1
Kosz na śmieci / Odp: Mała pilarka stołowa Inca Universal
« dnia: 24 Czerwca 2015, 16:14:03 czas Polski »
Sprzedane - temat można usunąć.
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
- często ma mnóstwo pięknych purpurowo-różowych żył i taki ładny zawiły przebieg słojów (no w obróbce to to akurat nie pomaga
). Słyszałem jeszcze od pewnego leśniczego że aby drewno miało najbardziej żywy i kontrastowy kolor to najlepiej ją ścinać gdy już zaczyna kwitnąć i ruszyły wszystkie soki w drzewie.
Na miejscu okazało się że śliwy to olbrzymie mirabelki - metrówki nie miałem ale średnica najgrubszego pnia wynosiła przy gruncie na oko około 50 cm. Niestety po ścięciu okazało się że główne pnie jak to często bywa w przypadku śliw mają mnóstwo ukrytych rys i spękań i nie ma za bardzo sensu przecierać tego na deski. Na szczęście drzewa (było ich 3 ) miały grube i w miarę jak na śliwkę proste i dość długie i grube konary z których ostatecznie udało się pozyskać sporo fajnego drewna. Oczywiście z przetarciem tego na deski tez nie było tak łatwo - facet który przyjechał do mnie przewoźnym trakiem (miałem jeszcze do przetarcia wielkiego orzecha i czereśnie) nie dał rady "zapiąć" takich jak to stwierdził "gałązek" na maszynę i ostatecznie zostały pocięte na dużej pilarce stołowej mojego teścia. Cięcie takich okrąglaków "z ręki" na pilarce z silnikiem 5,5 kW delikatnie powiedziawszy do specjalnie bezpiecznych nie należy
Zdaje się że do samodzielnego i bezpiecznego przecierania drzewa którego z uwagi na za małe wymiary nie chcą/nie mogą pociąć w tartaku najlepiej byłoby mieć odpowiednio dostosowaną piłę taśmową - coś jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=46f4pV8SMRk
- tą pierwszą piłę jak się tylko znajdzie chętny odstąpię za całe 270 zł.
o co nietrudno przy cienkim i wiotkim liściu forniru) ale z drugiej strony bardzo nas ogranicza max. wysokość cięcia. Na mojej fotce widać to doskonale po poszarpanym boku forniru - zęby blatu ledwie przechodziły przez kawałek drewna z którego odcinałem fornir (to było cięta na piłce z max. wysokością cięcia 55mm). Nie bez znaczenia jest też fakt iż przy cięciu na pilarce stołowej dużo więcej drewna zamienia się w trociny - choć jak wspomnieli przedmówcy - i tu pewnie dałoby się coś zaradzić stosując odpowiedni blat.