04 Maja 2026, 01:47:43 czas Polski

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - z.ukosa

Strony: [1]
1
Środki sztuczne - inne / Odp: Wypełnianie spróchniałych fragmentów - moje przygody:)
« dnia: 12 Listopada 2018, 17:48:52 czas Polski »
cześć, informacja dla potomnych :)

sprawdzałem niedawno stan tych wypełnień (minął ponad rok) i wszystko wygląda jak pierwszego dnia, żadnych pęknięć itp.


2
Środki sztuczne - inne / Odp: Wypełnianie spróchniałych fragmentów - moje przygody:)
« dnia: 27 Sierpnia 2017, 22:09:27 czas Polski »
wybacz, ale nie widzę na tej stronie (ani na innych podobnych) wyjaśnienia czym są euro-okna i czym się różnią od nie-euro-okien :)
może wyjaśnisz w prostych żołnierskich słowach? :) szczególnie interesuje mnie aspekt użycia klejonki do zrobienia tych okien (jeżeli dobrze rozumiem Twój wcześniejszy post, do nie-euro-okien nie używa się klejonki)

Marek

3
Środki sztuczne - inne / Odp: Wypełnianie spróchniałych fragmentów - moje przygody:)
« dnia: 25 Sierpnia 2017, 19:04:49 czas Polski »
dzięki, myślałem też o możliwych przyczynach innych niż zaniedbanie konserwacji, poniżej hipotezy które rozpatrywałem:

1/ Przez szczelinę między ościeżnicą a elewacją budynku dostaje się woda, szczególnie podczas deszczu połączonego z silnym wiatrem, i ta woda nie ma wystarczająco dobrego odprowadzenia, zbiera się i przez to ościeżnica gnije. Zdjęcie szczeliny:
http://i.imgur.com/2DgufDF.jpg

Problem z tym scenariuszem jest jednak taki, że ten spróchniały fragment z samego początku postu, to ościeżnica znajdująca się pomiędzy dwoma skrzydłami okien, z dala od elewacji (http://i.imgur.com/oa2j66t.jpg)

Tak czy inaczej szczelinę wypełnię silikonem:) Jeżeli możecie polecić dobry silikon do stosowania na zewnątrz to chętnie przyjmę rekomendację.

2/ Problemem są miejsca łączenia klejonki, jedno dobrze widać na zdjęciu poniżej, pękają i przez to dostaje się wilgoć do środka etc.
http://i.imgur.com/Xpb1xLr.jpg

Tutaj jednak znowu wracamy do poprzedniego fragmentu, widać tam, że uszkodzenie nie jest w miejscu klejenia.

3/ Zastanawiałem się jeszcze, czy moskitiery w jakiś sposób nie zatrzymują wody po deszczu, ale po dokładnych oględzinach odrzuciłem również tę hipotezę, zresztą znowu spróchniałe miejsca nie zawsze pokrywały się z miejscem montowania moskitiery (moskitiery montuję tylko na wiosnę i lato)

4/ Ostatnia możliwość o jakiej pomyślałem, to zaznaczone poniżej przerwy między okapnikiem a ościeżnicą, może tam jakoś gromadziła się woda… ale znowu wątpię, zwłaszcza że na poniższym zdjęciu widać sporą szczelinę, a ta strona nie zgniła. Ale te przerwy może potraktuję silikonem na wszelki wypadek:)
http://i.imgur.com/MUD6h4Y.jpg

Może któryś z forumowiczów ma jeszcze jakiś pomysł?:)

PS. Co to są euro-okna i czym różnią się od zwykłych okien? Internet milczy na ten temat:) Jeżeli będę kiedyś kupował okna, to na pewno poszukam takich, które nie są z klejonki (mam nadzieję że takie są). Te łączenia zaczynają się rozchodzić w wielu miejscach, np.:
http://i.imgur.com/ri9FYmh.jpg

Marek

4
Środki sztuczne - inne / Wypełnianie spróchniałych fragmentów - moje przygody:)
« dnia: 24 Sierpnia 2017, 22:55:08 czas Polski »
Cześć,

Ostatnio musiałem zmierzyć się ze spróchniałymi fragmentami ościeżnic okiennych. Poniżej przygotowałem krótkie podsumowanie swoich przygód, mam nadzieję że komuś się przyda. Uczciwie uprzedzam, że jestem początkującą złotą rączką:)

Gdy zabierałem się za malowanie okien, zauważyłem taki oto fragment ościeżnicy:
http://i.imgur.com/oa2j66t.jpg

Okno wychodzi za stronę północną, jest w bloku na III p. i nie ma za nim balkonu, więc właściwie na co dzień nie oglądałem go z zewnątrz. Nie potrafię powiedzieć, jak długo rozwijał się taki stan. Mieszkanie ma 20 lat, właścicielem jestem od kilku lat i nie wiem, jak wyglądała konserwacja okien wcześniej. W każdym razie ja niestety je zaniedbałem:)

Zacząłem dokładnie oglądać pozostałe okna i znalazłem jeszcze podobne fragmenty w dwóch miejscach na ościeżnicy i jedno na skrzydle w miejscu sąsiadującym z próchnem na ościeżnicy. A właściwie miejsca nie do końca podobne, bo z zewnątrz nie było widać niczego szczególnie podejrzanego, ot zaledwie delikatnie naruszona struktura farby.

Przy okazji radzę wszystkim posiadaczom drewnianych okien dokładne oględziny oraz ich „opukanie”. Przy pozostałych fragmentach (tj. innych niż ten na zdjęciu) bez lekkiego dociśnięcia palcem z zewnątrz naprawdę nie dało się zauważyć stanu rozkładu.

Oto moje działania naprawcze, plan częściowo zaczerpnięty z niniejszego forum (założyłem wątek z prośbą o porady) oraz youtube.

Na początku trzeba usunąć luźne/spróchniałe fragmenty. Być może wystarczy śrubokręt. U mnie uszkodzenia były rozległe, więc później zacząłem docinać okolice narzędziem wielofunkcyjnym (tzw. multitool) tak, aby łatwiej było mi wpasować nowy kawałek drewna.

Zdjęcie po „obróbce” fragmentu z początku postu:
http://i.imgur.com/8yflWWu.jpg

oraz inne fragmenty (niestety nie zrobiłem zdjęć przed interwencją)
http://i.imgur.com/9ZdsgVv.jpg
http://i.imgur.com/OxjDh7U.jpg
http://i.imgur.com/Xpb1xLr.jpg
Przy okazji ostatniego zdjęcia – czy to normalne że okna robi się z „klejonki”? Moje okna w kilku miejscach zaczynają się rozłazić w klejonych miejscach.

Na filmach na youtube niewiele usuwają tego próchna (szukajcie wpisując hasło „how to fix rotted wood”), ja usuwałem hojną ręką. Tutaj decyzja będzie mieć swoje implikacje przy wypełnianiu ubytku (opisuję poniżej). Na jednym z filmów na YT widziałem, jak ktoś wypełnia miejsce zaraz obok miejsca naprawianego wcześniej, więc myślę że usunięcie tylko najluźniejszych fragmentów to ryzyko, że nie zatrzymamy procesu gnicia. Dobrze jest też dokładnie usunąć starą farbę wokół ubytku (opalarką lub chemią), żeby wypełnienie jak najlepiej się trzymało (więcej piszę o tym dalej). Ja niestety tego nie zrobiłem.

Na początek obrobione miejsce traktujemy specjalnym utwardzaczem do drewna (musi być suche). Są to specyfiki przeznaczone do tego konkretnie celu (tj. do spróchniałego drewna). W marketach budowlanych niestety ich nie ma (sierpień 2017 r.), ja zamówiłem przez internet, gdzie zresztą wybór też nie robi wrażenia (mam na myśli polskie sklepy). Wybrałem utwardzacz do drewna (ang. wood hardener) firmy Rustins. Wydaje się solidnym produktem, który spełnił swoją funkcję, ale porównania nie mam. Kupujcie jak najmniejszy pojemnik, ponieważ dużo tego nie zużyjecie. Nakładamy pędzlem kilka (ok. 5) warstw tego utwardzacza, na szczęście kolejne warstwy można nakładać co 5-10 minut, a po 2 godz. można aplikować kolejny specyfik.

Co do wypełnienia samego ubytku, to najpopularniejszym rozwiązaniem wśród fachowców z youtube jest dwuskładnikowa szpachlówka epoksydowa. Ja użyłem produktów firmy Sea Line. Przekonało mnie to, że są przeznaczone do jachtów i można je stosować również pod linią wody. Pomyślałem, że w takim razie w oknie też się sprawdzą:) Do rozważenia są dwa warianty:
1/ Szpachlówka epoksydowa uniwersalna
http://www.sea-line.eu/pl/szpachlowka-epoksydowa-uniwersalna/
2/ Szpachlówka epoksydowa z włóknem szklanym
http://www.sea-line.eu/pl/szpachlowka-epoksydowa-z-wloknem-szklanym/

Ja wybrałem 2/, ponieważ ta wersja może służyć też do klejenia elementów i generalnie jest przeznaczona do grubych warstw. Różnica w cenie między 1/ a 2/ nie była znacząca. Zamówienie złożyłem w sklepie z farbami jachtowymi.

Do pierwszych prac podszedłem tak, że dopasowałem kawałek drewna do ubytku. Bardzo przydał się multitool, udało mi się nawet zmniejszyć grubość drewna z 20mm do 12 mm. Następnie nałożyłem szpachlówkę na ubytek, później włożyłem drewno i całość przykryłem znowu szpachlówką. Nowy kawałek drewna powinien być zauważalnie mniejszy niż ubytek, żeby zostawić miejsce na szpachlówkę i nie wycisnąć jej podczas wkładania drewna.

Ostatni ubytek jaki wypełniałem był trochę mniejszy i postanowiłem zadziałać bez nowego kawałka drewna. I tutaj wyszło najgorzej. Przy większych ubytkach trzeba liczyć się z tym, że szpachlówka będzie spływać. Delikatnie, ale jednak. Poprawiałem ją co chwila czekając aż zastygnie (czas pracy ok.20minut, po ok. 40 minutach zastyga), co uniemożliwiło mi estetyczne wygładzenie (delikatnie mówiąc).

Ogólnie zresztą całość wyszła mi słabo jeżeli chodzi o formowanie szpachlówki, na szczęście nikt tych okien nie ogląda z zewnątrz:) Wyszło tak słabo, że pokażę tylko jedno zdjęcie, zrobione akurat chwilę po deszczu:)

http://i.imgur.com/iipsxil.jpg

Funkcjonalnie natomiast jest bez zarzutu. Tj. szpachlówka szybko się utwardziła i już po kilku godzinach była jak skała. Oczywiście o trwałości rozwiązania będę mógł się wypowiedzieć za kilka lat.

Dużo łatwiej będzie formować szpachlówkę, jeżeli będziesz nakładać niewielkie warstwy, czekać aż one się utwardzą, i na to kłaść kolejne, i kolejne. Producent zaleca maksymalnie 3mm jednej warstwy, ja kładłem miejscami do 20mm:) Praca kilkoma warstwami dłużej zajmie (czas utwardzania to 24h...), ale bez tego bardzo trudno będzie uzyskać estetyczne wykończenie, szczególnie dla amatora. Jeżeli zależy Ci na czasie, to bardzo pomaga nowy kawałek drewna, ponieważ jest dobrym oparciem dla szpachlówki, można wypełnić większość ubytku i całość zakryć drewnem, wtedy szpachlówka nie ma jak spłynąć.

Przy formowaniu narożników etc. dobrze jest zrobić wcześniej odpowiednią formę, np. ściskiem stolarskim ustawić odpowiednio kawałki drewna. Jest taki moment po ok. 30 minutach od wymieszania składników, że szpachlówka zastyga, ale jeszcze bez problemu można oderwać od niej drewno.

Po utwardzeniu szpachlówkę wygodnie się szlifuje, niestety nie zawsze jest wygodne dojście:)

Szpachlówka jest dwuskładniowa i nie można dopuścić, żeby składniki wymieszały się w pojemnikach (chyba że mamy zamiar wszystko zużyć za jednym zamachem). Dla mnie bardzo dobrze sprawdziły się jednorazowe plastikowe łyżeczki oraz plastikowe talerzyki (do mieszania składników).

Przed szpachlówką (czyli na położony wcześniej utwardzacz) oraz później na szpachlówkę kładłem jeszcze podkład epoksydowy Woodprimer 10:4:
http://www.sea-line.eu/pl/podklad-epoksydowy-woodprimer/

Nie jestem pewien, czy był on niezbędny, ale zalecany, więc użyłem.

Sama szpachlówka ma kolor zielony, pomalowałem ją, znowu zgodnie z zaleceniami, dwuskładnikową farbą poliuretanową do jachtów. Niestety nie udało mi się znaleźć informacji, jak ta szpachlówka przyjmuje farby ftalowe czy akrylowe. Farba której użyłem: „Dwuskładnikowa farba poliuretanowa Emapur Marina 740 ml” (do kupienia w tym samym sklepie co szpachlówka i podkład). Przyjęła się bardzo dobrze.  Do czasu malowania szpachlówkę trzeba chronić od słońca.

W tym miejscu wrócę jeszcze do usuwania starej farby: podkład epoksydowy działał trochę jak środek do usuwania starej farby, tzn. zaczęła ona mocno odchodzić po nałożeniu tego podkładu, więc lepiej dokładnie ją usunąć przynajmniej z okolic ubytku, żeby później nie odchodziła podczas wykańczania. Do usuwania najlepiej użyć opalarki lub środków chemicznych dostępnych w marketach budowlanych.

Niektóre rady jakie otrzymałem opierały się na wklejaniu nowego kawałka drewna na kleje (lub pianki) poliuretanowe. Nie stosowałem tej metody, ale byłbym ostrożny. Najczęściej bardzo trudno będzie idealnie dopasować nowy kawałek drewna do ubytku (szczególnie na głębokość, która może być zmienna po usunięciu spróchniałych elementów). Wprawdzie klej poliuretanowy pieni się i wypełnia szczeliny, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ta piana bardzo słabo trzyma i tak naprawdę do użycia kleju poliuretanowego powinniśmy mieć łączenie dopasowane tak samo dobrze, jak przy klejach tzw. wikolowych. Ciekawy test na ten temat przeprowadził Matthias Wandel:



pozdrawiam
Marek




5
Środki sztuczne - inne / Odp: ratunek dla spróchniałej ramy okiennej
« dnia: 01 Sierpnia 2017, 17:18:26 czas Polski »
dziękuję! pójdę w utwardzacz i szpachlę, poszukam w sieci konkretnych produktów, jeżeli natomiast masz już swoje sprawdzone typy, to będę wdzięczny jeżeli się podzielisz :)

@Filip - chciałbym żeby wytrzymały jak najdłużej. Przy okazji muszę sprostować swój pierwszy post - spróchniały fragment to nie jest  fragment ramy okiennej jak napisałem, tylko ościeżnicy (czyli tej konstrukcji która jest nieruchoma) - nieścisłość w nazewnictwie wynika z mojego braku doświadczenia:) Jeżeli uda mi się zatrzymać proces gnicia na obecnym etapie, to myślę że okna jeszcze długi mi posłużą. Inne okna w mieszkaniu są w bardzo dobrym stanie, tutaj po prostu musiał być jakiś feler.

pozdrawiam
Marek

6
Środki sztuczne - inne / Odp: ratunek dla spróchniałej ramy okiennej
« dnia: 26 Lipca 2017, 22:28:00 czas Polski »
dzięki za odzew!
rozumiem co masz na myśli, ale - musiałbym rozebrać całą konstrukcję ramy okna, a nie chcę tego robić, ten spróchniały fragment nie jest kluczowy dla konstrukcji. Będę zadowolony jak zatrzymam ten proces,  czy jest na to sposób? Np. jakieś specjalne utwardzacze i później szpachla?

7
Środki sztuczne - inne / Odp: ratunek dla spróchniałej ramy okiennej
« dnia: 26 Lipca 2017, 21:46:38 czas Polski »
Panowie, błagam, poratujcie dobrą radą :-\

8
Przedstaw się na Domidrewno / Odp: dzień dobry
« dnia: 23 Lipca 2017, 21:06:37 czas Polski »
Miło powitać 
Co porabiasz na co dzień 
Jak możesz zdradzić 
Pozdrawiam

cześć,
za dnia jestem finansistą, nic ciekawego:)
M.

9
Kosz na śmieci / Odp: Odrestaurowanie 100 letnich okien - potrzebna porada
« dnia: 22 Lipca 2017, 23:29:47 czas Polski »
Teraz malowanie. Zapomnij o farbach na bazie wody. Tylko olejne.
Pierwsza warstwa to grunt, (tu możesz nie posłuchać mojej rady i posłużyć się farbą wodną, nawet białą do ścian, ale jak masz to użyj gruntu olejnego).
Po wyschnięciu szlifujesz i ponownie przy pomocy szpachli naprawiasz ubytki i niedokładności wcześniej przegapione.
Teraz malujesz wszystko podkładem. Nie za grubo.

Witam,

czy możecie proszę drodzy forumowicze polecić konkretne produkty do okien, tj.  jaki grunt, podkład i farba olejna?

z góry dziękuję
Marek

10
Środki sztuczne - inne / ratunek dla spróchniałej ramy okiennej
« dnia: 22 Lipca 2017, 23:12:21 czas Polski »
Witam wszystkich,

Będę bardzo wdzięczny za porady ws. ratowania spróchniałej ramy okiennej:
http://i.imgur.com/MrDdXm4.jpg

Czytałem w sieci, że można taki fragment potraktować utwardzaczem (kilka warstw), a następnie nałożyć szpachlę i pomalować. Czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenie w pracy z takim spróchniałym drewnem? Okno ma 20 lat, nie wiem dlaczego ten fragment tak spróchniał, wszystkie pozostałe okna w mieszkaniu są w bardzo dobrym stanie. Okno jest od strony północnej.

z góry dziękuję za pomoc
Marek

11
Pilarki / Odp: Dobór tarczy pilarskiej
« dnia: 27 Stycznia 2017, 21:53:47 czas Polski »
dla początkujących:
polecam obejrzeć poniższy film:


szczególnie krótki fragment od 1:35, gdzie za pomocą zwykłego noża pokazane jest, dlaczego potrzebujemy różnej gęstości zębów do cięcia wzdłużnego i poprzecznego

12
Przedstaw się na Domidrewno / dzień dobry
« dnia: 27 Stycznia 2017, 21:39:20 czas Polski »
dzień dobry wszystkim,

Jestem początkującym hobbystą, interesują mnie podstawowe prace w drewnie. Mieszkam w Warszawie.

Marek

Strony: [1]