(ryzyko przegrzania i zmiany struktóry stali jest duże)
Czy ktoś może mi określić wizualnie kiedy ten moment następuje ? Czy to jest w chwili wystąpienia na czubku ostrza niebieskiego nalotu , czy już dużo wcześniej ?
Z mojego doświadczenia mogę napisać, że można rozhartować ostrze bez zobaczenia niebieskiego nalotu. Trochę dłut już ostrzyłem, z początku na szlifierkach szybkoobrotowych. O ile przy stali twardej moment rozhartowania i zabarwienie ostrza jest praktycznie w jednym momencie, tak dłuta miękkie mają ten moment przejścia nieco dłuższy. Tak więc czasem bywało tak, że dłuto świeci pięknie, a w materiale ostrze się podwija. Pewnie są to jakieś milisekundy, ale według mnie jest możliwość rozhartowania dłuta bez świadomości o tym. I wtedy człowieku dumaj, dlaczego dłuto się wywija

Dlatego też nie polecam ostrzenia dłut czy też noży o twardej stali na szybkoobrotowych. A jeśli Ty chcesz stal HSS wyprowadzać... Jeśli dłuto ma fazę 30 stopni, nie zdążysz od jednej krawędzi do drugiej przejechać, a już przepali Ci róg ostrza który pierwszy przyłożyłeś

Nie da się tego zrobić szybko. Bo to trzeba złapać odpowiednią fazę, poziom ostrza, i jeszcze przesunąć w bok szybkim ruchem bez docisku... To nie jest zabieg dla stali HSS.
Papier ścierny gradacji 60, szyba pod to i jeździsz przód - tył. Później kamienie ręczne i dalej to samo
Nie przepalisz, zrelaksujesz się, mniejszy rachunek za prąd
