A ja mam marketowe bydle Meeca.
....
Nie wiem tylko czy jest jeszcze dostępna bo teraz widzę na stronce nowy model.
Moje takie bydle tylko nowszy model leży już 2x w serwisie. Całkowity czas pracy sprzętu od zakupu to 1-2 godziny.
Pierwszym razem wiertło zakleszczyło się w uchwycie i nie szło wyciągnąć.
Drugim razem uchwyt się zakleszczył tak że nie dało się go wycisnąć i wyjąć wiertła a do tego udar czasem się załączał a czasem nie.
Poprosiłem o zwrot gotówki i czekam teraz co powie serwis i później sklep Jula bo to już rękojmia.
Do tego dłuto się obraca podczas kucia więc trzeba kręcić młotem

A że jestem w trakcie remontu to zrobiłem małe testy i "risercz" i o to moje uwagi :
Mam wiertarkę od kilku lat Makita HR2630 która to ma udar o mocy 2.4J ale szkoda mi było jej na obecny remont więc kupiłem NAJMOCNIEJSZY marketowy młot czyli Meeca o mocy 5J aby go zajechać na tym remoncie przy kuciu betonowych posadek.
Meec a właściwi jego udar padł po ok 1h pracy.
Wróciłem więc do Makity i mimo tego że lżejsza i teoretycznie dużo miej DŻULI to kucie szło DUŻO szybciej i bardziej komfortowo. Ale maszyna się strasznie grzała. Po godzinie walenia to mogłem wierłem wodę w basenie podgrzewać

Więc pogadałem, poszukałem i kupiłem młotowiertarkę milwaukee PLH 28 która to ma 4.1J(dużo sklepów zawyża tą wartość do 4.9J co jest oszustwem i nie tyczy się tylko tej marki)
Powiem tak, z przyjemnością teraz idę sobie pokuć

. Robota idzie w oczach.
Jak by to powiedział informatyk J != J (Dżul marketowy nie jest tym samym Dżulem profesjonalnym)