Witam, to mój drugi post zaraz po przedstawieniu się.
Od wielu dni śledzę wasze dywagacje na temat zagłębiarki, ale czas powiedzieć coś więcej o pilarce stołowej.
Cena 600, szczerze przyznam, że to mój maks. Chce robić, robić dużo i najlepiej jak potrafię, ale człowiek może sobie zrobić krzywdę używając wyrzynarki i ręcznej pilarki kiedy dajmy na to, przycina deski z palet tak żeby z tego jakiś ładny blat stworzyć.
Pytanie, jeśli nie mogę wydać więcej, czy jest ona warta tej ceny i czy ułatwi ona życie czy nie zrobi żadnej różnicy?
Takie rzeczy jak przyciąć deskę pod kątem 45st czy tym bardziej krawędź tej deski tak żeby pasowała jedna z drugą, jest to możliwe przy jej użyciu? Czas do namysłu ucieka, to już jutro!