Cześć

Fajny karmnik, choć uwagi mam podobne jak Fulicarius

Dodam jeszcze, że najlepiej gdyby dno było wysuwane/wyjmowane, żeby sprzątnąć ewentualne goowienka czy pozostałości.
W moim starym minimalistycznym karmniku (zdjęcie poniżej) świetnie sprawdzał się głęboki talerz obiadowy ze sklepu na I.

Był na tyle ciężki, że nawet sierpówki go nie strącały a można było go wziąć i umyć. Karmnik zabezpieczałam jakąś lakierobejcą, której akurat resztki miałam w domu i po 7 latach tylko dach zzieleniał od glonów. Tak że dała radę. Drewno sosnowe, z resztek.
Najchętniej zjadany przez ptaszki jest słonecznik łuskany

W planach mam zrobienie kolejnego karmnika przed najbliższą zimą, teraz ma być wersja wypasiona
