Witam.
Przy pierwszym drineczku siedzę więc może się zbytnio nie rozpiszę.
Przemku, masz jakiś budżet założony na to oświetlenie?
Czy przewidujesz jakąś "blende" do rozproszenia tego światła, ograniczenia "rażenia" przez te diody?
Dość sporo czasu "za młodu" przesiedziałem przed monitorami z niskim odświeżaniem, i ogólnie mam chyba czułe oczy na migotanie i "rażenie", fachowo nazywa się to zdaje się w branży oświetleniowej współczynnik olśnienia czy jakoś tak podobnie.
Niby pracując przy stole, patrzy się w stronę stołu, ale ja osobiście unikam mocnych punktów świetlnych w zasięgu wzroku, a takie power ledy gołe dla mnie są bardzo drażniące, nawet gdy tylko kątem oka je widzę.
Jeśli skupisz światło na stole, tak jak ktoś tu radził, efekt może być słaby, bo przy nachylaniu się nad obrabianym materiałem będziesz rzucał cień i będzie słabo.
Ja u siebie ostatnio oprócz prototypów "żarówek" które zostały po produkcji lamp ze źródłem światła ulepionym z pasków ledowych (chodziło o instalacje 12v z opcją swobodnego ściemniania), mam podwieszone pod moim niskim sufitem (niecałe 2,2m) dwie żarówki energooszczędne, jedna 125W i jedna 85W. Dają naprawdę sporo światła, a że żarówki z zestawu oświetlenia do kręcenia klipów, to też barwę i CRI mają nie najgorsze.
Jaki obszar chcesz oświetlić? jaką powierzchnię ma stół roboczy?
Pytałem o budżet, bo jakiś czas temu montowałem znajomemu przy okazji przebrendowania jego sklepów spożywczych na carefur expres coś co miało robić za oświetlenie liniowe, czyli światło oświetlające ciągi komunikacyjne i regały przy okazji.
Po testach z paskami ledowymi (wyszły tragicznie słabo) skończyło się na świetlówkach ledowych, raczej tańszych, znalazłem na allegro, a że większa ilość wchodziła w grę (w sumie zamontowałem ich w 4 sklepach ponad 120szt.) przejechałem się ponad 100km w jedną stronę, żeby zobaczyć jak to świeci, pomacać no i miło się zaskoczyłem po montażu zakładając, że były to takie prawie najtańsze na allegro wtedy

.
Kilka sztuk mi zostało, i mam zamiar zamontować je pod sufitem jak już ogarne sobie warsztacik tak jak trzeba.
Zresztą nie wiem czy nie wdrożę pomysłu z opcją przywalenia czegoś w rodzaju szyn na suficie, tak abym mógł te świetlówki swobodnie przesuwać w razie potrzeby. Standardowo są dostępne w rozmiarach 60-120-180cm a ceny cały czas spadają.
Zaleta jest taka, że podpina się je pod 230V i z głowy, w sklepach montowałem uchwyty (te stalowe) bezpośrednio do sufitu i w nie wpinałem świetlówkę, nad świetlówką szedł przewód do następnej w linii, najtańsze plastikowe gniazda sklejałem do siebie plecami, tak że świetlówki nie miały przerwy, wygląda to dość nie najgorzej , wersje aluminiowo plastikowe na upartego można używać jako lampę warsztatową na kablu, te szklane są kruche i do wieszania pod sufitem nie najlepsze bo świecą też w górę, więc traci się swiatło. Ogólnie moim zdaniem te świetlóweczki ledowe robią robotę i są coraz tańsze, fakt że pewnie mniejsza satysfakcja niż uklejenie samemu takiej instalacji
Co do żarówek energooszczędnych o których wspomniałem, po odpaleniu tych dwóch które są w jednej oprawce podwójnej wkręcone, przy stole cień mi się nie robi, światła jest na tyle, że nawet jak się je zasłoni, to i tak światło odbite od ścian itp. robi robotę.
Pozdrawiam
P.S. no i drineczek się kończy, a nierozpisywanie się nie udało