Nie chodzi o kopanie dołków pod kimś

Chodzi o kopanie i zalewanie fundamentów pod altany/wiaty i itp.
Kopanie dołków to najbardziej nielubiana przeze mnie praca "stolarska"

Zdarza mi się tego coraz więcej .W tym momencie robie to na "dwa razy"
1)Jadę do klienta tyczę i wiercę dołki(świder ręczny)
2)Kupuję beton w betoniarni i jadę drugi raz zalewać słupki
Nie robię tego za jednym razem bo zanim wykopie ręcznie dołki to beton zdąży związać na przyczepie .
No i tak sobie myślę jak tu proces usprawnić/przyspieszyć?
Pierwsza myśl -wynajmij wiertnicę spalinową ... ale przy koszcie 100zł za dobę nowa wiertnica zwróci się za jakiś rok
No więc kup wiertnicę spalinową... o i tu jeszcze więcej pytań:
-pracuję sam więc wiertnica jednoosobowa.Co za tym idzie siła wiercenia będzie taka ile zdołam utrzymać w rękach(czyli taka co świder ręczny..)
Ma ktoś doświadczenie w używaniu takich wiertnic? Jak się wierci np w kamienistej ziemi? Co się dzieje ze świdrem jak trafię na duży kamień?(koszt samego wiertła to ok 300zł)
-spodobała mi się makita BBA 520 - bo po pierwsze najtańsza z "markowych",jest dość popularna .Ma ktoś może taki sprzęt i może się wypowiedzieć?
-A może kupić chińczyka za 800zł ?
Dla czego kupuję gotowy beton? Za zwyczaj wystarczy minimalna ilość którą sprzedają w betoniarniach ok 0,3m3 .płace za to ok 50zł....
Robienie betonu u klienta nie przemawia do mnie na razie.Ale zakup w betoniarni też ma swoje minusy bo długo się czeka na beton no i trzeba się dostosować do godzin pracy betoniarni. Myślę że najbardziej optymalne w tym momencie będzie kupowanie gotowej mieszanki w workach i tylko mieszanie z wodą i zalewanie?
Wszelkie opinie mile widziane
