Witam ponownie.
Według klientki właśnie podstopnica ma być oparta na niższym stopniu, bo według jej oceny w mojej wersji powstanie tam szczelina. To nie jest kwestia estetyki tylko "wadliwej konstrukcji" ze względu na to że może powstać tam (kiedyś) szczelina. A w wersji nakładanej na stopień nie może powstać szczelina?
Była to znajoma więc nie spisywałem żadnej umowy, wysłała mi tylko zdjęcie, że chce takie schody w takim samym kolorze. I to wszystko. Przyjechałem montować schody to stwierdziła że ona resztę roboty sama zrobi, sama to sobie zamontuje i mam jej to wszystko zostawić. Tak też zrobiłem. Teraz otrzymałem od jej prawnika list iż mam 7 dni na odbiór schodów i zwrot 4000 tyś zł choć ona dała mi zaliczkę 500 zł.Oczywiście to co zeznała prawnikowi to tylko kłamstwa i oszczerstwa. Mam świadomość że nasze kochane prawo jest bardziej po stronie konsumenta i że jeżeli sprawa faktycznie trafi do sądu to będę musiał pokryć wszystkie koszty.

Straszy mnie jej prawnik na dodatek kontrolą ze skarbówki ze względu na to że nie dałem jej rachunku. Jestem na ryczałcie i rachunek mogę wystawić na żądanie klienta. Dzwoniłem, pytałem, Wiem że jeżeli klient sobie rachunku nie zażyczy to nie muszę go wystawiać. Co to za prawnik jak na prawie się nie zna? To chyba też jest błąd w sztuce???
Byłem teraz (po 3 tygodniach) zobaczyć tą wadliwą konstrukcję i wyjaśnić sprawę. Schody oczywiście dalej nie zamontowane, prawdopodobnie trzymane w zimnym garażu, ogólnie zniszczone. Kobieta wyskoczyła na mnie z otwartą gębą, pierwszy raz w życiu zobaczyłem twarz diabła. Tego nie można opowiedzieć.
Pozdro.