Może najpierw jeszcze raz jak to dokładnie wygląda. Tym razem zdjęcie, a nie jakieś szkice:

Nie wiem jak wcześniej na to nie zwróciłem uwagi, ale źródłem problemu była wilgoć. Dlatego sklejka spuchła i w jednym miejscu zrobiło się nawet coś takiego:

Trzeba było szybko działać i przenieść wszystko do nowego pomieszczenia z wentylacją i dodatkowo osuszaczem powietrza:


I tak jak wcześniej nie chciało się wcisnąć...
A w zasadzie czemu wbijasz młotkiem ?
Nie lepiej ściskiem ?
Nie ma drgań trochę kleju i po chwili ładnie będzie wszystko się ze sobą trzymać.
...ściskiem nie da rady podejść, a drgania są straszne. Dlatego w ruch szedł gumowy młotek:

Tak po dniu w tym pomieszczeniu przy ciągłej pracy wentylatora, trochę grzejnika oraz osuszacza weszło praktycznie bez większego wysiłku:

Jeżeli będzie schło tak szybko jak na początku, to pewnie do poniedziałku będzie wchodziło jak w masło :-)
Obawiam się jedynie, że może "wyschnąć za mocno" i zacznie coś tam pękać itp. Nie wiem czy nie iść jutro rano na tę budowę i wyłączyć ten osuszacz, a dopiero na noc go włączyć.
...no i oczywiście dzięki wszystkim za pomoc i udzielenie się w temacie. Co prawda Bogu dzięki piłowanie tego nie będzie potrzebne, no ale fajnie, że można tutaj zawsze liczyć na czyjąś pomoc :-)