29 Czerwca 2026, 23:01:15 czas Polski

Autor Wątek: Stanley i Faithfull - opinie  (Przeczytany 5685 razy)

Offline prezio

Stanley i Faithfull - opinie
« dnia: 14 Kwietnia 2015, 19:13:56 czas Polski »
Panowie i Panie;)
Przepraszam za złe zachowanie - będę miał to na uwadze.
Za błędy przepraszam - z uwagi iż pisałem w telefonie (choć zrobiłem 2 niewybaczalne błędy)

Co do przedstawiania się - nie gniewajcie się ale informacji personalnych zbyt szczegółowych nie przedstawiam na żadnym forum.
A z ogólnych - zwą mnie Robert  - jestem informatykiem (z uwagi na ten fakt - jak większość wie - informatycy rzadko używają polskich literek - więc z góry proszę o wybaczenie w przyszłości.)
Mieszkam dość daleko od kraju i często korzystam z telefonu jako medium komunikacji i dlatego właśnie są robione dość znacznie błędy.
Ale również będą pamiętał w przyszłości informować innych, którzy takowe również będą popełniać. Żeby nie było, że jestem złośliwy - "rules are rules" ;)

Aktualnie uruchamiam po wielu wielu latach (wiek nie jest istotny) warsztat (malutki, domowy, no może bardziej garażowy) jako coś dodatkowego w ramach moich zainteresowań.

Aktualnie uzupełniam warsztat i zamierzam kupić heblarki (inaczej mówiąc strugi ) w wersji (przepraszam ze anglojęzyczne nazewnictwo) Joint'a i No.4
Stanąłem przed dylematem , którą markę wybrać (z uwagi na cenę, bo zakupów w najbliższym czasie będzie więcej), a nie chciałbym kupić czegoś co nie do końca spełni swoją rolę - Pytanie Stanley czy Faithfull? (takie właśnie chodzi mi po głowie)
Czy ktoś z was jest w stanie podzielić się ze mną opinią  o Faithfull ? Bo o Stanley'u już wiem i poczytałem.
Faithfull są odrobinę odrobiną tańsze (choć Joint znacznie).

Z góry dziękuję za informację.

Apropos - być może to co teraz napisze zniechęci co niektórych do odpisania ale cóż - ode mnie się wymaga i ja również proszę o grzeczność.
Ja się przedstawiłem w tzw. minimalnym skrócie - tego również oczekuje od rozmówcy, bo jak już się poznajemy , to niech to będzie dwustronne a nie jedno-...;) I proszę - nie odbierajcie mnie źle - jestem na wielu forach i czasami wybacza się pewne rzeczy, ponieważ fora są w celu pogłębiania wiedzy i rozwiązywania problemów oraz dzieleniu się swoimi doświadczeniami, a nie do końca wylewania wszystkich personalnych informacji o sobie na forum wielu wielu czytelników.

------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Kwietnia 2015, 19:40:52 czas Polski »
No i jest dobrze - przedstawiłeś się elegancko. Nikt nie wymaga od Ciebie Peselu, nr telefonu i PIN-u do karty. Wystarczy zwykłe "cześć" ;)
Co do Twojego dylematu - poszperałem na różnych forach - raczej większość użytkowników uważa, że da się miło i przyjemnie pracować tymi strugami. Tym bardziej, że oferta jest dosyć szeroka - np. strug wręgownik. Jest jedno małe ale - większość użytkowników zadowolonych poświęciła sporo czasu na odpowiednie przygotowanie strugów do pracy:
- odpowiednie przygotowanie noża, odchylaka i docisku noża (lever cap)
- wypłaszczenie stopy
- wypłaszczenie boków korpusu itp.
Ogólnie - jeżeli liczysz na wygodną pracę strugiem prosto z pudełka to możesz się zdziwić.
Jeżeli mieszkasz na wyspach (UK ) to możesz się zainteresować strugami:
- Woodriver - tym bardziej, że teraz pojawił się model 5,1/2 - jest filmik Roba Cosmana jak taki strug przygotować
- Quangsheng - dosyć dobre kopie Stanleya serii Bedrock
- Dick z oferty firmy Dictum - jak powyżej...można jeszcze kilka marek dopisać
Te strugi są droższe od np. Stanleya ale o połowę tańsze od np. Veritasa i wymagają minimalnej pracy do poprawnego działania.
Celowo nie podaję marek strugów premium żeby nie mieszać.

Offline krzyś48

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #2 dnia: 14 Kwietnia 2015, 21:07:38 czas Polski »
zwą mnie Robert  - jestem informatykiem
I gitara  ;D  jakbyś napisał w której części świata piszesz ,to był bym szczęśliwy :P  ale jest jeden szkopuł, przywitanie powinno być tu
http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/
Pozdrawiam ;)

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Kwietnia 2015, 22:48:03 czas Polski »
Witam
Nie traktuj mojego pytania jako ironicznego . Czy już kiedyś pracowałeś ze strugami ręcznymi ?
Pytam nie od parady, bo jeżeli będzie to Twój pierwszy strug to z własnego doświadczenia , podkreślam własnego, wydaje mi się ,że lepiej będzie zacząć od jakiegoś marketowego np Macallister'a za 20 Euro ( przynajmniej tutaj u mnie w Bretanii w Castoramie). Po co katować na początek "średnią klasę" . Natomiast jeżeli nie będzie to Twój pierwszy strug to polecam coś takiego :
http://www.bordet.fr/coffret-de-5-pieces-faithfull,fr,4,740159.cfm
Coś pięknego i nie tak wcale drogo , biorąc pod uwagę jakość . FAITHFULL to jednak chyba ciut wyższa półka od STANLEY'a nóż na 99% jest ze stali " sheffield " .
Pozdrawiam
krzysiek

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Kwietnia 2015, 23:47:56 czas Polski »
Hejka,

Siedzę w Szkocji ;)
(nie zawsze będę używał polskich literek, bo na telefonie czasami jest trudno;) - sorki z góry za to ;)
Nie nie jest to pierwszy raz ze strugami, jednakże było to bardzo bardzo dawno jak bylem dużo młodszy;) (nie ważne ile teraz ale wiekowy jestem i trochę zmęczony korporacjami, muszę coś robić dla siebie, a nie tylko dla matulki "Mamony" korporacyjnej. ponad 20 lat w korporacjach - już meczy;)
Dawno pracowałem na heblarkach/strugach , ale nie wiem czy były to markowe czy ręcznie robione, bo to jeszcze u moich przodków;)
Ja już jestem pokoleniem bardziej zelektryfikowanym/z komputeryzowany;). Nie chcę się wdrażać (przynajmniej na razie) w CNC - bo to by nie było dla mnie wyzwaniem;) sterownie komputerowe i rysowanie , a na końcu automatyczne rzeźbienie - daje radość, ale nie taka jak ręczne robienie.
Przejrzę co podesłałeś i zobaczymy.
Dlatego właśnie też nie sięgałem po wyższą półkę, tylko staram si to wypośrodkować.
Z doświadczenia wiem, że jeżeli zaczyn się lub odświeża na sprzęcie , który może rozczarować, to można się dość znacząco zniechęcić i stracić radość roboty.
Quangsheng - nie jest najtańszy i być może w przyszłości się do niego przekonam (jak się wszystko rozkręci), ale na razie będę szlifował klasę średnią;)
Niestety muszę skompletować minimum warsztatowe - z Polski nie zabrałem wielu rzeczy jak się przeprowadzałem, więc wydatki na początku nie będą małe.
Dzięki za info.
Co do ustawiania i dopracowywania strugów - wiem że je trzeba odpowiednio wy-planować i przygotować - jestem tego świadomy i oczywiście będe się uczył na swoich błędach i przykładach - co się doświadczy to najdłużej zostaje.;)
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #5 dnia: 14 Kwietnia 2015, 23:55:52 czas Polski »
Aaaa - zapomniałem
To samo też dotyczy dłut - zastanawiam się nad Narex'em - ma dość dobre opisy (myślę o premium)
Czy Dick'i z Dictum - dłuta - są również warte polecenie?
Robert
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Kwietnia 2015, 00:28:53 czas Polski »
Narexy są dobre. Po zakupie trzeba je naostrzyć.

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Kwietnia 2015, 07:21:52 czas Polski »
Prezio - jeżeli jesteś na wyspach to masz niewyczerpane źródło narzędzi używanych dobrej jakości. Stanley, Record, I.Sorby, Marples itp. Możesz wybierać i kupować egzemplarze które nie będą wymagały wiele pracy.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Kwietnia 2015, 08:01:44 czas Polski »
(nie ważne ile teraz ale wiekowy jestem i trochę zmęczony korporacjami, muszę coś robić dla siebie, a nie tylko dla matulki "Mamony" korporacyjnej. ponad 20 lat w korporacjach - już meczy;)

A to witam kolegę "wypalonego"  ;) Ja mniej więcej z podobnego powodu zbiegłem do Bretanii. Świnie  te prawdziwe przynajmniej nie rozliczają mnie z realizacji planów i pozwalają, o dziwo , na rozwój w przez siebie wybranym kierunku  :)
Jeśli chodzi o dłuta Narexu to trzeba uważać gdzie się je kupuje bo można trafić na ceny z kosmosu.
Pozdrawiam

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #9 dnia: 15 Kwietnia 2015, 09:34:42 czas Polski »
Hejka,

Z uwagi na to ze w czasami jestem w Polsce - to kupuje zarówno w UK jak i w Polsce.
I wnioski są proste:
- dłuta - kupujemy w Polsce - dluta.pl maja dobre ceny na Narex'y - w UK sa o wiele droższe - może dlatego ze to czeska produkcja - post komunistyczna;)
- strugi sa w miarę tanie w UK - Stanley, Irwin, Faithfull - na FFX.co.uk - nie sa zbytnio wygórowane.
- Elektronarzędzia - to juz loteria - ebay nie jest najtańszy jak by sie chciało, bo wiele rzeczy znalazłem chociażby na Amazonie dużo tańszych - i o dziwo od tego samego sprzedawcy również ;)
- co do drobnicy typu zaciski, wiertła, frezy itp. - to różnie bywa

@Krzysiek - Bretanii czy Brytanii?
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Kwietnia 2015, 10:05:44 czas Polski »
W Bretanii po drugiej stronie English Chanel lub jak chcą Francuzi Canal la Manche , patrząc od Twojej strony.
Dzięki za info o ffx.co.uk. Pisząc o cenach Narex'ów miałem na myśli te z UK bo już we Francji są w miarę  normalne.
Pozdrawiam

Offline velsyster

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #11 dnia: 15 Kwietnia 2015, 11:12:46 czas Polski »
Zanim dotrzesz do Polski kupic Narexy to proponuje kup sobie na miejscu dluta Aldi - https://www.aldi.ie/en/specialbuys/archived-specialbuys/thursday-23rd-january/products-detail-page/ps/p/4-piece-chisel-set/.

Jesli nie Aldi to Lidl podobne ma, w polsce Jula ma podobny zestaw. Dobrze naostrzone dzialaja calkiem dobrze.

Offline prezio

Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Kwietnia 2015, 11:36:28 czas Polski »
Dzięki za info o Aldi'm
Problem z Lidl'em i zapewne z Aldi'm też - jest taki że trzeba trafić na ich promocje.
Ciężko kupić bezpośrednio i ze strony interenetowej.
Albo nie maja na stanie, albo trzeba czekać do kolejnej promocji.
Ale będę miał je na uwadze - jednakże tak jak pisałem wcześniej - powrót do prac musi się wiązać z przyjemnością i motywacja - dlatego zdecydowałem sie na Narex'a 6/12/20/26 mm + 40 mm , albo 8/10/16/32 mm + 40mm , dodatkowo 2 mortisery (gniazdowe chyba w Polsce sie nazywają - 6 i 10 albo 12 mm). to na początek, a później to będzie zależało od prac.
Jednakże zapytam doświadczonych.
Charakter - małe mebelki i dodatki drewniane do mieszkania + w przyszłości instrumenty za jakieś 2 latka(naprawa i renowacja i jeżeli będę miał umiejętności to i produkcja - w Glasgow jest ciekawa szkoła lutnicza - 2 letnia - kto wie - może się zapiszę;).

Który zestaw szerokości poręczniejszy? :
6/12/20/26 mm + 40 mm
8/10/16/32 m + 40mm

Kiedyś nie zwracało sie różnicy (20-30 lat temu) tak dużej na minimalne rozbieżności w szerokości - były male, średnie, duże , szerokie i bardzo małe;)
« Ostatnia zmiana: 15 Kwietnia 2015, 11:42:45 czas Polski wysłana przez prezio »
------
Robert

PS. Przepraszam, jeżeli nie użyłem polskich liter. Powodem jest pisanie z telefonu bądź z tableta.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Kwietnia 2015, 13:05:16 czas Polski »
Można sobie poradzić za pomocą jednego kompletu, ale jak planujesz dużo robót wykonywanych ręcznie, to kup od razu dwa komplety, może się zdarzyć uszkodzenie, stępienie ostrza, wtedy bierzesz z wymiaru "obok", zamiast odrywać się do ostrzenia. Ja tak zrobiłem i nie żałuję, ponadto gdybyś robił jakieś renowacje, rozbiórki, to przydadzą Ci się ze dwa najzwyklejsze , których uszkodzenie ( o co łatwo, stare meble mogą mieć gwoździe) nie będzie bolało.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley i Faithfull - opinie
« Odpowiedź #14 dnia: 15 Kwietnia 2015, 13:14:02 czas Polski »
Masz link'a do szkoły lutniczej ?