To super, że dobrze się skończyło

Generalnie z marketami nie ma problemów.
Sam miałem bardzo ciekawy przypadek. Kupiłem w Lidlu młot wyburzeniowy Parkside za 399PLN. Wszystko ładnie zapakowane, ciężkie itp.
Po tygodniu otwieram aby uzyć i ..... łaaaa...

Zamiast młota kawałki pociętych zardzewiałych dużych ceowników

A młot kupiłem wracając od rodziny prawie 100 km dalej ...
Na infolinii kazali iść do najbliższego Lidla i przedstawić sprawę. Trochę się obawiałem, no bo dobrze to nie wyglądało.
W sklepie za mocno nie wnikali, widać nie pierwszy raz coś takiego mieli. Ponieważ młotów już nie było, to zwrócili mi kasę.
Od teraz zawsze, jeszcze w sklepie sprawdzam, czy w środku jest to, co powinno być
