Jak uda Ci się kupić suchą kantówkę 10x5cm z sosny (struganą i prostą) to tylko skleić i wyrównać trzeba.
Wyrównać można strugiem 4

jak Paul Sellers pokazuje na youtube albo frezarką górnowrzecionową (jak pokazuje co drugi woodworker na YT - np Wood Whishperer). Z tym, że w przypadku wyrównywania frezarką trzeba jeszcze zrobić szyny i sanki, więc dochodzi koszt.
Można też gotową klejonkę zanieść gdzieś do zakładu stolarskiego na wyrówniarkę i grubościuwkę, ale jak będzie mieć więcej niż 50-60cm szerokości to raczej ciężko znaleźć taką maszynę

.
Kantówka koniecznie prostokątna i klejona po szerszej krawędzi. Kwadratowa (np 10x10) to zły pomysł, bo blat zapracuje i się zwinie.
Będziesz potrzebował z 10 dobrych ścisków stolarskich, żeby to dobrze skleić
Ja używam strugnicy sosnowej i nic na blacie nie kładę. Do malowania można worek lub jakąś płytę (MDF). Jak się blat bardzo zniszczy to można przestrugać i jak nowy

.
Teoretycznie kantówka na blat powinna się zmieścić w 170PLNach (strugana) przy założeniu że blat ~60cm szeroki.
Ja mam w "strugnicy" nogi z koziołków (wedle Mathiasa Wandela) i nie mam ani oskrzyni, ani wzdłużnego usztywnienie, ale w blacie mam wyfrezowane zagłębienie na górną krawędź kozłów i wszystko jest sztywne i nie buja się na boki.