Ponieważ sporo czasu spędzam pracując przy biurku podpowiem, jak kolega wcześniej, że ostra krawędź jest dokuczliwa dla przedramienia. Mam lekko zerkowaną i po paru godzinach irytuje mnie. Pracowałem kiedyś przy biurku z Jarocina, mają takie w MSW, i dopiero wpadłem na to jak wymodelowana na opływową krawędź, wpływa na komfort pracy i samepoczucie. Jest też kwestia radiestezyjna, że wszystkie ostre krawędzie, szczególnie kanty, działają na człeka niefajnie. Przysłowie ludowe o tym, żeby nie siadać na rogu stołu bo grozi staropanieństwo ma swoje radiestezyjne uzasadnienie, ponieważ taki kant sieje szarym promieniowaniem jak ciek wodny, co tylko kotom i sowom nie zaszkodzi. Sama natura raczej kanciastych kształtów nie produkuje. Wart się nad tym pochylić.
Ogólnie efekt końcowy spoko.
Czuwaj