03 Maja 2026, 10:01:52 czas Polski

Autor Wątek: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach  (Przeczytany 9825 razy)

Offline Pragmatyczny Przemek

Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« dnia: 13 Stycznia 2016, 19:23:15 czas Polski »
Witajcie

W związku z tym, że po zamontowaniu paneli na ścianie w moim warsztacie jakoś tak się ciemniej zrobiło to postanowiłem dać więcej czadu z sufitu.
Wymyśliłem sobie power ledy. Oświetlają dobrze akwaria więc i odpowiednia ilość w warsztacie powinna dać radę.
Przeczytałem cały internet i obejrzałem cały YouTube i już co nieco wiem.
Wykombinowałem sobie, że muszę ich mieć dużo.
Myślę nad power Ledami 1W.
Do tego potrzeba mi jakiegoś zasilacza już się dowiedziałem, że to się zwie driver.
Teraz pozostaje jaki ten driver ma być.
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V
Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?

Jeśli coś źle ogarnąłem to proszę mnie poprawcie.
Pytanie drugie ile to prądu zmiennego ciągnie.
Czy to jest opłacalne?

Druga opcja to.
Mam zasilacz komputerowy a raczej serwerowy tam jest aż 75A jeśli dobrze pamiętam.
Tylko jak to ogarnąć by nie kupować tych driverów.
Tutaj za bardzo nie wiem, skoro tam jest tylko 12V max to dużo przewodów bym miał.
Więc może lepiej pociągnąć to wszystko na tych driverach dedykowanych.

krzysiek

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Stycznia 2016, 19:43:24 czas Polski »
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V
Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?
Te obliczenia są prawidłowe, ale nie o tym chciałem.
Przemku jaką wysokość ma pomieszczenie , w którym jest warsztat ?
5500 K to jest tylko temperatura światła - jest oślepiająco białe ,zbliżone do słonecznego. Ale czy będzie go wystarczająca ilość aby porządnie doświetlić warsztat? Warsztat to nie jest akwarium.
Mam takie wątpliwości. Jeżeli uda się je rozwiać to pewnie zdecyduje się na podobne rozwiązanie. Póki co myślę o paru halogenach odpalanych przez przekaźnik - żeby nie palić styków w przełączniku.
 

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Stycznia 2016, 19:56:23 czas Polski »
To nie takie proste Przemku.
Wybierając ledy nie patrz tylko ila mają watów, aleprzede wszystkim patrz na lumeny.
Luman to jest ilość światła emitowana przez żródło światła. im większa wartośc tym jaśniejsze.
możesz mieć lampę o dożym poborze prądu i małej ilości lumenów, a mżes też mieć o małym poborze prądu, ale bardzo jasną.
Jeśl chodzi o barwę swiatła to określa się ją jak wiesz w Kelwinach (K).
Im większa wartość tym zimniejsze  światło.
2700K to barwa światła  jak standardowa żarówka starego typu z żarnikiem.
Światło o barwaie żędu 6000 może żle wpływać na samopoczucie. no i zmienia kompletnie kolory.
No i na koniec żeby nie było zbyt prosto to jest jeszcze jeden paramert tak zwanu CRI (Colour Rendering Index). jest to odwzorowanie koloró w stosunku do Swiatła słonecznego.
wartośc 100 oznacza kolor oświetlonego obiektu w słońcu. Wartości poniżej oznaczają procentowe odwzorowanie koloru w stosynku do światła słonecznego.

A odnośnie "driverów" czyli zasilaczy to moc zasilacza  w watach nie powinna by c większa niż łączna moc oswietlenia do niego podłączona. Zalecam aby było około 20% zapasu, aby się nie popaliły w przypadzku przeciążenia. No i oczywiście jeśli ledy są 12V to zasilacz też powinien być 12V, a do 24V ledów - 24V zasilacz.

Tak więc sporo do analizy.
Uprzedziłeś mnie, bo też planuję poruszyć ten temat.

Pozdrawiam.

Offline arturs

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:18:40 czas Polski »
do tego trzeba też sporo odprowadzenia ciepła.. LEDy są bardzo (naprawdę bardzo) wrażliwe na przegrzanie i wahania napięcia.. ja bym się szczególnie nie napalał na te LEDy, nie wiem jaką masz wysokość pomieszczenia ale one mają też dość ograniczony kąt świecenia..
szczerze mówiąc ja bym się nie bawił w LEDy tylko świetlówki założył..
powodów jest co najmniej 4:

1. energooszczędne
2. Tanie i długo działające
3. łatwo uszczelnić obudowę bo mało się grzeją
4. duża powierzchnia świecenia i światło jest niekierunkowe
5. działają bez problemu w ujemnych temperaturach

Halogeny biorą mnóstwo prądu i bardzo się grzeją..
« Ostatnia zmiana: 13 Stycznia 2016, 20:22:05 czas Polski wysłana przez arturs »

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:20:55 czas Polski »
5500K To miłe białe światło. Jak by Cię denerwowało to możesz sufit pomalować na jasno żółty kolor ;)

Ja to bym wziął power ledy 3W na radiatorze (pamiętaj że power led się grzeją jak sk*) - 20 sztuk 4000-4500K (to pewniejsza barwa - na pewno nie będzie przeszkadzać).
Do tego sterownik stałoprądowy na 650-700mA - czyli dwie sztuki na każde 10 diód.
Jeśli masz sufit standardowo na 3m a stół na 1m to myślę że 20 diód niewysilonego 3W wystarczy.
Pamiętaj tylko o dwóch rzeczach - musisz je przykręcić do aluminiowej blachy (plus pasta przewodząca) i zamknąć w szczelnym boxie żeby pył nie doszedł.

krzysiek

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:21:19 czas Polski »
Tu jest trochę więcej o świetle , barwie i temperaturze barwowej.
http://www.swiatlo.tak.pl/1/index.php/temperatura-barwowa/
Dla mnie , przynajmniej , najlepszym rozwiązaniem wydają się być halogeny. W warsztacie muszę pracować w okularach i źle dobrane oświetlenie będzie mnie męczyć.

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:31:20 czas Polski »
Halogen to przynajmniej 200W na stół czyli trochę światła i duuuużo ciepła, to samo co 2*36W świetlówkowe albo 20x3W ledowe. Mówią że świetlówki nie są dobre do maszyn z ruchomymi częściami ale ja przy swojej z elektronicznym zapłonnikiem żadnego efektu stroboskopowego nie zauważyłem.

krzysiek

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:46:07 czas Polski »
Może to też jest dobre rozwiązanie ? Z tą świetlówką. Tym bardziej ,że nie mam maszyn w warsztacie i są teraz "rury" o chłodniejszych kolorach - nie takich sinych jak to dawniej bywało.

Offline Pragmatyczny Przemek

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:50:39 czas Polski »
Mam na to plan. Pasta termoprzewodząca będzie. Power led dokładnie ten http://allegro.pl/dioda-1w-power-led-neut-5000-5500k-35mil-001c-i5917230225.html
Zgłębilem temat CRI i wygląda na to, że ma więcej niż 80 czyli, że dobrze wedłlug tej strony -> http://zdroweoswietlenie.pl/index2.php?go=oddawanie_kolorow
Halogenów nie lubię grzeją się i szybko przepalają więc odpadają, niech będzie Eko i forever :)
Zasilacz wymyśliłem sobie taki http://allegro.pl/zasilacz-driver-led-panel-18-36-led-51-130v-300ma-i5904999180.html
Ma najwięcej Watów jaki znalazłem ale ma trochę mniej mA, ale diody będą działać.
Barwa 5500K bo według strony zdroweoswietlnie.pl to super barwa do pracy.

Lumenów jeszcze nie ogarnąłem bo jak wpisuje ile ma być na metr to mi wychodzą strony o uprawie konopii już wiem, że ma ich byc 150000 - to tak na przyszłość :D

Ale te diody mają około 90 LM.
Kąt świcenia 140-180* więc spoko. A no i wysokość warsztatu to niestety tylko 240 cm :(

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Stycznia 2016, 20:51:52 czas Polski »
Panowie, myślę że trochę mylone są pojęcia.
Myślę że Henry ma na myśli lampę halogenową o dużej mocy, ale są też żarówki halogenowe o mocy nawet 35W
Odpowiednikiem żarówki halogenowej o mocy 50W jest żarówka ledowa o mocy 3.5W (to się zmienia bo technologia idzie do przodu)
Pobór mocy dużo niższy a więc tańsza w exploatacji a światła daje tyle samo.

Żarówki ledowe nie grzeją się tak mocno jak halogenowe i nie są aż tak wrażliwe na przegrzanie jak halogenowe. Można je montować bezpośrednio pod wełną i nie wymagają wentylacji.

Pozdrawiam.

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Stycznia 2016, 21:46:08 czas Polski »
 Żarówki halogenowe to te z małym halogenem w bańce? Mam takie w żyrandolu - trochę lepiej niż żarówka no ale to nadal żarówka.

Do przeliczania lx-lm znalazłem taki kalkulator:
https://www.ledrise.com/shop_content.php?coID=19
Wpisujesz 500lx, odległość do stołu, kąt świecenia ledów i wciskasz "lx to lumen".
Ledy świecą bardzo szeroko - warto by było pomyśleć jak to bardziej skupić na stole, bo inaczej będziesz ich potrzebował 2x więcej. Dlatego polecałem 3W bo będzie ich mniej.

krzysiek: nowe świetlówki "biurowe" całkiem dobrze oddają kolory. Dostałem jakieś razem z oprawą i porównywałem z graficznymi o CRI=97 na wzorniku kolorów i różnica była minimalna.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Stycznia 2016, 22:07:43 czas Polski »
Różne typy żarówek ledowych mają różne wartości lumenów

krzysiek

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Stycznia 2016, 22:14:31 czas Polski »
Henry myślę, że to będzie dla mnie najlepsze rozwiązanie tym bardziej ,że można kupić gotowy zestaw do montażu , wystarczy tylko podłączyć zasilanie 230V/50Hz. Przepraszam Przemek za offtop.

Offline kinatS

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Stycznia 2016, 22:24:39 czas Polski »
Witam.
Przy pierwszym drineczku siedzę więc może się zbytnio nie rozpiszę.
Przemku, masz jakiś budżet założony na to oświetlenie?
Czy przewidujesz jakąś "blende" do rozproszenia tego światła, ograniczenia "rażenia" przez te diody?
Dość sporo czasu "za młodu" przesiedziałem przed monitorami z niskim odświeżaniem, i ogólnie mam chyba czułe oczy na migotanie i "rażenie", fachowo nazywa się to zdaje się w branży oświetleniowej współczynnik olśnienia czy jakoś tak podobnie.
Niby pracując przy stole, patrzy się w stronę stołu, ale ja osobiście unikam mocnych punktów świetlnych w zasięgu wzroku, a takie power ledy gołe dla mnie są bardzo drażniące, nawet gdy tylko kątem oka je widzę.
Jeśli skupisz światło na stole, tak jak ktoś tu radził, efekt może być słaby, bo przy nachylaniu się nad obrabianym materiałem będziesz rzucał cień i będzie słabo.
Ja u siebie ostatnio oprócz prototypów "żarówek" które zostały po produkcji lamp ze źródłem światła ulepionym z pasków ledowych (chodziło o instalacje 12v z opcją swobodnego ściemniania), mam podwieszone pod moim niskim sufitem (niecałe 2,2m) dwie żarówki energooszczędne, jedna 125W i jedna 85W. Dają naprawdę sporo światła, a że żarówki z zestawu oświetlenia do kręcenia klipów, to też barwę i CRI mają nie najgorsze.

Jaki obszar chcesz oświetlić? jaką powierzchnię ma stół roboczy?
Pytałem o budżet, bo jakiś czas temu montowałem znajomemu przy okazji przebrendowania jego sklepów spożywczych na carefur expres coś co miało robić za oświetlenie liniowe, czyli światło oświetlające ciągi komunikacyjne i regały przy okazji.
Po testach z paskami ledowymi (wyszły tragicznie słabo) skończyło się na świetlówkach ledowych, raczej tańszych, znalazłem na allegro, a że większa ilość wchodziła w grę (w sumie zamontowałem ich w 4 sklepach ponad 120szt.) przejechałem się ponad 100km w jedną stronę, żeby zobaczyć jak to świeci, pomacać no i miło się zaskoczyłem po montażu zakładając, że były to takie prawie najtańsze na allegro wtedy ;).
Kilka sztuk mi zostało, i mam zamiar zamontować je pod sufitem jak już ogarne sobie warsztacik tak jak trzeba.
Zresztą nie wiem czy nie wdrożę pomysłu z opcją przywalenia czegoś w rodzaju szyn na suficie, tak abym mógł te świetlówki swobodnie przesuwać w razie potrzeby. Standardowo są dostępne w rozmiarach 60-120-180cm a ceny cały czas spadają.
Zaleta jest taka, że podpina się je pod 230V i z głowy, w sklepach montowałem uchwyty (te stalowe) bezpośrednio do sufitu i w nie wpinałem świetlówkę, nad świetlówką szedł przewód do następnej w linii, najtańsze plastikowe gniazda sklejałem do siebie plecami, tak że świetlówki nie miały przerwy, wygląda to dość nie najgorzej , wersje aluminiowo plastikowe na upartego można używać jako lampę warsztatową na kablu, te szklane są kruche i do wieszania pod sufitem nie najlepsze bo świecą też w górę, więc traci się swiatło. Ogólnie moim zdaniem te świetlóweczki ledowe robią robotę i są coraz tańsze, fakt że pewnie mniejsza satysfakcja niż uklejenie samemu takiej instalacji ;)

Co do żarówek energooszczędnych o których wspomniałem, po odpaleniu tych dwóch które są w jednej oprawce podwójnej wkręcone, przy stole cień mi się nie robi, światła jest na tyle, że nawet jak się je zasłoni, to i tak światło odbite od ścian itp. robi robotę.

Pozdrawiam
P.S. no i drineczek się kończy, a nierozpisywanie się nie udało ;)

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Stycznia 2016, 22:37:27 czas Polski »
Jeśli chodzi o barwę światła to kwestia przyzwyczajenia.  Przerabialem różne barwy. Jeśli chodzi o odprowadzanie ciepła, to w akwarystyce jest o tyle łatwiej, że montuje się diody do aluminiowego profilu przez który przepływa woda z akwarium. 
Ja bym inwestowal w ledy ale typu gu10.  Zero problemu z montażem i driverami. Standardowe gniazdo i    zasilanie.

wysłane przy użyciu tapatalk