30 Kwietnia 2026, 00:56:13 czas Polski

Autor Wątek: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....  (Przeczytany 7197 razy)

m_kola

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #45 dnia: 22 Października 2017, 13:49:25 czas Polski »
Czyli zdjęć nie widać tylko na Tapatalku. Proponuję by wstawiać zdjęcia z galerii nie za pomocą znaczków tylko pełnego linka wtedy i na kompie i na Tapatalku będzie ok.

MChObi

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #46 dnia: 22 Października 2017, 15:15:43 czas Polski »
A czy to ta ukośnica była czyszczona "Tym " sprayem do czyszczenia ??
Wygląda jak nówka , tarcze tak wyczyściłeś że nie widać na niej śladu ( jej też nie widać ;D )

Offline marcin6391

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #47 dnia: 22 Października 2017, 15:52:42 czas Polski »
To właśnie ta

Nożyk

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #48 dnia: 22 Października 2017, 15:57:24 czas Polski »
Obi, tak, ona poczuła co to "zły dotyk". ;)
A tarczy jeszcze nie założyłem, chciałem naostrzyć tą z kompletu, ale nie było już z czego. :( Pójdzie nóffka 8)

Co gorsza, nie wiem ile u mnie pobędzie, bo brachol od momentu gdy ją zobaczył nie daje mi spokoju i chce by mu ją "odstąpić".

MChObi

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #49 dnia: 22 Października 2017, 16:30:12 czas Polski »

Co gorsza, nie wiem ile u mnie pobędzie, bo brachol od momentu gdy ją zobaczył nie daje mi spokoju i chce by mu ją "odstąpić".

Jak ma ładną żonę to możecie się dogadać ;D

Nożyk

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #50 dnia: 22 Października 2017, 17:25:51 czas Polski »
Jak ma ładną żonę to możecie się dogadać


MChObi

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #51 dnia: 22 Października 2017, 17:47:51 czas Polski »
Jak ma ładną żonę to możecie się dogadać




Jest takie powiedzenie żony i samochodu/narzędzi etc się nie pożycza ale jak już łamać zasady to na całego ;D ( no chyba że "brachol" ma 14 lat albo wredną zonę to w tedy nie było tematu ;D )