Witam.
Posiadam kawałek klejonki z drzewa egzotycznego Merbau (prawdopodobnie pozostałość po docince blatu kuchennego lub innego). Kształtem idealnie będzie się nadawał na deskę do krojenia, na którą postanowiłem go zaadoptować.
Zastanawiam się co będzie lepszym rozwiązaniem? Lakierowanie (mat), czy olejowanie. Ewentualnie jaki olej wybrać - czy taki z Ikei do blatów będzie dobry?
Słyszałem, że na tym gatunku, po olejowaniu, z czasem potrafią pojawić się plamy? Wszelkie uwagi mile widziane.
Dziękuję.