Dzień dobry wszystkim,
W końcu udało mi się tutaj zarejestrować.
Drodzy kochani, wyremontowałem prawie do końca swój dom. Prawie, bo została mi klatka schodowa, ostatni etap do ukończenia domu.
Sciany i sufit, to sprawa dosć prosta, ale schody to dla mnie cieższy temat.
Schody maja około 25 lat, są zamontowane na kołki (po dwa na stopień) natomiast nie wiem jak wygląda sprawa z podstopnicą.
Chciałbym pod koniec lutego zrobić remont, mam już zamówiony towar na resztę klatki. Ale co mam zrobić z tymi schodami? Aktualnie pomalowane są farbą olejną, bo były bardzo zniszczone. Pod farbą olejną są dwie warstwy jakiegoś lakieru.
Mógłbym te schody zdemontować, ale co dalej z nimi zrobić? Pytałem lokalnych stolarzy, to albo nie mają czasu albo mówią, ze nie chcą, bo ludzie często przywozili deski z gwoździami.
Myślę, czy byłby sens zainwestować 1-1.5 tys złotych w jakaś strugarkę z OLXa i samemu to zrobić? Moglibyście mi coś doradzić?
Dodam również, że mieszkam w okolicy Poznania, gdzie ceny za uslugi stolarskie są poprostu kosmiczne. Trochę mi szkoda tych schodów...