Cześć Forumowicze!
Właśnie uporałem się z zabudową spiżarni! Nareszcie! nie obyło się oczywiście bez kłopotów.
Najpierw miałem problemy z formatowaniem płyty meblowej bez wyrwań (link to wątku o tym tu:
http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/ciecie-plyty-meblowej-bez-wyrwan/ ). Gdy już mi zaczęło w miarę wychodzić, musiałem nauczyć się oklejać obrzeża. Mimo zastosowania porządnej okleiniarki (no chyba porządnej

), początki były bardzo kiepskie. Z każdą szafką było lepiej. Najgorsze jest to że szafki z najładniejszym efektem mojej pracy są przy samym suficie

. Szczerze mówiąc to jeszcze muszę powalczyć z tą moją okleiniarką i obróbką krawędzi, bo przy dłuższych krawędziach nie zawsze wychodzi idealnie. Nie wiem czy to nie wina stosowanego przeze mnie kleju. Maszyna układa na obrzeżu paseczki kleju... i czasami , nie wiem jak to wytłumaczyć, klej się przycina (jakby pęcherzyk powietrza pęka) na odcinku ok.2mm, i powstaje wolna przestrzeń pomiędzy płytą a obrzeżem. Strasznie psuje to efekt końcowy. Czy zdarza się to u kogoś z Was? (okleiniarka Festool Conturo).
Przy okazji życzę wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!!
Pozdrawiam
Radek