5 lat temu w domu położyłem podłogę drewnianą, na poddaszu sosnową, na parterze modrzew. Na początek użyłem oleju gruntującego (sosnową zabarwiłem a'la dąb rustykalny dodając pigment umbra ciemna), potem na to olej utwardzający do drewna miękkiego (jest też w wersji do twardego). Oleje i pigmenty marki Kreidezeit. Robiłem sam, więc mogę narzekać tylko na siebie. Ale nie narzekam. Podłoga wyszła pięknie, nawet w ciągach na świerku nie widać jakichś szczególnych przetarć. Gdyby dziecka jej nie dojechały (np. zabawa młotkami itepe) to w zasadzie jeszcze nie musiałbym nic z nią robić. A tak w lecie w jeden dzień przeolejuję wszystko i będzie ok.