Kurcze dajecie mi do myślenia ale to tak jak kupowałam śrubokręty. Kupiłam tanio- pęcherze gwarantowane. Kupiłam drożej- miało to znaczące odzwierciedlenie w użytkowaniu. Kupiłam tanio końcówki do wiertarko-wkretarki- dziadostwo. Kupiłam boschowe z 5razy droższe- ok może nie było szału ale te tańsze już z 10razy bym musiała wymienić.
Mam plan...marzenie życia...klubokawiarnie. A że skarbonka bardziej pusta niż pełna to i trzeba się zabrać do roboty. I taki mam plan. Zacznę od tablic sciennych edukacyjnych, spróbuję zrobić może nawet obrotową, potem zrobię konstrukcje np. Zjeżdżalnie itp. Chcę też zrobić drzwi do szafy którą w zeszlym roku zrobilam. Ma 2.5*3.5metra i jest na całą ścianę. Chcę kupić sklejke na te drzwi i powycinac w niej kształt drzewa, wyfrezowac dziury pomiędzy gałęziami.
To co ma mieć styczność z dziećmi musi być Z chociaż lekkim zaokragleniem żeby było bezpieczniej. Dam radę.zajmie mi to sporo czasu ale mi się nigdzie nie spieszy. Zamierzam spełnić marzenie prędzej czy później a póki co...jutro mam zajęcia bezpłatne pokazowe w zerówce w grupie 25dzieci i juz mam plany na kilka kolejnych zajęć...bezpłatnych. Chcę zobaczyć czy w ogóle ludzie w mojej miejscowości byliby zainteresowani zabieranie dzieci na zajęcia dodatkowe. Gdyby udało mi się tego dowiedzieć i poznać kwoty jakie byliby w stanie przeznaczyć na swoje dzieci to może przestalabym się tak bać że wpakuje się w kłopoty z tą moją głową w chmurach. Tak czy siak obiecalam moim dzieciom że coś dla nich fajnego zrobię a że wiedzą dobrze jaką mają fajną mamę to i długo nie będą czekać

uparta jestem