Tomek chętnie pomogę w miarę możliwości ale dzięki za czujność
Gryshie - właściwie to sam sobie odpowiedziałeś jedyne co mogę podpowiedzieć to: sprawdź jaki jest przebieg usłojenia na twoich nogach, wróć do początku wątku - pisałem o tym jakie powinno być usłojenie na takich elementach. Generalnie to należy się spodziewać, że po docięciu materiału do jako - takich wymiarów będzie trzeba uwzględnić, że coś zapracuje. Raz więcej, raz mniej - zależy od wilgotności, gatunku drewna i wielu innych czynników. Spotkałem się z taką praktyką, że po przestruganiu materiału do właściwie gotowych wymiarów, stolarz zawija wszystko szczelnie w folię stretch aż do czasu trasowania wymiarów, klejenia itp. Dzięki temu materiał jest stabilniejszy. Ponoć...nie sprawdzałem tego jeszcze.
swfr - ad.1 Powodów jest przynajmniej kilka - estetyka, racjonalne wykorzystanie drewna - tak aby w przypadku występowania bielu na krawędziach dać go "pod spód" gdzie nie będzie widoczny, możliwość strugania całego blatu w jedną stronę. Blat jest mocno dokręcony do sztywnej oskrzyni dzięki czemu, jeżeli się wygnie to delikatnie i we właściwą stronę. Poza tym poczekaj jeszcze do wpisu o szufladzie bo jej elementy będą jednocześnie usztywniały blat. I po ostatnie - bo tak stoi w Góreckim


ad.2 To są wszystko niuanse - takie połączenie nie będzie jakoś bardzo widocznie lepsze, mocniejsze ani trwalsze. Po prostu łatwo je wykonać ręcznymi narzędziami, można wykorzystać tylko jeden ścisk więc jest ok.