16 Czerwca 2026, 13:12:24 czas Polski

Autor Wątek: Remont drewnianych schodów.  (Przeczytany 7608 razy)

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Remont drewnianych schodów.
« dnia: 28 Lutego 2016, 10:00:54 czas Polski »
Prawdą jest co rzeczą, że mężczyzna jeśli powie że coś zrobi - to on to zrobi...
I tak oto po 2 latach zabieram się za remont schodów.
Tutaj wklejam link do wpisu z grudnia 2013 roku, gdzie pytałem o poradę co do wykonania: http://forum.domidrewno.pl/hyde-park-did/schody-do-odnowienia/msg7933/#msg7933
Padło jednak na zabudowanie obecnych schodów, poprzez bezpośrednie nałożenie na nie nowego materiału. Najchętniej to rozwaliłbym całość i zrobił nową konstrukcję, bo tutaj wszystko krzywe. No ale moje schody to sufit nad schodami sąsiada - taka wiejska incepcja ;)

Założenie mam proste: osadzić boczne wangi, wpasować trepy i podstopnice.

Wymiar trepa: +/- 800mm x 270mm x 35mm / X 16 szt.
Wymiar podstopnicy: +/- 800mm x 180mm x 20mm / X 16 szt.
Wymiar wangi na ścianę: +/- 52000mm x 250mm x 20mm / x 2 szt.

Materiał - jodła - 70mm x 5000mm
Pociąłem deski na odcinki długości +/- 900mm, następnie odrysowałem linie cięcia dla odpadu, i wyznaczyłem mniej więcej środek materiału. Rozciąłem kawałki na pół, co pozwoliło mi przestrugać je na heblarce. Strugałem je raz, max 2 razy jedną stronę, tak by tylko ją wyrównać, i strugnąłem jeden kant.
Na pilarce ustawiłem culagę na 38mm, i rozciąłem deski, zaczynając od przestruganego kantu. W efekcie otrzymałem kantówkę o wymiarze +/- 65mm x 38mm.
Ułożyłem materiał w wymiar +/- jaki mi odpowiada. Wyszło 5 kawałków na trepa, i po przejechaniu frezem zostaje jakieś 2-3 cm odpadu. Więc nie jest źle. Materiał klejony jak widać na mikrowczep.

Następne w kolejności będą wangi. Prawdopodobnie wykonam je w 2 elementach: 255cm + 255cm. Nie mam możliwości wymanewrować 500cm ;)
Postaram się dokumentować postęp prac.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Lutego 2016, 10:01:28 czas Polski »
cd.

kwita

  • Gość
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Lutego 2016, 11:05:11 czas Polski »
Eeenoo, super, ja tak wysoko nie latam :), będę obserwował i kibicował :)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Lutego 2016, 11:11:56 czas Polski »
Szczepan , co skłoniło Cię na wybranie  w miarę miękkiego materiału ?

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Lutego 2016, 13:37:12 czas Polski »
Szczepan , co skłoniło Cię na wybranie  w miarę miękkiego materiału ?

Warunki ekonomiczne to raz.
Dwa - na schodach i tak znajdą się pewnie dywaniki, ładne, ale dywaniki. Tak więc użycie dęba mijałoby się z celem, a buczyna wizualnie mi nie odpowiada.
3. Jasna barwa drewna jodłowego - korytarz jest wąski (około 82cm), a schody strome. Światło pada jedynie od góry z 3 punktów (żarówki ledowe). Nawet jeśli środek trepów zakryję częściowo dywanem, to boki oraz wangi na ścianie dodadzą trochę światła.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Lutego 2016, 13:48:18 czas Polski »
Ciekawe, bo właśnie zaczynam dokładnie taką samą robotę.
Schody u klienta, istna rzeźnia. To niesamowite co potrafią ludzie zrobić.
U mnie bedzie dębina barwiona na orzech.

kwita

  • Gość
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Lutego 2016, 14:26:57 czas Polski »
Ja też mam wąskie stopnie, wymiar stopnia i podstopnia normalny, schody drewniane. Jak nie było dywaników na stopniach, mój młody 2 razy spadał ze schodów, powodem nie była śliskość...schodząc w dół, patrząc na schody, zlewały się słoje stopni i dwa razy kończyło się to na pogotowiu... Zresztą starsze osoby też miał problem przy schodzeniu w dół. Założyłem dywaniki na stopnie siłą rzeczy... Zdrowie w tym przypadku było najważniejsze...od tego czasu jest ok.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Marca 2016, 19:26:28 czas Polski »
Trepy czekają grzecznie poklejone na struganie, a ja zabrałem się za wangi.
Jedna wanga składa się z dwóch elementów. Łączone są na obce pióro. Do ściany zostaną przymocowane na piance montażowej, i miejscami pewnie wkrętem zaślepionym kołkiem.
Na tym etapie prac, grawitacja nie była mi sojusznikiem. Jedna osoba to ciągle o jedną osobę za mało do przymiaru wangi na tak stromych schodach. Wszystko jechało w dół jak szalone.
Koniec końców udało się odrysować trepy i wyciąć zęby.
Teraz zostało mi wybranie w wandze materiału, by zrobić miejsce na starą wangę. Na zdjęciu zaznaczyłem na czerwono o co chodzi. To ten zielony gzyms odstający od ściany.
Najpierw jednak muszę wangi wyfrezować i wyczyścić. Bo gdy wytnę materiał na ten gzyms, to grubość wangi w miejscu klinów wyniesie około 1cm.
Do momentu osadzenia jej na piance przy ścianie - muszę uważać.
Różnica w poziomie wangi i trepa na zdjęciu - nie wiem jak to się stało. Wszystkie trepy tak samo odrysowałem, a ten jeden jakiś psikus mi zrobił. No ale trep osadzany będzie miał około 35mm grubości, tak więc spokojnie zasłoni szczelinę.
Następna relacja z montażu wang ;)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Marca 2016, 23:39:35 czas Polski »
A musisz nowe wangi dawać do ściany? Zastanów się , bo łatwiej jest mieć tam  przestrzeń . Ułatwia ona doklinowanie ( dociśnięcie ) wangi  do położonych stopni a potem zapiankowanie i od góry na wierzch dasz cienką listwę zamykającą przestrzeń  między wangą , a ścianą .

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Marca 2016, 08:35:32 czas Polski »
tomekz - teraz widzę w głowie o czym piszesz.
W sumie nie wiem dlaczego robię tak a nie inaczej. Są to moje pierwsze schody tego typu. Nie mam żadnego doświadczenia w tej dziedzinie (poza schodami ciosanymi).
Myślałem w ten sposób:
Wangi są długie i będę miał sporo pracy z dopasowaniem ich do ściany. Ale gdy osadzę wangi, to zostanie mi już tylko docięcie trepów i podstopnic oraz osadzenie ich. To sobie będę po jednym trepie docinał i pasował. Tak więc najpierw odbębniam wangi, a później bawię się z trepami.
Coś na zasadzie wykonywania pracy etapami. Ale tutaj okazuje się, utrudnił bym sobie pracę.
A zatem zmiana planów.
Wycinam trepy i podstopnice, osadzam je zostawiając miejsce na wangę.
Następnie osadzam wangi dobijając kliny od ściany i pianuję.
Czy rzucę listwę na wangę od góry - jeszcze nie wiem. Spróbuję zrobić to samą wangą, bez zostawiania szczeliny górą.
Ten sposób pracy pozwoli mi zachować taki sam wymiar każdego trepa i podstopnicy.

Dzięki tomekz ;)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Marca 2016, 13:19:52 czas Polski »
Czy rzucę listwę na wangę od góry - jeszcze nie wiem. Spróbuję zrobić to samą wangą, bez zostawiania szczeliny górą.

Nie wiem jak się dostaniesz  do tej  przestrzeni - daj listwę  z platką co do frontu  wangi, ona potem od góry wizualnie pogrubi  wangę.

Zastanów się czy nie  lepiej uciąć wszystkie  stopnie i podstopnice dokładnie  na  maszynie na długość . Następnie opuszczasz blat piły o ok 5mm i od spodu stopnia odcinasz go jeszcze raz o grubość  rzazu ( uważaj by od frontowego kantu trochę zostawić by nie powstała dziurka )
Pozwoli Ci to  dokładniej przylegać  do  wangi a i  łatwiej dopasować  sztorc do wangi , bo tylko zbierasz górę sztorca , te 5 mm.
Tak przygotowane  stopnie montujesz , ale z tym że od razu osadzisz też wangi klinując je do stopnia ( piana dopiero jak wszystko będzie zamontowane ) .Kilka stopni wyżej prowizorycznie położysz też stopień i zaklinujesz . Otrzymasz autostradę :o równoległą którą wypełnisz resztą stopni i nie martwisz się że któryś Ci się gdzieś przestawił w bok.
Miłej pracy -jak co to pytaj :)

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Marca 2016, 13:50:03 czas Polski »
Właśnie przygotowałem sobie szablon trepa i podstopnicy. Przymierzę je na każdym stopniu i wezmę uśredniony wymiar. Dotnę wszystkie trepy i podstopnice na jedną długość.
Dołem podstopnica będzie przykręcona do tyłu trepa, a górą zatopiona w spodzie trepa. Jeśli materiał będzie pracował, szczeliny się nie pokażą.
tomekz, zrobiłem rysunek od boku trepa. Mówisz o takim podcięciu? Ma to sens. Wanga będzie miała mniejszą powierzchnię styku z kantem trepa, więc łatwiej dopasować i podciąć (co sam zaznaczyłeś).

Dopytać jednak muszę o montaż:

1. Położyć trepy i podstopnice na sucho, następnie osadzić wangi, sklinować i zapianować.
2. Wymontować trepy i osadzać je po kolei na piance.
3. Kiwnąć głową z aprobatą nad efektem końcowym pracy.

Dobrze odczytałem wskazówki? :)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Marca 2016, 15:09:15 czas Polski »
1. Położyć trepy i podstopnice na sucho, następnie osadzić wangi, sklinować i zapianować.
2. Wymontować trepy i osadzać je po kolei na piance.

W praktyce będzie trudno spełnić pkt.2 po zrobieniu  pkt.1
Zaczynasz układać od  dołu stopnie . Możesz na sucho złożyć dwa lub trzy stopnie ( wangi masz włożone po bokach i zaklinowane  wstępnie - dłuuuugimi klinami , które dają się rękoma poluzować )  . Następnie kleisz na pianę pierwszy stopień , luzujesz trochę kliny -   wkładasz i kleisz następny ( ściskasz wangi do niego )   luzujesz  wyżej  wangi  - wkładasz i kleisz trzeci  stopień ( ściskasz go)  i tak coraz wyżej    .
Tak jak pisałem - wangi ostatecznie dociśniesz do  sztorców po ułożeniu   wszystkich  stopni i jak będzie ok. dopiero piana. ( zawsze luzując kliny jesteś wstanie wyciągnąć wangę )
Do ściany możesz zamontować potem ślepą listwę ( na równo z górą wangi ) która posłuży do oparcia górnej listwy maskującej przestrzeń między wangą a ścianą lub( nie na równo tzn  niżej ) jak chcesz odfalsować listwę maskującą , by wizualnie cienko wchodziła na wangę .

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Marca 2016, 19:04:18 czas Polski »
Jakoś to brzmi skomplikowanie. Czekam na zdjęcia z realizacji.
Ja bym najpierw pomontrował stopnie i podstopnice, pozostawiając przestrzeń pomiędzy ścianą i krawędzią stopni i podstopnic, a na koniec zamontował bym wangi dociskając je do stopni.
W tej opcji nie ma miejsca na błędy i niedokładności.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5616
  • Ocena +65/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Remont drewnianych schodów.
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Marca 2016, 19:17:34 czas Polski »
a na koniec zamontował bym wangi dociskając je do stopni.
W tej opcji nie ma miejsca na błędy i niedokładności.

Nic skomplikowanego .
Gorzej jest   i nie takie  proste montować same stopnie z podstopnicami by zachować równą linię. Po to są wangi by ułatwić tą operację . Można to zrobić też sposobem , przy zastosowaniu jednej wangi ( jest wtedy więcej luzu ) i do niej dokładać stopnie , a na końcu założyć drugą wangę i zaklinować,