Dymy nie polecam - blaty to kpina. Nie wiem jakie są różnice między tym HC260 a Dewalt, ale jak patrzę na fotki to ten HC260 ma silnik pod blatami, a dewalt z boku - wolałbym pod żeby był, bo jednak na szerokości silnik deko zabierze - nie wiem czy miejsce to problem czy nie. Obie maszyny zapewne podobne konstrukcyjnie, najważniejsze to silnik indukcyjny (cichy i niezniszczalny, no oprócz łożyska od strony koła pasowego "raz na 10 lat"), blaty odlewane a nie blaszane - choćby były walnięte to idziesz do gościa od planowania głowic samochodowych i ci zrobi ideał bo będzie miał z czego zebrać te 0,5 mm a w DYMA masz blachę która się pod palcami ugina.
Bierz co bliżej, złap za stół od grubościówki cz nie ma luzów, wał na kliny zapewne już standard.