05 Maja 2026, 17:42:49 czas Polski

Autor Wątek: Naprawa korpusu gitarowego  (Przeczytany 4739 razy)

Offline Wuczykij

Naprawa korpusu gitarowego
« dnia: 12 Listopada 2015, 17:25:45 czas Polski »
Hey ponownie,

Tak jak wspomniałem przy powitaniu mam problemix, a w zasadzie dwa z korpusem mojej gitary - Ibanez RG 350 (przykładowa fotka):


Zgodnie z wszelkimi opisami w necie korpus jest wykonany z lipy. Informacja ta może mieć znaczenie dla mojej zagwozdki, bowiem drewno jest uszkodzone i to prawdpodobnie przez zbyt duże naprężenia.
Najpierw ten prostszy problem - z tyłu korpusu znajdują się 2 wkręty mocujące zawieszenie pod sprężyny mostka tremolo - dla niewtajemniczonych, sprężyny mają za zadanie dociskać mostek z tyłu korpusu, podczas gdy struny równoważą go z drugiej strony. Nie mogę niestety rozebrać swojego wiosła i tego pokazać, więc podsyłam foto z netu:



Pech chiał, że zerwał mi się gwint wewnętrzny korpusu na jednym z tych wkrętów - w skrócie, sprężyny i mostek wiszą teraz tylko na 1 wkręcie, bo drugi nie trzyma. Tutaj moje pytanie: czy wystarczy, że w tego typu drewno wkręcę wkręt o większej średnicy i będzie po zawodach, czy też powinienem zamontować jakiś kołek rozporowy żeby tego nie spartolić bardziej?

Drugi problem jest znacznie poważniejszy, mianowicie, w otworze na mostek tremolo pojawiło się pęknięcie, które spowodowało, że mostek nieco "zbliżył się" do drewna i momentami potrafi się z nim zetknąć, co powoduje przenoszenie wibracji strun bezpośrednio na korpus. Ponownie nie mogę rozebrać teraz mostka żeby to pokazać, więc posiłkuję się fotką z netu (zaznaczone miejsce pęknięcia):



Czy takie pionowe pęknięcie można machnąć jakąś mieszanką kleju i trocin, czy też mam spisać korpus na straty? Przyznam, że przez to wszystko nastawiłem się raczej na kupno nowego, jednak w ramach poszerzania horyzontów postanowiłem sprawdzić czy jest szansa na reanimację pacjenta :)

Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi!
« Ostatnia zmiana: 12 Listopada 2015, 17:31:50 czas Polski wysłana przez Wuczykij »

kozio

  • Gość
Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Listopada 2015, 17:39:17 czas Polski »
1, Myślę że wkręt o większej średnicy powinien wytrzymać, kołek rozporowy może spowodować pęknięcie.
2, Klej trzyma czasem mocniej niż lite drewno więc warto pomyśleć np: nad jakimś poliuretanem

Offline molu

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Listopada 2015, 17:50:41 czas Polski »
Zacznij od inspekcji pęknięcia pod mostkiem i możliwości jego naprawy. Jeżeli jest to nieopłacalne lub trudno wykonalne to zerwany gwint w otworze nie jest problemem.. można sobie go darować. Skoro jest pęknięcie pod mostkiem to jest szansa, że po zalaniu go klejem będzie jakiś czas ok, a później pęknie - obok, lub sam klej.. trudno powiedzieć bez zdjęć. A jeżeli chodzi o wkręt od sprężyn - ja bym rozwiercił, kołeczek, nowy otwór. Ale pewnie, że prościej większy wkręt dać.

ps. sprawdź pod światło czy w linii pęknięcia pod mostkiem nie pęka lakier na korpusie, pod pickguardem.

T.

Offline robson

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Listopada 2015, 18:15:12 czas Polski »
osobiście tylko raz naprawiałem gitarę :)
wszelkie pęknięcia jak i za duże gniazdo na wkręty , należy wkleić na nowo kawałek drewna i obrobić  :)

Offline Wuczykij

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Listopada 2015, 20:29:55 czas Polski »
1, Myślę że wkręt o większej średnicy powinien wytrzymać, kołek rozporowy może spowodować pęknięcie.
2, Klej trzyma czasem mocniej niż lite drewno więc warto pomyśleć np: nad jakimś poliuretanem

Też tak sądziłem z tymi kołkami, choć mam pewne obawy, że większy wkręt może to samo zrobić, choć teoretycznie lipa nie jest chyba bardzej plastycznym drewnem. Spróbuję najpierw znaleźć wkręty tej długości i odrobinę większej średnicy. Z tym poliuretanem mam jednak wrażenie, że może zmienić nieco właściwości akustyczne tego obszaru, tym bardziej, że i tak spodziewam się styku mostka z korpusem (więc wibracje z tego miejsca będą wzmocnione). Szkoda tego kawałka drewna, bo wg mnie brzmi całkiem zacnie po 10 latach łojenia :)

Skoro jest pęknięcie pod mostkiem to jest szansa, że po zalaniu go klejem będzie jakiś czas ok, a później pęknie - obok, lub sam klej.. trudno powiedzieć bez zdjęć. A jeżeli chodzi o wkręt od sprężyn - ja bym rozwiercił, kołeczek, nowy otwór. Ale pewnie, że prościej większy wkręt dać.

ps. sprawdź pod światło czy w linii pęknięcia pod mostkiem nie pęka lakier na korpusie, pod pickguardem.

Nie pomyślałem o tym żeby sprawdzić lakier, no jak pęknięcie pójdzie dalej to kaplica i czeka mnie jakieś 300 ziko na nowy korpus...  Dzięki za cynk, spróbuję to jakoś podejrzeć bez rozbierania całego osprzętu. Co do gwintu to na razie założyłem 3 sprężyny (wcześniej miałem 4) po stronie, po której śruba jeszcze trzyma, obniżyłem też strojenie żeby poluzować nacisk na to miejsce. Na razie się sprawdza, choć i tak lepiej byłoby mieć sprawny naciąg na oba wkręty.

osobiście tylko raz naprawiałem gitarę
wszelkie pęknięcia jak i za duże gniazdo na wkręty , należy wkleić na nowo kawałek drewna i obrobić 

No to już by była dla mnie grubsza operacja, choć myślałem też o tym żeby mostek całkowicie zablokować bloczkiem drewnianym. Tak czy inaczej muszę najpierw to ustrojstwo rozebrać, żeby sprawdzić jak teraz to wygląda (pęknięcie zdiagnozowałem ze dwa miesiące temu).

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Listopada 2015, 20:39:36 czas Polski »
wszelkie pęknięcia jak i za duże gniazdo na wkręty , należy wkleić na nowo kawałek drewna i obrobić

to jest właściwe podejście do tematu .
 Pod  wkręty  w drewnie miękkim jakim jest  lipa , warto wkleić jak najgrubszy kołek bukowy i dopiero w niego mocować

Offline Krzysiek_Ełk

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Listopada 2015, 21:40:04 czas Polski »
Szkoda wiosła, nie wyrzucaj. Tak jak radzą koledzy frezuj, wierć i wklejaj drewniane klocki. Jest to dużo lepsze rozwiązanie niż zalanie pęknięcia klejem z mieszanką trocin. W akustykę nie wnikaj bo tak niewielki obszar nie wpłynie znacząco na brzmienie całego instrumentu. Tym bardziej, że pewnie korzystasz z pickupów o mocnym sygnale albo w ogóle z aktywnej elektroniki więc nie martw się, że po operacji pacjent nie zagra.

mily68

  • Gość
Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Listopada 2015, 00:09:19 czas Polski »
Potwierdzam to co koledzy podpowiedzieli. RG 350 to nie PRS za 15 koła. Jak możesz reanimuj. Na nowy korpus zawsze możesz się zdecydować.

Offline Wuczykij

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Listopada 2015, 08:16:36 czas Polski »
Ogromne dzięki za rady, w takim razie rozejrzę się za drewnem do wklejenia i poszukam info na temat przygotowania miejsca pęknięcia pod taką operację (pewnikiem to nie polega na wciskaniu drzazgi na siłę jak to sobie aktualnie wyobrażam  ::) ).
Znacie jakieś tutoriale w temacie regeneracji drewna? Często zaglądam na kanały YT lutników amatorów i profesjonalistów np. Crimson Custom Guitars żeby przekonać się jak niewiele wiem o swoim wiośle ;) Jeśli macie tego typu instruktaże z działki niezwiązanej z obróbką lutniczą to byłbym wdzięczny za hinty!

Offline molu

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Listopada 2015, 09:32:03 czas Polski »
Wuczykij - jako ciekawostka, oglądnij sobie relację z naprawy gitary, link.

T.

Offline ciaczeq

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 63
  • Ocena +0/-0
  • To row row row my boat...
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Listopada 2015, 23:24:59 czas Polski »
A sruby zamiast wkretow nie byly by lepsze? Bo jesli nie robiloby roznicy to zawsze mozna zamontowac "zestaw naprawczy gwintow" tulejka sprezynowa z dwoch stron gwintowana o wiekszej srednicy niz uszkodzony element np zewnetrznie ma 10mm a wewnatrz 8. Dodatkowym atutem tego jest fakt ze zamiast drewna pracuje ta tulejka (mam skleroze do nazwy handlowej chociaz przewinelo mi sie tego tysiace przy montazu korpusow)


Wiekszy wkret bez obrobienia usterki... Kolejne pekniecie jeszcze szybciej.
« Ostatnia zmiana: 24 Listopada 2015, 23:27:03 czas Polski wysłana przez ciaczeq »
Techniczny spawacz mechanik i operator cnc w jednym. Takie combo ot co.

Offline Przemcio

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #11 dnia: 25 Listopada 2015, 18:25:16 czas Polski »
O akustyczne właściwości korpusu gitary elektrycznej bym raczej się nie martwił. W akustykach, klasykach wszelkich instrumentach z pudłem rezonansowym zmiany mogą coś wnosić do brzmienia. Chociaż i tak    Nawet w tych instrumentach takie małe naprawki słyszalnie nie popsują brzmienia.
W twoim przypadku można nawet przyjąć ze korpus "nie gra" a przetworniki i reszta elektrycznego toru audio wiec  śmiało reanimuj pacjenta.
 

Offline Krzysiek_Ełk

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Listopada 2015, 22:18:11 czas Polski »
Przemcio, nawet nie wiesz jak mocno się mylisz :-) Z zamkniętymi oczami i w dodatku po pijaku ;-) rozpoznam czy gitara elektryczna ma korpus z mahoniu, jesionu czy np olchy. To słychać i nawet bardzo. Elektronika tylko uwydatnia walory akustyczne drewna w instrumentach a nie je zastępuje. Oczywiście są różne rodzaje elektroniki ale nawet przy przystawkach o mocnym sygnale wyjściowym słychać różnicę. Nawiercenie większego otworu i wklejenie kołka nie powinno wpłynąć na brzmienie ale już np przy tym samym drewnie inaczej gra gitara z gryfem wklejanym a inaczej z przykręcanym. Piszę tu oczywiście o instrumentach a nie o chińskich wytworach z mielonych krzaków zalanych warstwą lakieru na pół centymetra.

Offline Przemcio

Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #13 dnia: 25 Listopada 2015, 23:25:21 czas Polski »
Tu mnie zaskoczyłeś. I chciałbym być świadkiem takiego testu :)
3 gitary z tymi samymi strunami kablami przetwornikami i cała elektronika i tylko "dechy" z innego drewna :) to tak jak grające kable u audiofilów :) ślepy test ABX i nie sadze żebyś go przeszedł. :) Ale mam nadzieje ze się mylę. Sa na świecie rzeczy .......

Gram na gitarze ale głownie akustycznej i elektroakustycznej bo lubię to brzmienie. Pare elektryków tez przewinęło się przez moje ręce i dlatego sądziłem ze sama "decha" nie zmienia barwy a pełni jedynie funkcje konstrukcyjna :)
Całe życie człowiek się uczy :)

mily68

  • Gość
Odp: Naprawa korpusu gitarowego
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Listopada 2015, 23:41:03 czas Polski »
Niestety, Przemcio Krzysztof ma rację. Mało tego dwa na pozór takie same instrumenty (ten sam model) mogą różnie grać w zależności właśnie od drewna (z której partii, z której części pnia, gdzie rosło itd. itp.). Ja nieraz uczestniczyłem w takich "testach". Różnice niby nie są duże (rzekłbym nawet na tyle małe, że dla niektórych pewnie niezauważalne) między poszczególnymi egzemplarzami ale między najlepiej (subiektywnie) i najgorzej brzmiącym jest już taka różnica, że nawet głuchy usłyszy.