Obiema rękami się podpisuję pod postem kolegi powyżej - kup tanie narzędzia z marketu! Może nie zawsze te najtańsze, ale takie, które weźmiesz do ręki i nie będą sprawiały wrażenia wykonanych z papieru. Patrz na to czy są solidnie wykonane, a nie na markę.
Na dłuta, gdybyś poszedł za radami niektórych kolegów, możesz wydać więcej niż na wyposażenie całego warsztatu, a w praktyce ważniejsze będzie to jak często i sprawnie będziesz ostrzył dłuta niż to jakiej są one firmy - Lie Nielsen nieostrzony tnie znacznie gorzej niż ostrzone dłuto z Aldika czy Lidla.

Z marketowych marek bardzo przyzwoite są narzędzia Irwina, Neo, Proline (Heavy Duty) i niektóre Yato. Ale to nie znaczy, że zawsze trzeba wybierać właśnie te marki, niekiedy lepiej kupić tańsze a swoją funkcję spełniające.
Jak kupujesz kombinerki sprawdź czy lekko chodzą, czy nie mają luzów, czy szczęki schodzą się równo, jak ci "leżą w ręce" itd.
A najlepiej wybierz się do marketu z kimś, kto narzędziami pracuje na co dzień.
Powodzenia!
