22 Kwietnia 2026, 21:24:25 czas Polski

Autor Wątek: strugnica z sosny  (Przeczytany 13563 razy)

Offline Salbertone

strugnica z sosny
« dnia: 03 Września 2017, 19:08:52 czas Polski »
Chciałbym tanio, po kosztach zrobić sobie pierwszą strugnicę. Mam dosyć robienia na rozklekotanym biureczku:)
Taką aby aby. Nie jakieś tam arcydzieło do podziwiania tylko do pracy. Ma stać i się nie chybotać. I chciałem podpytać, czy jest sens robić taką strugnicę z sosny? Jakieś łaty mogę kupić już wysuszone i przestrugane i przede wszystkim tanio. Ma to sens czy nie warto?
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline drhambone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Września 2017, 19:26:23 czas Polski »
Przyłącze się do pytania kolegi, z tym że ja mam jeszcze pomysł sam blat pokryć klejonką bukową lub jesionową.

Czy ma to sens?

Pozdrawiam
Tomek


Offline Salbertone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Września 2017, 19:42:56 czas Polski »
Tanio znaczy tanio:) Nie mam budżetu, ale chcę zrobić ekonomicznie. Nie płacić za coś, co nie jest niezbędne. Ma być do zaakceptowania. W miarę funkcjonalnie. Wystarczająco dobrze :)
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline Salbertone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Września 2017, 20:21:29 czas Polski »
Nie chcę strugać. Nie mam czasu i nie mam gdzie. I nie mam spustnika :) A stół pewnie trochę węższy. Mam same małe projekty i nie mam za dużo miejsca.
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline marcin264

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Września 2017, 21:03:12 czas Polski »
Wszystko można....ja w swojej strugnicy był wątek STRUGNICA HARDKOROWO robionej w warunkach blokowo-działkowych zmieściłem się w kosstach ok 500 Pln. Stelarz sisnowy a blat dębowy. :)

Offline Salbertone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Września 2017, 21:13:13 czas Polski »
500 zł to za drogo. Jak się nie da inaczej to trudno, ale wolałbym ograniczyć koszty.
Blat dębowy to 250 zł. Jakoś tak. Też drogo.
Kantówki strugane sosnowe będą na pewno tańsze.
A może sosna i jakiś obłóg dębowy? Czy to bez sensu?
Może ktoś pracuje na sosnowym stole i ma jakieś uwagi?
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Września 2017, 21:21:32 czas Polski »
a wez na wierzch tej sosny daj gruba sklejke albo inny laminat. Jak sie sharata, to wymienisz na nowy.

m_kola

  • Gość
Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Września 2017, 21:22:44 czas Polski »
A sklejka na blat nie byłaby kompromisem pomiędzy twardością a ceną?

Offline Salbertone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #8 dnia: 03 Września 2017, 21:33:37 czas Polski »
a wez na wierzch tej sosny daj gruba sklejke albo inny laminat. Jak sie sharata, to wymienisz na nowy.

A może właśnie odwrotnie? Zrobię sosnę i jak się sharata to dam na wierzch sklejkę :) Brzmi rozsądnie?:)
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline karol_g

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Września 2017, 07:37:58 czas Polski »
Ja niedawno robiłem taki stolik chyba blat 40x60 (nadstawka na stół warsztatowy do precyzyjnych prac). Na blat znalazłem jakieś stare sklejki (to chyba też były jakieś blaty) grubości ok 18 mm. Przeszlifowałem dwie i skleiłem, wyszło prawie 40 mm i ciężkie. Nogi zrobiłem z odpadów kantówki 50x70. Jest mega ciężko i stabilnie i nie kosztowało nic. Może w tym kierunku, czasem jakieś stare meble są zrobione ze sklejki lub blaty stolarskiej a ludzie to wyrzucają.

Dentarg

  • Gość
Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Września 2017, 07:43:28 czas Polski »
Jak uda Ci się kupić suchą kantówkę 10x5cm z sosny (struganą i prostą) to tylko skleić i wyrównać trzeba.
Wyrównać można strugiem 4 ;) jak Paul Sellers pokazuje na youtube albo frezarką górnowrzecionową (jak pokazuje co drugi woodworker na YT - np Wood Whishperer). Z tym, że w przypadku wyrównywania frezarką trzeba jeszcze zrobić szyny i sanki, więc dochodzi koszt.
Można też gotową klejonkę zanieść gdzieś do zakładu stolarskiego na wyrówniarkę i grubościuwkę, ale jak będzie mieć więcej niż 50-60cm szerokości to raczej ciężko znaleźć taką maszynę :(.

Kantówka koniecznie prostokątna i klejona po szerszej krawędzi. Kwadratowa (np 10x10) to zły pomysł, bo blat zapracuje i się zwinie.
Będziesz potrzebował z 10 dobrych ścisków stolarskich, żeby to dobrze skleić

Ja używam strugnicy sosnowej i nic na blacie nie kładę. Do malowania można worek lub jakąś płytę (MDF). Jak się blat bardzo zniszczy to można przestrugać i jak nowy :).

Teoretycznie kantówka na blat powinna się zmieścić w 170PLNach (strugana) przy założeniu że blat ~60cm szeroki.
Ja mam w "strugnicy" nogi z koziołków (wedle Mathiasa Wandela) i nie mam ani oskrzyni, ani wzdłużnego usztywnienie, ale w blacie mam wyfrezowane zagłębienie na górną krawędź kozłów i wszystko jest sztywne i nie buja się na boki.

Offline Łukasz G.

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Września 2017, 13:23:54 czas Polski »
Salbertone - pytasz czy jest sens z sosny? Ano wg. mnie jest - w naszej tradycji (niemieckiej i francuskiej) raczej wykonywano je z twardszych gatunków ale angole z powodzeniem używali i używają sosnowych strugnic - inaczej tylko wygląda konstrukcja - sztywność i stabilność wynika z konstrukcji "ramy" a nie masywnego blatu. I nie mówię tu o strugnicy a la P.Sellers (tak naprawdę to a la Nicholson) tylko o jeszcze starszych konstrukcjach z blatem nieklejonym i przybijanym. Jest tego w internetach. U nas to raczej mało spotykane.  Tyle jeżeli chodzi o sosnę. Ja mam jednak inną propozycję - może dla Ciebie lepsza była by ławka do strugania z opcją kobylicy? Możesz to wykonać z jednej grubej dechy (obojętnie jakiej - byle grube), cztery nogi wpuszczone w otwory i zabite od czoła klinami. Jeżeli nie strugasz długich desek to w zupełności wystarczy. W przeszłości nie każdy stolarz posiadał strugnicę (cena), nawet nie każdy posiadał strugi - ławka/kobylica, ośnik, toporek, proste dłuta, świder...nawet sam bym sobie coś takiego zmajstrował;-)

Offline Salbertone

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #12 dnia: 04 Września 2017, 14:57:32 czas Polski »
Niby tak, ale co stół to stół. Wygoda też ma znaczenie.
A Twoja za mała strugnica na moje potrzeby wcale nie wydaje się za mała :)

Poradźcie mi jeszcze, czy rozsądniej robić ją na nogach, ruchomą, czy blat mogę oprzeć na listwach przykręconych do ścian w rogu pomieszczenia? I tak będzie stała w rogu, więc może mocowanie do ścian będzie rozsądniejsze, bardziej stabilne?
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline sajo

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #13 dnia: 04 Września 2017, 15:46:59 czas Polski »
Zależy co tak na prawdę robisz i czego ci brakuje, co cię boli  ;D
ja robię na takiej:


Teraz zamiast tej sklejki mam dechy klonowe. Leżą luzem, czasami "zepnę" ściskiem.

tu przykład w stylu japońskim:

dodatkowo można by przez te 3 przewiercić otwory, tak, żeby dało się złączyć w 1 blat śrubą (nie na stałe). I to też śrubą złączyć z koziołkami.
Nawet można by nawiercić otwory pod nogi, jak Łukasz pisał, ale nie zabijać klinami. W razie potrzeb dajesz krótsze nogi, w razie potrzeby wyciągasz nogi, kładziesz na koziołki. Albo odkładasz bo miejsca potrzebujesz na coś innego.
Jedynie cieżko jaskółki chyba przy tym robić.

Możesz zrobić mniejszy stół warsztatowy, 100x60, i mieć w kącie taką długą deskę do strugania + nogi do niej.


Offline Łukasz G.

Odp: strugnica z sosny
« Odpowiedź #14 dnia: 04 Września 2017, 16:06:13 czas Polski »
Ło panie - to jak chcesz większe projekty robić to co innego. Mimo to wygugluj sobie "planning bench" - mam na myśli budżet, w sensie - brak budżetu. To nie są tanie rzeczy;-) Nawet ta moja mała bździna - łącznie z imadłem i dodatkami kosztowała jakieś 1 tyś - nic za darmo...