Widzę, że niechcący- troszkę przez roztrzepanie, a troszkę nieświadomie wzbudziłem troszkę negatywnych odczuć. Upraszam urażonych
o wybaczenie

. Jak wspominałem wcześniej jestem daleko od domu rodzinnego i wykonanie zdjęć jest niemożliwe. A wątek ten poruszyłem
na wyjeździe, bo po powrocie będę miał tylko dwa dni urlopu, żeby się za to zabrać
Więc blat jest z płyty wiórowej laminowanej okleiną jakąś tam/nie wiem/ - powszechnie dostępne w sklepach z płytami meblowymi, o ile pamiętam z Kronopolu. Tak czy tak najpierw spróbuję najprostszej metody/ mało estetycznej/ wstrzyknięcia w chore miejsce kleju i dociśnięcie. W razie nieskuteczności będę robił wstawkę z odpadu. W razie dalszego niepowodzenia wymiana blatu. Szkoda bo poza tym ekscesem naprawdę był wytrzymały na użytkowanie /cena zakupu też była odpowiednia/ Dzięki za wpisy.