18 Maja 2026, 09:12:07 czas Polski

Autor Wątek: Koziołek do malowania  (Przeczytany 5842 razy)

Offline swfr

Koziołek do malowania
« dnia: 15 Sierpnia 2015, 20:43:22 czas Polski »
Rozwiązanie dla osób cierpiących, jak ja na brak miejsca w warsztacie.
Kiedy nie jest potrzebny łatwo go rozmontować i gdzieś upchnąć (to tylko garść listewek). Ponowny montaż też szybki bo nie trzeba niczego mierzyć i ustawiać.

Oparłem to na dwóch klinujących się trójkątach równoramiennych i ekstremalnie małym zużyciu materiałów.
Poziomych poprzeczek tworzących literę A stosowanych w typowym koziołku - świadomie nie montowałem. Nie ma takiej potrzeby. Klin jest wystarczająco mocny.
Siedziałem (88 kg) - wytrzymał, nawet nie zatrzeszczał. 10 desek też wytrzyma.

Zdjęcie 1. Baza (specjalnie szeroka) pod poprzeczkę.
Zdjęcie 2. Klin - tu akurat prototyp - w gotowym zastosowałem inne kąty.
Zdjęcie 3. Gotowy (no, prawie - poprzeczka jeszcze nie przykręcona)


PS. Proszę bez minusów za brak estetyki ponieważ:
1. To tylko koziołek do malowania i po jednym użyciu będzie wyglądał jeszcze gorzej.
2. Do budowy wykorzystałem materiał odpadowy.

Offline Henry

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Sierpnia 2015, 21:22:11 czas Polski »
W jaki sposób to się blokuje po rozłożeniu i potem rozkłada? Przez dokręcenie i odkręcenie wkrętów?

mily68

  • Gość
Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Sierpnia 2015, 22:25:43 czas Polski »
Fajny pomysł. "Podbieram" :)
Henry - na pierwszym zdjęciu widać bardzo dokładnie jak to działa - nie trzeba mieć skończonej Politechniki ;)

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Sierpnia 2015, 11:21:04 czas Polski »
W jaki sposób to się blokuje po rozłożeniu i potem rozkłada? Przez dokręcenie i odkręcenie wkrętów?

Trójkąty są ze sobą skręcone na stałe - dwoma wkrętami. Na zdj. 2 jeden widoczny,  drugi nad nim, kręcony z tamtej strony.
Składając - trzeba wykręcić 4 wkręty trzymające nogi i poluzować śrubę.
W listwach stężających (tych ukośnych), muszę zastąpić wkręty - śrubami np. z motylkiem - dla lepszej "składalności". Wtedy koziołek da się złożyć jak potrójne nożyczki. Te listwy zresztą  - wybitnie mi się nie udały, ale to już były resztki z resztek.
Pewnie dlatego, że robiłem w święto, a na dodatek śpieszyłem się  - to mnie pokarało i nie mogłem znaleźć śrub, a wkrętarka zawsze jest pod ręką.


Offline krzyś48

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Sierpnia 2015, 11:38:15 czas Polski »
Pewnie dlatego, że robiłem w święto, a na dodatek śpieszyłem się  - to mnie pokarało

Mogła to być jedna z przyczyn :P

A czy można by było dać grubsze nogi i w nich zrobić wcięcie na te "listwy stężające-ukośne".Myślę że były by jeszcze bardziej stabilne (to moje zdanie)
A koziołki spoko -nigdy ich za za wiele :)
Pozdrawiam ;)



Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5610
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Sierpnia 2015, 11:38:44 czas Polski »
poprzeczka na którą kładzie się materiał malowany , dobrze jest jak ma kształt trójkąta , wierzchołkiem do góry. Przy obróceniu malowanego materiału na druga stronę,  ma  on   w tedy   najmniejszy  styk  z poprzeczką. Można też wyfrezować rowek  w poprzeczce  i w niego wkładać odpowiednie wymienne listeweczki.

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Sierpnia 2015, 12:31:04 czas Polski »
A czy można by było dać grubsze nogi i w nich zrobić wcięcie na te "listwy stężające-ukośne".Myślę że były by jeszcze bardziej stabilne (to moje zdanie)
Grubość nóg - dowolna. Ja miałem do dyspozycji dwie deski calowe, 100 cm każda. Rozciąłem wzdłuż na 4 listwy przekroju 2,5x2,5 cm. Razem 8 szt. na dwa koziołki. Wcięcia nie robiłem bo już nie było w czym. Usunięcie 1/3 materiału. z chudej listwy bardziej by ją osłabiło niż wzmocniło. Zresztą listwy ukośne zapobiegają głównie rozjechaniu się na boki, stężają czy jak kto woli pełnią rolę zastrzałów - przy okazji.

tomekz
Ja stosuję inną technikę.
Poprzeczkę montuję do koziołka wkrętami. Dobieram (jak mam) jej długość do długości malowanych elementów. Tak mniej więcej oczywiście.
Na poprzeczkach dwóch koziołków układam prostopadle 2 długie łaty co to zostały z budowy (mam akurat świerkowe, a im  leżenie na dworze specjalnie nie szkodzi) i dopiero na łatach układam materiał. Łaty w przekroju są zbliżone do trójkątów, ale kreska i tak pozostaje przy pierwszym malowaniu. I trzeba się nagimnastykować z obracaniem, zacieraniem suchym pędzlem itp, ale to jest temat na osobną historię.
Do "trudnych" lakierów i elementów, które muszą być perfect - mam dwie deski z nabitymi gęsto w rządek gwoździkami z kulistym łbem. Kropki po nich łatwiej "zniknąć".

Offline krzyś48

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Sierpnia 2015, 12:59:55 czas Polski »
No to ja w kwestii formalnej :P
Kolego Swfr ,jak cytujesz to klikaj"Cytuj(zaznaczone)"powyżej wypowiedzi.
Bo moją wypowiedź przypisałeś dla Tomkz
A Henrego- Miłemu68
Pozdrawiam ;)

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Sierpnia 2015, 13:16:45 czas Polski »
Rzeczywiście!
Przepraszam, ale ja tylko klikam na cytuj. To u mnie w komputerze coś się mogło przestawić czy klikam w nie ten "cytuj"?

Offline krzyś48

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Sierpnia 2015, 13:28:19 czas Polski »

Offline Henry

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Sierpnia 2015, 21:32:59 czas Polski »
Henry - na pierwszym zdjęciu widać bardzo dokładnie jak to działa - nie trzeba mieć skończonej Politechniki ;)

No właśnie ja skończyłem mechanikę (daaawno temu ale jednak) i przez to nie dopuszczałem myśli że to jest skręcane wkrętami - tak się nie robi połączeń rozłącznych ;-) Ja to bym trójkąty przykręcił do nóżek ale żeby połączyć ze sobą to bym wywiercił otwór i je łączył śrubą z motylkiem lub po prostu kołkiem.

mily68

  • Gość
Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Sierpnia 2015, 21:45:22 czas Polski »
Kolega robił na szybko. Zawsze można poprawić. Jak parę razy powykręca i powkręca to zrobi na motylka. Dla mnie ważny jest pomysł.
Zastanawiam się, czy bez tego wkręta łączącego dwa trójkąty nogi będą wystarczająco stabilnie rozłożone (bez jakiegokolwiek spajania ze sobą owych trójkątów) - ja mam wykształcenie wybitnie "nietechniczne" ;)

Offline swfr

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #12 dnia: 16 Sierpnia 2015, 23:40:46 czas Polski »
Dzięki za uwagi. Widzę, że tym drobiazgiem trochę niechcący zasiałem ferment.

Może nie wyjaśniłem zbyt jasno mechanizmu składania i rozkładania. Niniejszym - nadrabiam  (dla ułatwienia omawiam jedną stronę i pomijam poziomą poprzeczkę - jest nieistotna).

To po kolei...

Po rozłożeniu na części mam:
a. parę nóg połączonych śrubą. Do jednej z nóg przymocowana jest (docelowo śrubą) listwa-stężenie. Takie potrójne nożyczki, albo litera X i wahliwą listwę.  Jak śruby są poluzowane to wszystko składam w pęczek  3 listew.
b. połączone (na stałe!) 2 trójkaty.
c. 4 wkręty do mocowania trójkątów do nóg.

Montaż:
Z pęczka 3 listew tworzę X, wkładam trójkąty (połączone ze sobą na stałe), wkręcam 4 wkręty  - otwory mam i nic nie potrzebuję mierzyć i poziomować. Stężenie mocuję do drugiej pary nóg, dokręcam śruby. Analogicznie druga para nóg. Gotowe.

Ja to bym trójkąty przykręcił do nóżek ale żeby połączyć ze sobą to bym wywiercił otwór i je łączył śrubą z motylkiem lub po prostu kołkiem

Musiałyby być 2 kołki albo 2 motylki bo inaczej będą się kręcić względem siebie.
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpnia 2015, 23:42:53 czas Polski wysłana przez swfr »

Offline Henry

Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Sierpnia 2015, 17:56:13 czas Polski »
Musiałyby być 2 kołki albo 2 motylki bo inaczej będą się kręcić względem siebie.

A nie myślałeś żeby ten trójkąt rozdzielić i mocować każdy do poprzeczki z tej samej płaszczyzny? Coś jak to w załączniku. Żeby złożyć wystarczy odkręcić górną śrubę.

kozio

  • Gość
Odp: Koziołek do malowania
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Sierpnia 2015, 19:37:39 czas Polski »
Zawsze można poprawić.
Dokładnie! Modernizujcie i wrzucajcie fotki. Baza na pomysły jest bowiem zacna.