Prawie koniec

Na zdjęciach przedstawiam końcowe prace przy szlifierce. Jutro malowanie.
1. Na wygładzony cylinder nakleiłem pas rzepu samoprzylepnego (połączenie krawędzi na styk, po skosie, na rzep łatwo teraz można nawinąć pas papieru ściernego z czepnym podłożem - też połączenie na styk po skosie).
2. Wykonałem zdejmowany stół. Stół można podnosić i opuszczać o 55 mm. Zastępuje to częściowo brak oscylacji cylindra, ale umożliwia równomierne wykorzystanie płótna ściernego. Położenie stołu jest blokowane trzema pokrętłami. Można szlifować większe elementy bez zakładania stołu.
3. Zabezpieczenie silnika i wałów przed przesunięciem umożliwia pracę szlifierki w dwóch pozycjach : z walcem usytuowanym poziomo i pionowo. Położenie poziome umożliwi szlifowanie długich desek lub krawędziaków.
Szlifierkę można łatwo przenosić , mocować ściskami do stołu przenośnego albo koziołków i wykorzystać w terenie np. przy wykonywaniu altan, werand, balustrad itp
Szczegóły pokazałem na zdjęciach.
Muszę wykonać jeszcze kilka cylindrów o mniejszej średnicy, muszę się też rozejrzeć za laminatem bądź blachą na wyłożenie blatu stołu.
Praktyka pokaże czy i jakie dorobić rolki prowadzące materiał.