Wiem że taki tata to skarb ale tak jak u góry ktoś napisał nie zawsze młodzi starszych słuchają, znaczy się kiedyś nie słuchałem ale teraz juz zrozumiałem że tata i tak wie lepiej ode mnie bo on w tym siedzi od 15 roku życia a ma już 50 lat

Na szczęście moja rodzina nie należy do bogatych, a czemu na szczęście? Bo dzięki temu już w wieku 8 lat tata uczył mnie jak ciężko trzeba pracować na życie, akurat jak byłem młody to na fuchy jeździłem i praktycznie robiłem lekkie prace typu szlifowanie narożników małymi szlifierkami czy coś, wiadomo że tata nie chciał żebym sie napracował, ja poprostu sam go naciskałem żeby mnie wziął na fuchy, ale już od najmłodszych lat miałem przekonanie że nie ma nic za darmo, a teraz np. mój kuzyn powie "mama kup mi tablet" to za tydzień juz tablet jest, a ja jak chciałem komputer to musiałem najpierw przez miesiąc zmywać naczynia

to dopiero była męka
Więc tutaj tata nie tylko jest nauczycielem stolarki ale nauczycielem życia

Mam na szafke już przygotowane 2 klejonki, może jutro porobie fotki to pokaże