24 Kwietnia 2026, 00:11:48 czas Polski

Autor Wątek: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm  (Przeczytany 5817 razy)

Offline gnacik

Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« dnia: 09 Września 2014, 18:23:44 czas Polski »
Witam,

Mam taki problem, otóż na CNC wyciąłem w sklejce takie otwory jak na poniższym obrazku:



Celowo dałem je trochę większe niż grubość sklejki aby gładko wchodziły. Jednak coś poszło nie tak, nie wiem czy to wina pracy drewna, ale mam ogromne problemy z połączeniem dwóch elementów z takimi wcięciami. Muszę je jakoś poszerzyć jak najtańszym kosztem. Jedyne co mi przychodzi na myśl to użycie pilnika. I tu pytanie do Was: jakiego? Potrzebuje takiego, który spokojnie pozwoli mi poszerzyć te otwory o 0,5mm z każdej strony.

Czy taki zwykły najtańszy powiedzmy z OBI (akurat w Toruniu do tego sklepu mam najbliżej, trochę dalej jeszcze Leroy Merlin) wystarczy?
« Ostatnia zmiana: 09 Września 2014, 18:27:28 czas Polski wysłana przez gnacik »

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilnik do drewa VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Września 2014, 18:28:22 czas Polski »
Ile tych otworów , grubość ?

Offline gnacik

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Września 2014, 18:44:20 czas Polski »
Sklejka jak w temacie, grubość 12mm, więc trzeba będzie pionowo to jakoś "pilnikować" :-) A otworów jest sporo, coś około 1000 :-)

Offline DM

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Września 2014, 19:03:55 czas Polski »
Dłutkiem nie szybciej ?

Są jeszcze takie szlifierki oscylacyjne.

A tak nie byłoby szybciej ?

Offline robson

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Września 2014, 19:30:41 czas Polski »
1000  ???  szablonik i frezareczka a różki dłutkiem potraktować

Offline gnacik

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Września 2014, 20:01:18 czas Polski »
Dłutkiem nie szybciej ?

Są jeszcze takie szlifierki oscylacyjne.

Niestety nie da rady, to musi być równo zrobione, bo szlifierką to krawędzie będą pewnie strasznie zaokrąglone po wszystkim. Może ten obrazek bardziej zobrazuje problem:



I te 12,4mm trzeba rozszerzyć tak aby było tam około 13,5mm


1000  ???  szablonik i frezareczka a różki dłutkiem potraktować

Niestety nie mam takich narzędzi ani nawet nie wiedziałbym jakimi to robić i jak się za to zabrać. Jeżeli masz czas i chęci to byłbym wdzięczny jakbyś podrzucił jakis link z tym czego powinienem użyć, o co chodzi z tym szablonem itp.

Problem w tym wszystkim jest taki, że 0,5mm robi różnicę i musi to być dokładnie zrobione.

Finalnie składam takie oto okręgi, które będą robiły za żyrandol w aktualnie rozbudowywanym centrum handlowym w Toruniu.





...a może jest tu ktoś z Torunia z odpowiednim sprzętem?

Offline robson

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #6 dnia: 09 Września 2014, 20:23:37 czas Polski »
Jeżeli nie masz narzędzi nie będę się rozpisywał jak zrobić szablon ( pilnik to nie zbyt fortunny pomysł chyba że  dysponujesz nadmiarem czasu )  , przyszedł mi taki pomysł do głowy o ile musisz podebrać 0,5 mm na tym wycięciu to równie dobrze możesz zdjąć z grubości po 0,25 na każdym elemencie , często przy zakładach docinających formatki z płyty wiórowej fornirowanej mają szlifierki o bardzo precyzyjnej skali zbioru ( popularnie zw. kalibrowanie) i mógłbyś zlecić  tą usługę .

pozdrawiam

Klo

  • Gość
Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #7 dnia: 09 Września 2014, 20:25:29 czas Polski »
A nie prościej zeszlifować elementy, które mają wejść w te wycięcia z 13,5 na 12,4mm?

Offline gnacik

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #8 dnia: 09 Września 2014, 20:41:19 czas Polski »
I tu mamy problem, bo to w te wcięcie będzie wchodził drugi taki sam. Ciekawe jest to, że sklejka ma niby 12mm grubości, a szerokość otworów 12,4mm. Jak się wbija młotkiem to wchodzi jeden w drugi, ale idzie się narobić, zwłaszcza jak po wbiciu jednego, cała konstrukcja "sprężynuje" i w jakis magiczny sposób wybija złączone elementy w innym miejscu kuli. Z montażem takiej jednej bawiłem się ponad godzinę. Dlatego chcę poszerzyć te otwory i to jest chyba jedyna opcja. Zbieranie jednej warstwy sklejki odpada, bo ta na wierzchu jest trudnozapalną brzozą co przy tym zleceniu jest bardzo ważne i nie mogę jej przypadkiem ściąć. Chyba jednak naprawdę pozostaje mi pilnik, pytanie tylko jaki? Przeglądam jeszcze jakieś tarniki, ale sam nie wiem czy to dobra droga.

Offline robson

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #9 dnia: 09 Września 2014, 20:51:30 czas Polski »
Gnacik , chyba mnie nie zrozumiałeś dokładnie, pisałem po 0,25 mm na element czyli 0,125mm na stronę na 100 % nie zetniesz fornieru , szkoda że mieszkasz gdzieś pod Toruniem bo chętnie bym Ci w tym pomógł
a jeśli chodzi o pilnik to powinieneś zakupić pilnik typu równiak i może półgładzik
« Ostatnia zmiana: 09 Września 2014, 20:58:46 czas Polski wysłana przez robson »

Offline studio tata

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #10 dnia: 09 Września 2014, 21:06:53 czas Polski »
1 szlifierka tasmowa ,
ew tasma na pilarke tasmowa … niedawno Jarek pozkazywal jak przerobic
2 szlifierka trzpieniowa , ale trzeba narozniki dlutem
3 najtansze rozwiazanie szlifierka reczna tzn pilniki zrobione samodzielnie z papieru sciernego , mozna o roznych gradacji
sobie tanio i latwo zrobic , troche pary i sprawa zrobiona

pilniki metalowe raczej sobie daruj zniszczysz krawedzie

daokladnosci wielgachnej nie musi byc , przeciez to zyrandol ogladany z kilkunastu metrow ?

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #11 dnia: 09 Września 2014, 22:30:03 czas Polski »
gnacik [/b

Nie podałeś czy  dotyczy to  wszystkich  otworów , czy tylko niektóre są za ciasne .
Pilnik to sobie daruj , szczególnie w sklejce  , masakra.
Spróbuj tam gdzie   jest za ciasno  ,  zebrać   tylko to miejsce z grubości  sklejki  ( dłuto , frezarka ) , a nie poszerzać otworu . Można też ( i to się nie raz stosowało w mojej praktyce  )  to miejsce za grube nie   pocieniać  , tylko zdusić  np. w imadle ( z odpowiednimi szerokimi 13 mm szczękami ) . Można też  to  miejsce  pobijać  na  na podłożonym  metalu  . Jestem przekonany że to się da zrobić szybko i zachowasz sztywność konstrukcji

Offline DM

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #12 dnia: 09 Września 2014, 22:49:11 czas Polski »
A w zasadzie czemu wbijasz młotkiem ?
Nie lepiej ściskiem ?
Nie ma drgań trochę kleju i po chwili ładnie będzie wszystko się ze sobą trzymać.

Offline robson

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #13 dnia: 10 Września 2014, 09:15:05 czas Polski »
Ale tam można też samym pilnikiem (kolega nie posiada elektronarzędzi) tylko z wyczuciem i trochę będzie musiał poświęcić czasu  ???   Widzę to tak ;  pilnik  pod pewnym kontem tak aby nie szlifować tylnej krawędzi i analogicznie druga strona to samo, środek można zostawić będzie ciaśniej ale wejdzie.
Co do wyskakiwania elementów w trakcie składania mam wrażenie że nacięcia mogą być lekko nierównoległe do osi okręgu .

Offline gnacik

Odp: Pilnik do drewna VS. sklejka bukowa 12mm
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Września 2014, 12:33:52 czas Polski »
Może najpierw jeszcze raz jak to dokładnie wygląda. Tym razem zdjęcie, a nie jakieś szkice:



Nie wiem jak wcześniej na to nie zwróciłem uwagi, ale źródłem problemu była wilgoć. Dlatego sklejka spuchła i w jednym miejscu zrobiło się nawet coś takiego:



Trzeba było szybko działać i przenieść wszystko do nowego pomieszczenia z wentylacją i dodatkowo osuszaczem powietrza:




I tak jak wcześniej nie chciało się wcisnąć...

A w zasadzie czemu wbijasz młotkiem ?
Nie lepiej ściskiem ?
Nie ma drgań trochę kleju i po chwili ładnie będzie wszystko się ze sobą trzymać.

...ściskiem nie da rady podejść, a drgania są straszne. Dlatego w ruch szedł gumowy młotek:



Tak po dniu w tym pomieszczeniu przy ciągłej pracy wentylatora, trochę grzejnika oraz osuszacza weszło praktycznie bez większego wysiłku:



Jeżeli będzie schło tak szybko jak na początku, to pewnie do poniedziałku będzie wchodziło jak w masło :-)

Obawiam się jedynie, że może "wyschnąć za mocno" i zacznie coś tam pękać itp. Nie wiem czy nie iść jutro rano na tę budowę i wyłączyć ten osuszacz, a dopiero na noc go włączyć.

...no i oczywiście dzięki wszystkim za pomoc i udzielenie się w temacie. Co prawda Bogu dzięki piłowanie tego nie będzie potrzebne, no ale fajnie, że można tutaj zawsze liczyć na czyjąś pomoc :-)