Ok, byłem w lidlu, wymieniwszy zagłębiarkę, łącznie było 6 podejść.
Kryterium oceny wstępnej (
czyli to, co da się sprawdzić w sklepie):
- luz na ramieniu (1)
- obecność wszystkich elementów, pomijając pudełko z szynami (2)
- spasowanie obudowy (3)
(
to co da się sprawdzić w domu, po podłączeniu):
- bicie tarczy/mocowania tarczy/wału (4)
- praca silnika (5)
A więc po kolei:
1. Opisywania na początku pierwsza zagłębiarka:(1) - brak luzu
(2) - tak
(3) - małe niespasowanie (o tym za chwilę)
(4) - bicie boczne tarczy/mocowania tarczy
(5) - działa, kręci, dobrze jest
2. Druga zagłębiarka (pojechałem do sklepu, wziąłem z półki i ucieszony wróciłem; przecież 2 razy nie można trafić na bubla). Po rozpakowaniu:
(1) - luz obecny
(2) - fabryczny brak jednego pokrętła do kasowania luzów na prowadnicy

(3) - małe niespasowanie
(4) - bicie porównywalne, jak w 1 egzemplarzu
(5) - działa
Z drugą zagłębiarką również wróciłem, zwrot bezproblemowy, podobnie jak w pierwszym przypadku. Pani z kasy powiedziała, czy może chcę zaryzykować i wezmę trzecią. Pomyślałem, że skoro walczę o order Virtuti Cebulari, to nie mogę polec w przedbiegach. Następne sprzęty postanowiłem rozpakować na miejscu.
3. Trzecie podejście:(1) - luz obecny
(2) - wszystkie elementy obecne
(3) - małe niespasowanie
(4) & (5) - ? ? ? (pytałem później kierowniczki, czy byłaby możliwość sprawdzenia sprzęciwa na miejscu, ale powiedziała, że ma przeciążenie i nie chce ryzykować tym, że wszystkie kasy staną. I tu nie wiem, czy aż tak nie wierzą sprzętowi Parkside?

)
4. Czwarte podejście (zacząłem ściągać pudełka z półki i niejako je już segregować; "cebulactwo walczące" niestety zaczęło po mału ustępować "cebulactwu wątpiącemu")
(1) - luz obecny
(2) - elementy obecne
(3) - małe niespasowanie
(4) & (5) - ? ? ? (jw)
5. Piąte pudełko (tu nadzieja zaczęła po mału wracać)
(1) - luz znikomy
(2) - wszystkie elementy obecne
(3) - małe niespasowanie
(4) & (5) - ? ? ?
Myślę sobie, skoro wszystko zmierza w dobrym kierunku, to może następny egzemplarz będzie akurat trafiony:
6. Numer 6:(1) - luz praktycznie niewyczuwalny
(2) - elementy obecne
(3) - małe niespasowanie
(4) & (5) - ? ? ?
Pozostało jeszcze jedno pudełko do odpakowania, ale egzemplarz numer 6 wydawał się po wstępnych oględzinach trafionym. Odpuściłem numer 7, niech ktoś się jeszcze ucieszy na widok jednego fabrycznie zaplombowanego pudełka.
Zagadką pozostało jednak bicie na tarczy. Po powrocie do domu:
(4) - bicia bocznego brak, bicie promieniowe być może minimalne występuje, ale dla oka jest mało uchwytne
(5) - silnik działa
Stopa wydaje się też równo odlana.
Wspomniane małe niespasowanie we wszytkich oglądanych przeze mnie egzemplarzach występuje pomiędzy dwoma widocznymi czerwonymi elementami (wystarczy ścisnąć mocniej, a obudowa lepiej się "schodzi")
Podsumowując:Ustrzelenie egzemplarza PTSS 1200 B1 spełniającego wszystkie ww kryteria wyniosło ~16%. Myślę, że order bym dostał.
Pierwszy egzemplarz, jako że go ładnie zapakowałem i zakleiłem taśmą - jak się okazało później - spowrotem trafił na półkę. Oczywiście z mojej strony wszystko było uczciwe, jeżeli sprzęt zwróciłem, to w takim stanie w jakim otrzymałem, mimo widocznego braku weryfikacji tego co jest w pudełku. Cegły, ziemniaki lub cebula też by pewnie przeszły, chociaż to ostatnie mógłby ktoś wyczuć.