat) ale temat się ładnie rozwinął
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: mily68 w 03 Października 2016, 23:13:42 czas Polski
Tak sobie myślę, że gdyby podróże w czasie były możliwe i jakimś cudem przeniósłbym się, powiedzmy jakieś 500 lat wstecz, to zapewne umarłbym od razu. Umarł od świeżego powietrza wolnego od spalin, od żarcia wolnego od "chemicznej" chemii i od brudu i syfu jaki zapewne wszędzie wtedy był powszechny.
Z Waszej dyskusji wynika, że i tak umrę. Jak nie od deski do krojenia to ze starości ;D
PS. Możliwe też, że z całkiem innego powodu...
Tytuł: Odp: Klej do deski kuchennej
Wiadomość wysłana przez: kerry w 04 Października 2016, 07:37:28 czas Polski
Spoko śledzę i czytam mętliku jeszcze nie mam ale tak wam powiem że deska naprawiona i spełnia swoje założenia wiec myślę że można temat zakończyć a mój brat może spokojnie używać swojej deski aż mu nie zrobię nowej (no tak do świat) ale temat się ładnie rozwinął
,,,,,,,, - paczka przecinków dla Ciebie -gratisowa, używaj do woli :)