Witam, mam dylemacik taśmówka służyła by mi ok. 300 godzin rocznie do wycinania łuków i innych dziwnych kształtów w litym miękkim grubości najczęściej 5cm ale zdarzy się pewnie i 8cm.
Fundusz wiadomo jak najmniejszy 2k-4k. Maszynka najlepiej nowa, te stare z prlu....... właśnie się takiej pozbyłem, remont przewyższyłby koszt nowej.
Tak czytam o tej makicie lb1200f bo w stolarni mało miejsca i łatwo było by to przestawić, ale nie wiem czy wystarczy. Może znacie modele nieco mocniejsze?
Mój staroć miał silnik niby 2,2kW i lipa - szło słabiej niż ta makita na filmach youtube....