Myślę przewiercić otwór w suficie aby wylot był na strych. W zimie jest tam dość zimno,czy to nie problem?
ze względów wilgotnościowych mocno odradzam. Szybko nabawisz się pleśni nawet na dobrze wentylowanym strychu (przez różnicę temperatur i wprowadzanie powietrza średnio zawsze wilgotniejszego). Wiem, że nie chodzi Ci o odciąg do kuchenki, tylko wentylację zza szafek/AGD. Mimo wszystko cyrkulacje spod szafek wyprowadzałbym w tym samym pomieszczeniu + rekuperacja/wentylacja grawitacyjna - czyli kratka wentylacyjna/wentylacja w oknach niezależnie od wyciągu znad kuchenki. Wentylacja grawitacyjna działa na zasadzie różnicy ciśnień, natomiast wyższa temperatura ma większą pojemność wilgotnościową, stąd zazwyczaj najwięcej wilgoci mieści się w cieplejszym powietrzu i dlatego kratki wyprowadza się kominem lub szczelnym kanałem przez dachówki wentylacyjne wprowadzając jednocześnie do domu świeże powietrze (mimo że zimne, na które wszyscy narzekają - tracisz ciepło, zyskujesz mniej chorób dróg oddechowych). Jeśli natomiast masz rekuperację, to wilgotne pomieszczenia takie jak kuchnia czy łazienka powinny mieć mocniej otwarte anemostaty, natomiast zabudowa powinna uwzględniać ruch powietrza. Podobne tematy dzieją się w komandorach, zabudowach meblowych w skosach, garderobach bez okien z mikrowentylacją etc.
Jeśli natomiast chcesz troszkę dogrzewać strych i masz rekuperację w planach, to puść tam w 2 najbardziej oddalonych punktach nawiew i wywiew, będzie zarówno wentylować (i tak jakoś powinieneś) i trochę mieszać z powietrzem ciepłym z mieszkania, ale w sposób ciągły (świeże powietrze wentylowane powoduje, że trudniej o punkt rosy, najgorzej jak się zaczyna robić szczelny boiler - najszybciej wtedy zakwitnie wszystko, a ocieplenie typu wełna szybko straci właściwości). Wiele osób uważa, że rekuperacja lub nawet sama wentylacja mechaniczna to drogi zbędny bajer, ja się w starszym budynku po wymianie okien na szczelne pozbyłem w taki sposób właśnie powyższych problemów. Stare okna same wentylowały przez nieszczelności, przy nowych właśnie zaczęło się kisić...