Kupiłem trochę jesionu... w końcu nie będę musiał walczyć z żywicą

Fajnie się struga, ale zapomniałem że to twarde drewno... Na rozgrzewkę zrobiłem "szybką ławkę" żeby było na czym siedzieć przy ognisku.

I w końcu zrobiłem krótką prowadnicę do zagłębiarki żeby nie walczyć z 1,4m przy przecinaniu deski w poprzek i mieć od razu kąt prosty.

No i zacząłem nowy projekt - altanka... Ojciec zaczął betonować, a ja czytam książkę o ciesielce... Będzie z tym trochę zabawy...
